Także pamiętajcie - nie na telefonie, zwłaszcza jak macie te szklane. Ja do dziś na swoim nie pozwalam rozrabiać ketonów, bo z tyłu też jest szklany. Ja bym ogólnie nie polecała używania telefonu jako blat pod ketony. Gdzieś poza domem to dobrze jest mieć przy sobie chociażby zeszyt lub notes z twardą oprawą. I mokre chusteczki, żeby go później przetrzeć jakby się coś wżarło. Po paru razach człowiek się uczy jak być przygotowanym na każdą okoliczność
Ja nigdy nie miałem problemu z noszeniem tektury bo mam telefon w twardym etui i na nim rozdrabnialem w warunkach polowych gdzie nie było nic twardego .
A jak był jakiś murek , kibel, toaleta to tak jak piszesz . Jakaś kartka papieru zawsze się znalazła.
Jak nie moja to gazetka reklamowa , ulotka .
I tak samo aplikacja . Czystsza będzie każda prowizoryczna rurka bule nie baknot który przeszedł przez miliony rąk ludzi którzy płacili nim za kawę na stacji po wyjściu z kibla nie mając rąk
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
25 czerwca 2026mmigotka pisze: Raczej jak źle się zaciągniesz to aspirujesz mef do gardła, a nie do płuca ;) chyba o ten okropny wypadek przy pracy Ci chodziło Panie kolego. Jakbyś zaciągnął grudę mefa prosto do płuca to uwierz mi, pewnie byś kaszlał krwią i ledwo oddychał.
Jeśli zmielisz sobie suchego mefa na totalny pył ( co odradzam nadal ) i zarąbiesz sobie porządnie ustawiając swój zwinięty stożek prosto w zatoki a nie w stronę śluzówki nosa ( czyli pod lekkim kontem w stronę przegrody ), jest duże prawdopodobieństwo, że walniesz sobie tę chemię w płuco ( a już w ogóle odradzam walenie na pył chlorów bo potrafi aż przydusić ).
Jest to bardzo nieprzyjemne uczucie + no raczej ze zdrowiem to wiele wspólnego nie ma a męczymy niepotrzebnie tylko ogranizm.
Dlatego:
- odpowiednio przygotowany materiał
- odpowiednia technika wciągania
- i odpowiednia SIŁA wciągania
to podstawa przy tej zabawce.
25 czerwca 2026mmigotka pisze: ....
Także pamiętajcie - nie na telefonie, zwłaszcza jak macie te szklane. Ja do dziś na swoim nie pozwalam rozrabiać ketonów, bo z tyłu też jest szklany. Ja bym ogólnie nie polecała używania telefonu jako blat pod ketony. Gdzieś poza domem to dobrze jest mieć przy sobie chociażby zeszyt lub notes z twardą oprawą. I mokre chusteczki, żeby go później przetrzeć jakby się coś wżarło. Po paru razach człowiek się uczy jak być przygotowanym na każdą okoliczność![]()
EDIT: ze względu na ilosc postów na ten temat w wątku odnośnie 1 razu i na to, że sztuka wciągania mefa a fety sie rozni odrobinę, wydzieliłam nowy temat do dyskusji bo takowego nie znalazlam w spisie. miłego
@DuchPL nie leci od razu do płuc bo na drodze jest gardło i tchawica więc @mmigotka dobrze prawi, poza tym dalej podtrzymuje że na jebany pył jednak dodam to co Ty napisałeś duchu, na jebany pył z tym że wciągać pod kątem zwijka na śluzówkę i delikatnie powoli żeby nie było niespodzianki że wleci do gardła.
Dobra opcja to jest też taka czarna słomka barowa obcięta na dobrą długość - bo można myć pod wodą i używać wielokrotnie. A mam kumpla który zawsze w maku bierze dużo tych papierowych słomek, tnie je na kawałki i zawsze u niego sobie można na melanżu dla siebie takową wziąć. Ale jak dla mnie słomka jest za gruba np. Chyba że te takie cienkie.
wczorajserotoninowy pisze:
@DuchPL nie leci od razu do płuc bo na drodze jest gardło i tchawica więc @mmigotka dobrze prawi, poza tym dalej podtrzymuje że na jebany pył jednak dodam to co Ty napisałeś duchu, na jebany pył z tym że wciągać pod kątem zwijka na śluzówkę i delikatnie powoli żeby nie było niespodzianki że wleci do gardła.
to gdzie Ci poleci, w dużej mierze zależy od samej budowy Twojej przegrody nosowej i całej reszty, i co ważne od siły jak lubisz TO ROBIĆ.
bywały momenty w których, serio wierzyłem że pył to najlepsze wyjście dla mnie, bo lubię sobie MOCNO "ZAJEBAĆ".
Naumiałem się - mocno... NIEZAJEBYWAĆ ... bo leciało mi prosto w płuco, gdzie potem był pół godz. kaszel połączony z wkręcającą się fazą - to nie było miłe doświadczenie - i tyle.
Temu odradzam pył, dla ludzi, którzy lubią sobie mocno pierdolnąć w zatoki towar.
+ dodałem jeszcze pare ciekawostek aby spuentować wypowiedź.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
