Warto załatwić takie zaświadczenie od psychiatry dla lekarza pierwszego kontaktu, ułatwia to życie. Wypełnienie tego zajmuje lekarzowi minutę.
IKP powstał z innego powodu niż ten który wymieniasz, możliwe, że mylisz go z systemem EDM do którego lekarz rodzinny "domyślnie" też nie ma wglądu jeśli sam nie nadasz mu takiego uprawnienia. @ThePrinceOfTerror94
31 maja 2026ladyinnaightmares pisze: @ThePrinceOfTerror94 lekarz POZ nie ma obowiązku wypisywać leków na życzenie jeśli nie ma do tego żadnych podstaw (chociażby zaświadczenia od specjalisty czy jakiejkolwiek wzmianki w historii pacjenta o przyczynie przyjmowania danego leku). Recepta z IKP nie jest podstawą do kontynuacji leczenia.
To nie recptomat na życzenie.
Lekarz POZ ma obowiązek wystawienia potrzebnego leku (bo od tego jest). Oczywiście na podstawie dokumentacji z systemu danych przychodni, IKP i dokumentacji klasycznej .
Sprawdzalem to w realu, oraz wiem ze rozporzadzenia do ustaw to reguluja. Dobrze znam dyrektora przychodni m.in POZ. Stad moja pewnosc.
Oczywiście sa lekarze, którzy powiedza ze nie moga. Jesli tak robia to klamia, nie znaja przepisow lub sa chujami.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Czy taka sytuacja zdarza się jedynie jak np POZ jest połączony z PZP i funkcjonuje jak jedna Placówka Lecznicza ?
*Oczywiście nigdy, i przenigdy nie zaznaczyłem w IKP opcji 'udostępnij listę leków' czy jakoś tak, a widziałem, że taka opcja była.
Czy mogę ze spokojem iść do innego znachora, oddalonego troszkę dalej - pokazać kwity i zażądać leków, bez tej właśnie obawy, że zobaczy co było przepisywane wcześniej ?
Wszystko biorę pełnopłatnie, aczkolwiek są tam leki zawierające między innymi: klonazepam, metylofenidat, a czasami - tj, bardzo rzadko jakieś słabe opio.
Pozdrawiam.
Robią jakiś test na debila w ten sposób ?
Jeśli POZ i PZP funkcjonuje jako jedna placówka - to ja rozumiem, bo wspólny system, ten sam budynek, gabinety obok siebie itp...
Na jakiej podstawie, ustawie, zasadzie - inny lekarz psychiatra z innego PZP, czy inni prywatni znachorzy o różnych specjalizacjach mają rzekomo widzieć moje leki ?
Jak wspominałem - w IKP jest taka opcja, aby udostępnić brane leki, chyba też hospitalizacje, wizyty itp itd, ale po jaką cholerę korzystać z takiej opcji, skoro w naszej profesji, pasji to by znacznie utrudniało funkcjonowanie...
Zresztą, wydaje mi się, że pytają też przez nawyk, bo od zawsze pytają a komputery to dziwne są i im się nie chce sprawdzać. Bo tam trzeba jakieś dane pacjenta wklikać a idź pan w chuj, łatwiej spytać
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Dnia X miałem wizytę lekarską u lekarza psychiatry - przepisał jakieś gówna nie klepiące.
Za 3 -5 dni, czy powiedzmy nawet tydzień idę do innego psychiatry (również na NFZ) i go uprzejmie proszę o przepisanie siaty psychotropów na które mam kwity.
Pytanie: Czy ten drugi lekarz będzie widział w systemie, że dnia X miałem wizytę u konkretnego lekarza ? (imię, nazwisko, przychodnia)
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
