Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.
Co wolisz - haszysz, czy marihuanę?
marihuana
699
63%
haszysz
410
37%

Liczba głosów: 1109

ODPOWIEDZ
Posty: 1284 • Strona 128 z 129
  • 31 / 2 / 0
Jedyny dobry hasz który paliłam/jadłam z jogurtem, ale taki sztos to właśnie z Niemiec, w Polsce raczej ciężko trafić na dobry sort, porównując oczywiście jeden z drugim. Tam miałam prosto od Afgańczyka i nigdy się nie zawiodłam. W dodatku spoko cena jak na tamte zarobki, można było sobie na to pozwolic i to nie rzadko. W PL w zasadzie nie korzystam, a jak już to właśnie z jogurtem.
  • 12749 / 2466 / 0
Ta różnica w działaniu (tylko moja teoria) zapewne wynika z 2 czynników:
1. Taki masowy hasz z przemytu z Afryki, czy bliskiego wschodu powstaje z odmian tam rosnących naturalnie, których jako susz mało kto miał okazję palić.
2. Po kwiatach poznasz, że są stare, a po grudzie nie ma opcji. Sporo THC rozpadło się do CBN i działanie robi się bardziej "ciężkie" / senne.

Kto robił # samemu, ten wie działanie jest dokładnie takie, jak kwiatów, tylko mocniejsze. Mój ulubiony to zebrany z nożyczek po strzyżeniu i skonsumowany od razu. Smak czegoś takiego jest nie do podrobienia (świeża żywica, która jeszcze kilka godzin wcześniej była "żywa").
  • 1055 / 153 / 0
Działanie jest różne że względu na różne odmiany surowca (zioła), a także indywidualne warunki uprawy. Wpływają na różne poziomy kannabinoli, nie tylko z grupy THC.
  • 2214 / 277 / 0
01 maja 2026jezus_chytrus pisze:
Ta różnica w działaniu (tylko moja teoria) zapewne wynika z 2 czynników:
1. Taki masowy hasz z przemytu z Afryki, czy bliskiego wschodu powstaje z odmian tam rosnących naturalnie, których jako susz mało kto miał okazję palić.
2. Po kwiatach poznasz, że są stare, a po grudzie nie ma opcji. Sporo THC rozpadło się do CBN i działanie robi się bardziej "ciężkie" / senne.

Kto robił # samemu, ten wie działanie jest dokładnie takie, jak kwiatów, tylko mocniejsze. Mój ulubiony to zebrany z nożyczek po strzyżeniu i skonsumowany od razu. Smak czegoś takiego jest nie do podrobienia (świeża żywica, która jeszcze kilka godzin wcześniej była "żywa").
Wy nie potraficie palić haszyszu i to jest problem inaczej palisz Kief a inaczej prasowany marokański czy afgański hasz ;)
  • 681 / 174 / 0
Trzeba jednak bardzo uważać gdyż moc tego czasem bywa zatrważająca. Często nawet. Raz wyglądał niepozornie, taki jasny chyba marokański piaszczysty, a po małym kawałeczku miałem wrażenie, że znajduję się gdzieś bardzo głęboko pod wodą. Bałem się cały czas, że zabraknie mi tlenu. Na szczęście nie zabrakło. Miałem wrażenie, że powietrze wokół jest tak gęste jak woda właśnie. Sam byłem zdziwiony, że jednak potrafię w tym oddychać. Pomyślałem, że może zjem chipsy ale jakoś tak mało nie utkwiły mi w gardle więc nie był to trafiony pomysł i odpuściłem. Nadal zbyt gęste powietrze mnie mocno przerażało więc pomyślałem, że pójdę na spacer by się przewietrzyć. Po dłuższym spacerze zagapiłem się i mało nie zaryłem nosem w glebę. W sumie i tak wywaliłem się dosyć mocno ale nawet siniaka nie miałem. Nie pamiętam zupełnie powrotu do domu. Potem przespałem kilka godzin.
  • 1055 / 153 / 0
haszysz agański, do którego miałem dostęp lata temu był prawie czarny (mocno ciemnobrązowy) o konsystencji twardej modeliny. Podgrzewało się płomieniem zwykłej zapalniczki i robiło małe plastyczne okruszki, które ponownie lepiło się w grudkę, którą wkładało się do szklanej fifki i znowu ogrzewało do lekkiego podpalenia. Moc była niesamowita, ale z wyraźną euforią, która w trakcie fazy dominowała. Podobno był to Black Aphgan produkowany tam naturalnymi metodami.
  • 681 / 174 / 0
Tak, była faktycznie taka czarna plastelina lata temu. Zalała rynek totalnie. I nie takie drogie to było. Mocne to było, to fakt ale zupełnie jednak nie to co dziś. Te dzisiejsze mocarze to jest kosmos.
  • 12749 / 2466 / 0
Nie wiem do końca z czego wynika kolor i konsystencja - mi za każdym razem wychodzi coś innego.
Świeża żywica zeskrobana z nożyczek jest czarna jak smoła / czasem wpadła w brąz (smakowo najlepsze, czego próbowałem i pod względem działania chyba też).
Prasowanie pyłku metodą na słoik z wrzątkiem dawał mi różne efekty. Od cieniutkiego "opłatka" w kolorze brązowym, po czarną plastelinę, ale raz wyszła też taka bursztynowa żywica, która jednak z czasem zmieniła kolor na jasno szaro-brązowy. Ona była z pyłku praktycznie bez żadnych zanieczyszczeń (w postaci drobinek masy zielonej).
Wydaje mi się, że decydujące czynniki to świeżość trichomów, stopień dojrzałości, czystość i technika.

Pamiętam jakieś 20 lat temu była ogromna, krajowa fala takiej średniej jakości brązowej grudy. Przez ok 2 miesiące każdy miał tylko to, a w szczycie gram można było kupić za nawet 15zł przy zakupie dyszki.

Jakieś 4 lata temu kupiłem 3g takiej właśnie brązowej grudy i nigdy nie spróbowałem - nadal jest zapakowana w folię z papierosów i siedzi w słoiku. Dziś chyba spróbuję waporyzacji, choć jeszcze nie mam pomysłu, jak się za to zabrać.
Działać na pewno będzie, bo wczoraj postanowiłem przypomnieć sobie swojego sour diesla sprzed kilku sezonów i ku zaskoczeniu działanie tylko nieznacznie się zmieniło. Już po pierwszej chmurze przywitały mnie znajome poty i ok godzina przyklejenia do kanapy. Nawet koloru nie zmienił i nadal wygląda tak, jak świeży.
  • 2214 / 277 / 0
Marokanski haszysz jest przesiewany i zostają zielone części roślin np. polom czy do innych komercyjnych rodzajów.
Do afgańskiego haszyszu jest dodawana mocna czarna herbata.

ps
To nie jest moja oklejka z rana. Był dokument o Afganistanie, poza ty nie raz kupowałem kostkę w foli i wiem jak sprawdzić hasz czy jest uczciwy i niema w nim np piasku.
  • 19 / 6 / 0
Czekoladki przerobiłem sporo. Od chujówych zielonych po czarne zbite, które trzeba było podgrzewać, żeby glizde zwinąć. Polmo Maroko po bublle jasne w palcach ugniatalo się jak plastelina. Osobiście robiłem ekstrakcje z śmieci i i z popcornu z użyciem ISO w kolbie z odzyskiem isopropanulu po odparowaniu więc mało co się zmarnowało bo był obieg zamknięty. Efekt smoła gęsta. Nanosiłem po wcześniejszym rozpuszczeniu ekstraktu w ISO na tyton MC baron i aramot wiśniowy na koniec. Efekt. Mały papieros bez przypału i pizda jak po gibonie po kushu
ODPOWIEDZ
Posty: 1284 • Strona 128 z 129
Artykuły
Newsy
[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
Kawa - budzi i wydłuża życie

Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.