Tak, jest tu pełno takich osób, w tym m.in. ja.
Pytasz o najlepszy sposób? Nie ma magicznego zaklęcia – na koniec dnia sprowadza się to do tego, że trzeba po prostu przestać, no shit. Silna wola, wkurwienie na samego siebie i obrzydzenie do ilości zmarnowanego czasu, zdrowia i kasy to zajebisty argument na start, żeby w końcu uderzyć pięścią w stół i powiedzieć NIE I CHUJ. Użyj tego gniewu.
Ale pamiętaj, że na samej "silnej woli" daleko nie ujedziesz, kiedy wjedzie potężny głód i anhedonia. Jeśli chcesz, żeby to "nie i chuj" utrzymało się na stałe, musisz podjąć konkretne kroki:
- Odcięcie od źródła: Kasujesz numery, blokujesz dilerów, urywasz kontakt z "kolegami", z którymi waliłeś. Zero kompromisów.
- Profesjonalna pomoc: Ponad dekada w temacie to nie są przelewki. Mózg jest przeorany i przyzwyczajony do potężnych wyrzutów dopaminy. Ośrodek leczenia uzależnień, poradnia, terapeuta. To nie jest wstyd, to po prostu narzędzie do naprawy tego, co zepsułeś.
- Głowa i czas: Przygotuj się na to, że na początku wszystko będzie szare, nudne i bez sensu. Musisz ten czas na nowo czymś wypełnić i to przetrwać.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
07 maja 2026Kanada3 pisze: Siema każdemu z tej strony na pozor zwykly 30 latek który ponad dekadę temu pierwszy raz zjadł kr. Nie chce owijać w bawełnę , jest tu ktoś kto pochłaniał duże ilości 3cmc , chodzi o erotomanie pornosy itd tragedia. Czy jest ktoś kto był w tym czymś i z tego wyszedł? Przyszedł moment kiedy po prostu mam dość , mam dość straconego zdrowia , zębów , pieniędzy, rodziny znajomych czy jest tu ktoś kto pomoże mi podjąć odpowiednie kroki aby wyleczyć się z tego ?
Słuchaj ostracyzm to jest złoty środek musisz po prostu tak upaść żeby uświadomić sobie ile przez to straciłeś musisz poczuć się jak śmieć w wtedy może urodzić się w tobie chęć zmiany na lepsze i podejmujesz się tych kroków najlepiej z terapeutą ale musisz sam głęboko chcieć się zmienić. Mi psylocybina obrzydziła bk ale to już jest faza eksperymentalna więc nie namawiam ani nie polecam. Chęć zmiany i praca z terapeutą.
Czyzby terape(u)ty zaczely wystawac na rogach ulic z broszurkami jak jehowi?
Tak to troche wyglada.
Nic do ciebie chlopie nie mam (naprawde!) ale dodaj myslenie, na samym przepisywaniu formulek sie te rady nie utrzymaja.
Mowisz - ostracyzm konieczny. Czyli co, nie ma innej drogi, jesli dajmy na to ktos lubi na weekendzie poruszac troche skora pod melodramat panoramiczny, to jeszcze dluga droga na dno do odhaczenia zanim bedzie mozna myslec o przystopowaniu? A potem powolna wspinaczka przez chaszcze i ciernie, na szczescie jest wyciagnieta pomocna dlon terapeuty... po hajsik, no chyba ze na NFZ. Tylko czy na NFZ sa eksperci od bicia gruchy w towarzystwie Krysi? Pewnie sa, nie smiem powatpiewac w jakosc kadr. Niejeden terapeł zna temat z pierwszej reki, tajeee...
Owszem, pewnie bywa i tak. Ale do kurwy nedzy nie robmy z tego reguly.
A jak kogos przerasta wyciagniecie minimum wnioskow, bez nawpierdalania sie grzybow, to coz, smutne to troche.
OJ NIE DA SIE CHYBA ZREFLEKTOWAC BEZ GRZYBA.
Szkoda ze nic o silnej woli nie bylo. Iksde.
@Kanada3
Ta nawiasem mowiac w przypadku tej substancji ma niewiele do gadania, impuls jest impuls. Wiec lepiej ukrocic sobie dostep na powiedzmy 2 tygodnie chociaz. Tyle fajnych rzeczy jest do cpania a nie kurwa tylko ten gruz jebany w nosie. Nie spimy, zwiedzamy!
Raz apteka, raz ogrodek a nie tylko Zaklad Kamieniarski dostawa 24/7.
A 3go kontrolnie przyjebac bo czemu by nie. I tak przypierdolisz, wiec po co sie szczypac.
Jest niezerowa szansa ze po krotkiej przerwie, chujowosc tej substancji ukaze sie w pelnej krasie. Jesli tak - byc moze mamy zwyciezce. Jesli nie - tez wygrywasz. Przerwe. Klama sie chociaz ciut zagoi. I otarcia na pindolu.
Serio, przeciez dzialanie tego jako takie jest rownie ekscytujace, co spierdolenie sie z drabiny.
Jako takie, bo pare mniej lub bardziej naciaganych zalet niezwiazanych z samym apogeum dzialania da sie znalezc.
Ale nie napierdalajac codziennie po pare gieta, no helou.
W ten sposob to conajwyzej wedzidlo mozna zerwac.
To nie bicie, to holocaust konia.
Zjawiskowe. Tyle ze nudne, w nomen omen chuj.
Reasumujac, nie rzucaj sie od razu na kompletne odstawienie, tylko sprobuj sobie chociaz zrobic mala przerwe. Nic nie tracisz, wiec co ci szkodzi? Kamyka nie wykupia, pornole nie uciekna.
Powodzenia.
Słuchaj oczywiście że się da odejść jak ktoś ma zawzięcie ale ja patrzę ogólnikowo jak to wygląda i jak człowiek nie pierdolnie o ziemię nie zrozumie takie są fakty ketoniarzem się jest a nie bywa. Nie chcesz wierzyć w moc psychodelii twoja sprawa napisałem tylko że mi pomogły.
A co do psychodelików - jak tobie pomogło to super. Tylko wszechobecne lansowanie obecnie psylo (i mj) jako nowego panaceum, deko mnie drażni i aż się ciężko powstrzymać czasem od złośliwego komentarza. Zwłaszcza że do podobnych przemyśleń da się dojść i bez, już większą wartość bym widział jeśli chodzi o przełamywanie schematów.
Ja osobiście czekałem aż zejdzie/prawie zejdzie i waliłem kolejnego szczura który był sporo większy od poprzedniego, a i tak efekt był słabszy, sort typowo dopaminowy więc dorzutki powinny śmigać.
Od pierwszej kreski 130mg doszedłem do ostatniej 300mg przerabiając 1 grama.
Tak wiem, że takie 300mg to w chuj towaru, ale zawsze dziele takie rzeczy na 2 kreski, po jednej na każdą dziurke w nosie, więcej się wchłonie
Nie ma wora dzwonisz do ulicznego doktora jak ktoś wjebany to naprawdę trzeba być mistrzem świata żeby tak nagle przestać. Psychodeliki takie jak mj na odstawkę średnio tu chodzi o trip psylocybinowy gdzie podróżujemy wgłąb siebie tylko trzeba umieć z tego korzystać i to co sobie uświadomimy podczas podróżny zmienia nasze nastawienie o to loto wisz nie otworzysz tak mindsetu normalnie tu potrzeba teleporady od matki natury ziemi, która jest przepotężna. Kto ma wiedzieć ten wie
O, pacz pan numeru do dila można nie miec. Ewentualnie telefon rozjebac o ścianę. No co, wypadki się zdarzają. Parę dni spokoju przynajmniej, na dobry początek.
I tak jak będziesz chciał to znajdziesz sposób.
2 sprawa jeśli rozpierdalasz telefon o ścianę to pokazuje właśnie jak silnie ta substancja potrafi człowieka pochłonąć więc nie pierdol że ktoś kto jest wjebany w ketony łatwo z nich rezygnuje. Proszę cię tylko nie rozpierdalaj okien ani randomow na ulicy.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony
Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.
Magiczne grzyby w walce z uzależnieniem od nikotyny - przełom czy obiecujący eksperyment?
Nowe badania sugerują, że psylocybina - substancja psychoaktywna zawarta w tzw. "magicznych grzybach" - w połączeniu z psychoterapią może znacząco zwiększyć skuteczność rzucania palenia. Choć wyniki są obiecujące, naukowcy podkreślają potrzebę dalszych badań.
CBZC uderza w narkobiznes. Zatrzymano 27 osób
Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 27 osób podejrzanych m.in. o wprowadzanie na terenie województwa opolskiego znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa zajmowała się dystrybucją marihuany oraz mefedronu, czerpiąc z tego procederu stałe korzyści majątkowe.
