Dobra przyznaję takie rzeczy powinno się robić w specjalnych klinikach i racja może to ujawnić inne zaburzenia psychiczne na własną rękę to rosyjska ruletka wybaczcie trochę się rozpędziłem ale większość osób, które farmakoterapia po nastulatach brania nic nie daje podejmują się takiego leczenia
a tam przy bad tripie podają dożylnie benzo więc tak naprawdę po prostu mamy lepsze zaplecze.
Mi osobiście 2mg Alprazolamum automatycznie kasowało tripa i czułem się normalnie i chyba większość osób miałoby ten sam efekt.
2.Ludzie stosujący antydepresanty na początku maja mocno obniżony poziom serotoniny i też są przypadki że ludzie popełniają samobójstwa więc nie mamy 100% gwarancji że będzie wszystko pięknie i kolorowo
3.Ssri nie mają zbydnio efektu długofalowego po zaprzestaniu brania ogólnie choroba wraca i potem kończy się tak że ludzie wracają i biorą to latami się uzależniają i potem przy mocniejszych ssri mają duży problem z odstawieniem(czasem nawet bardo duży).
4.przy psylocybinie powtarza się co +-rok jednorazowo
Każda próba samoleczenia wiąże się z ryzykiem zagrożenia życia lub zdrowia dlatego nikogo nie namawiam, jeśli ktoś ma problemy proszę udać się do dobrego specjalisty ale z moich obserwacji wolę już zaufać to co nam dała matka natura niż jakiś syntetyczny związek.
22 marca 2026halowpierdol pisze:
Ale żaden psychiatra nigdy tego otwarcie nie powie bo wtedy przyznałby przed pacjentem, że cała psychiatria to tak naprawdę jedna wielka zgadywanka a to automatycznie podważyłoby ich kompetencje jako specjalistów w danej dziedzinie.
Jeśli ktoś choruje na jakieś zaburzenie psychiczne wpierw:
1.trzeba się przebadać
2.zadbać o dietę,
3.Ruch, sport(złoto w walce z depresja)
Następnie jeśli mamy badania i nadal zaburzenie występuje udać się do dobrego magika i podjąć się leczenia w postaci farmakoterapii lub psychodelicznego(oczywiście w specjalnej klinice, która się tym zajmuje w Szwajcarii mamy taką).
4. Przeanalizować naszą rzeczywistość bo kortyzol jak wiemy jest neurodestrukcyjny i jeśli nasze życie nie będzie poukładane będziemy w błędnym kole.
Osobiście zmagałem się z odstawieniem benzo, zaburzeniami lekowymi, depresja, rozstaniami i nic mnie tak nie stawiało na nogi jak siłownia a jak siedziałem w domu to tylko mi się pogłębiało. Sport dodatkowo wspomaga regeneracje układu nerwowego najbardziej treningi siłowe.
Dla wszystkich, którzy zmagają się z depresją i zaburzeniami lekowymi weźcie się za sport o ile nie macie jakich urazów. Jedynym słowem wypierdalać na siłownię!
"we're so poor we can't even pay attention"
Autor ebooka, ktory podlinkowalem wczesniej stawia ciekawa i co tu duzo gadac - dosc prawdopodobna teze, ze opracowane pod koniec gasniecia patentow (no coz za przypadek, deus ex machina normalnie, prozac na bialym koniu wjezdza) na benzodiazepiny leki nowej generacji czyli SSRI nie sprawdzily sie w zastosowaniu, co do ktorego pokladano duze nadzieje, czyli w przypadkach ciezkiej depresji klinicznej. No ni chuja, a pieniadz zainwestowany musi sie zwrocic, wiadomka, wiec deczko smutek :(
Jako ze potrzeba matka wynalazku, a jak sie okazuje rowniez jednostek chorobych, w kolejnych wydaniach manualow diagnostycznych pojawily sie depresja umiarkowana i lekka. Pies ci zdechl i ci smutno? Umiarkowana. Kanapka spadla strona posmarowana do podlogi - lekka. Pojawil sie nowy upragniony rynek zbytu. Jednemu pomoglo innemu nie, trzeci i czwarty zdazyl sie wyhustac zanim zaczelo dzialac - ale kazdy wykupil, to najwazniejsze. Reszte znacie z autopsji.
can you sit right next to me and crush 'em down?
22 marca 2026CloneserSztuki pisze: Samo to że jak idziesz na wizytę i odrazu wrzucają na antydepresanty zamiast wpierw skierować na badania krwi itp mówi samo za siebie to są bilionowe przychody oni chcą podleczyć a nie wyleczyć żeby źródło dochodu było jak największe. Niestety pieniądz rządzi światem. Czasami jakiś niedobór minerału bądź chora tarczyca, nerki itp wywołują zaburzenia lękowe(organizm w taki sposób daje sygnał że coś jest nie tak i chce się bronić).
Jeśli ktoś choruje na jakieś zaburzenie psychiczne wpierw:
1.trzeba się przebadać
2.zadbać o dietę,
3.Ruch, sport(złoto w walce z depresja)
Następnie jeśli mamy badania i nadal zaburzenie występuje udać się do dobrego magika i podjąć się leczenia w postaci farmakoterapii lub psychodelicznego(oczywiście w specjalnej klinice, która się tym zajmuje w Szwajcarii mamy taką).
4. Przeanalizować naszą rzeczywistość bo kortyzol jak wiemy jest neurodestrukcyjny i jeśli nasze życie nie będzie poukładane będziemy w błędnym kole.
Osobiście zmagałem się z odstawieniem benzo, zaburzeniami lekowymi, depresja, rozstaniami i nic mnie tak nie stawiało na nogi jak siłownia a jak siedziałem w domu to tylko mi się pogłębiało. Sport dodatkowo wspomaga regeneracje układu nerwowego najbardziej treningi siłowe.
Dla wszystkich, którzy zmagają się z depresją i zaburzeniami lekowymi weźcie się za sport o ile nie macie jakich urazów. Jedynym słowem wypierdalać na siłownię!
Wytłumaczę Wam na chłopski rozum, taki jak mój, jak to wygląda. Uprzejmie i z klasą, jak to mam w zwyczaju.
Psychiatra, jako lekarz do którego wymagane jest skierowanie zakłada, że już spróbowałeś tych wszystkich trywializmów ze zmianą diety, badaniami krwi i bieganiem. Od takich porad jest lekarz rodzinny, który to powinien ogarnąć, bo to do rodzinnego w pierwszej kolejności udajemy się, gdy czujemy się źle z jakiegokolwiek powodu. Jak to nie działa - dostajemy skierowanie do psychiatry. Ponadto nie zrzucajmy całej odpowiedzialności za nasze zdrowie na lekarza - do psychiatry z reguły idzie się, gdy jest już naprawdę źle, a nie jest nam ostatnio smutno.
Druga sprawa, to leki psychotropowe są bardzo tanie. Ja się miescilem w kilkudziesięciu złotych miesięcznie jak miałem cztery leki. Różnicę robi mi tylko Modafinil, który nie jest refundowany przy zaburzeniach nastroju. Także te miliardy dolarów zarabiane na wciskaniu psychotropów to też wg mnie nieco naginana teoria. Zresztą świat nie jest tak prosty jak się wyznawcom pisków wydaje.
@CloneserSztuki
Jezzcze dodam a propos sportu, że ja przykładowo (przed zastosowaniem leków) regularnie biegałem, ale treningi dawały tylko krótkotrwała ulgę. Jak endorfiny przestawały krążyć w organizmie to szybko wracał ból istnienia, poczucie winy i niska samoocena. Dlatego ja sport traktuje jednak jako pewnego rodzaju ucieczkę od depresji, ale nie docelowy środek do leczenia jej.
Z dietą to też tak patrzę z przymrużeniem oka. Żaden pacjent z ciężka depresja nie utrzyma Ci diety. Większość ludzi ma problem z trzymaniem diety, nawet gdy są zdrowi.
@Kazik444
fenibut to ćpanie, nie brałbym się za to. Miałem Ci proponować jakiś stymulant, bo mi pomogły znacznie podnieść komfort życia.
Ale stimy, które wyciszają, to ciężka sprawa. Chyba że polecisz w nootropy - w sumie fenylopiracetam jest taki, że działa pobudzająco i przeciwlekowo. Noopept z założenia też przyspiesza i gasi lęki, ale tu jest kwestia indywidualnego dawkowania i trzeba trochę pokombinować z wagą metoda prób i błędów. Fasoracetam może? Tylko on za bardzo nie stymuluje - na lęki jest jednak świetny.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Zasłonili alkohol na stacjach paliw. Testy zakończone, Orlen nie dołączył
Sposób prezentacji alkoholu w sklepach ma realny wpływ na sprzedaż - wnioski z pilotażu prowadzonego na przełomie stycznia i lutego na trzech stacjach benzynowych w Polsce są jednoznaczne. Do inicjatywy nie dołączył Orlen, który ma swoje stanowisko w tej sprawie. Podobnie jak sieć sklepów z alkoholem Duży Ben.
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę
Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.