Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7781 • Strona 777 z 779
  • 526 / 135 / 0
@Brick a uzasadniono ci jakkolwiek owa "koniecznosc", czy to wynika z tzw "madrosci etapu"?
  • 124 / 7 / 0
@freezin9moon masz na myśli ewentualny detoks czy odstawianie benzodiazepin w ogóle?
  • 526 / 135 / 0
@Brick odstawienie.
  • 124 / 7 / 0
@freezin9moon
W moim przypadku odstawienie to był w dużej mierze mój własny pomysł. Z każdej strony słyszę, jakie to benzodiazepiny są złe, więc pojawiła się też ciekawość, jak to jest funkcjonować i czuć bez nich.

Liczyłem jednak na szersze podejście ze strony lekarza, nie tylko schodzenie z dawki, ale też równoległe próby ustawienia mnie na innym leczeniu, tak żeby to odstawienie w ogóle było możliwe. Na razie tego nie ma, cały czas słyszę, że „później”.

Ponieważ nie mam żadnego ciągu do samej substancji, to bardziej zależy mi na tym, żeby to miało sens całościowo, a nie było tylko redukcją dla samej redukcji.

Dlatego próbuję zrozumieć, jak to wygląda w praktyce na oddziale i czy w mojej sytuacji detoks w ogóle ma sens, skoro w 100% trzymam się zaleceń lekarza, a jedyne co się dzieje to to, że nie jestem już w stanie zejść niżej, bo moje samopoczucie się rozpada. Po dwóch miesiącach na około 5 mg jest u mnie gorzej niż na początku tej dawki, zamiast stabilizacji mam coraz większą destabilizację...

Jeżeli detoks szpitalny miałby sens, to jestem gotów pójść, pytanie tylko, czy może mi realnie pomóc, czy bardziej zaszkodzić...
  • 526 / 135 / 0
@Brick o warunkach detoksu szpitalnego nie moge sie miarodajnie wypowiedziec, bo nie mam w tym zakresie doswiadczen. niemniej obawiam sie, ze dlugofalowe dobro pacjenta ma tam mniejsze znaczenie niz kwestie wynikajace z rzeczywistosci funkcjonowania polskiej sluzby zdrowia. tak oglednie mowiac.

chodzi o cos innego, mianowicie, narracja ze benzodiapiny zle fuj fuj apage, to swoista madrosc etapu. jeszcze zaledwie kilkanascie-kilkadziesiat lat temu czesto zdarzalo sie ze lekarze swiadomie i z dobra intencja trzymali pacjentow (tych ktorzym takie leczenie dawalo wiecej plusow dodatnich anizeli ujemnych) praktycznie dozywotnio na benzo i nie bylo w tym nic dzwinego ani nagannego. oczywiscie czesto gesto zdarzaly sie przypadki ze osoba, ktora kiedys tam dostala doraznie benzo niejako "z przyzwyczajenia" nie mylic z uzaleznieniem leciala na tym pozniej juz stale, ale kontekst caly czas byl w zasadzie leczniczy tj stala niska dawka, brak ekscesow typu "zgubila/pies zezarl" itp. I takie osoby normalnie funkcjonowaly, problemy zaczynaly sie wlasnie przy (najczesciej) niezamierzonych probach odstawienia, lub wynikajacych ze zmiany lekarza na wyksztalconego juz wg nowych wytycznych, ktore imho (bo jestem dyletantem, to co opisuje to wynik obserwacji jedynie, a nie wyksztalcenia) nadmiernie te grupe lekow demonizuja. takich przypadkow troche znam i wnioski sa jakie sa. te okropne benzodiazepiny to czasem naprawde mniejsze zlo i wiekszy komfort dla pacjentow.

w miare mozliwosci warto o ile to mozliwe porozmawiac z lekarzem czy w ogole jest sens odstawiac i jesli tak to co w zamian.
  • 142 / 9 / 0
@Brick
Brałeś to długo i największą jazda zaczyna się właśnie kiedy jesteś na progowym etapie z 2mg do 0 musisz ciąć wolno i wolno z obstawą lekowa i pod okiem lekarza.
Z clona jak schodziłem ale z mniejszym stażem z 2mg to wszystko szło książkowo problem zaczynał się jak miałem 0.25mg kiedy praktycznie ledwo co dostarczasz chemii do organizmu i mózg tańczył taniec labada. Spróbuj ciąć o 0,5 mg tygodniowo byś musiał mieć to w płynie i zobacz na relację organizmu jak jest za duży szok wracasz do dawki wyżej i tak musisz z tym walczyć do 0.
  • 52 / / 0
wczorajserotoninowy pisze:
Serio ludzie, przecież to są jakieś mikro dawki które on bierze @Cpundog2 i wszystko leży po stronie psychiki i nic więcej, o żadnym wjebaniu tu być mowy nie może i chłopaku po prostu sobie wkrecasz a tabletkę bierzesz by sobie ulżyć. Ja od 3 miesięcy biorę benzo(lorazepam 1-5mg, alprazolam 1-2mg czy rolki 5-20mg) co 2-3 dni miałem też ciągi po 5dni po 7dni później ze 3dni przerwy i znów tabletka. I nadal się nie wjebalem fizycznie a wszystko to póki co w moim przypadku to też psychika bo doświadczajac rano ostatnio po przebudzeniu niepokoju ale serio takiego delikatnego że na luzie to bym przetrwal i 2-3 dni i było by po wszystkim, to jednak działa psychika bo przecież masz pod ręką te tabletkę i wiesz że jak ja weźmiesz to za 30min będziesz się czuć zajebiscie. Także tyle ode mnie, jak dla mnie to mozesz se tak łykać te 0,3mg co te 3dni i się nie martwić bo szansa na jakiegoś skręta czy coś fizycznego mocnego jest moim zdaniem bliska 0%.
nie co 3 dni tylko co 2 dni. 1 dzień 0.3mg 2 dni nic i odnowa, to jest co dwa dni. nadal myślisz, że to w miare bezpieczne? np:
pon 0.3mg
wto nic
sro nic
czw 0.3mg

to jest co 2 dni? czy to się mówi co 3 ?
  • 142 / 9 / 0
Jakbyś brał 20 lat to jeszcze ale 2 miesiące przy takich dawkach proszę cię tutaj masz problem na tle psychicznym boisz się po prostu bo za dużo się naczytałeś trzeba mieć jaja.

W twoim przypadku jest to co 3 dzień gdzie okres półtrwania bromazepamu to średnio 20 godzin. Po prostu to się nazywa efekty odstawienie benzo to nie zabawka, musisz przetrwać z czasem będzie coraz lepiej. Myślę, że po 2 tygodniach miesiacu będzie git
Ostatnio zmieniony 02 kwietnia 2026 przez CloneserSztuki, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 52 / / 0
dzisiajCloneserSztuki pisze:
@Brick
Brałeś to długo i największą jazda zaczyna się właśnie kiedy jesteś na progowym etapie z 2mg do 0 musisz ciąć wolno i wolno z obstawą lekowa i pod okiem lekarza.
Z clona jak schodziłem ale z mniejszym stażem z 2mg to wszystko szło książkowo problem zaczynał się jak miałem 0.25mg kiedy praktycznie ledwo co dostarczasz chemii do organizmu i mózg tańczył taniec labada. Spróbuj ciąć o 0,5 mg tygodniowo byś musiał mieć to w płynie i zobacz na relację organizmu jak jest za duży szok wracasz do dawki wyżej i tak musisz z tym walczyć do 0.


a dlaczego nie może rzucić całkem jak zszedł już do dawki 0.5mg dziennie? to jest bardzo mała dawka i jakby już zszedł do tego i by rzucił to z tydzien może dwa i byłoby by po wszystkim.? mylę się czy nie ? bo się nie znam dlatego pytam jak to jest z tym.
  • 124 / 7 / 0
@CloneserSztuki
Problem jest taki, iż ja na dawce 5 mg diazepamu jestem już ponad dwa miesiące i nic nie idzie na lepsze, a wręcz jest coraz gorzej. Tak jakby u mnie żadna adaptacja nie występowała lub to nie są skutki odstawienne, tylko wychodzą na wierzch moje silne zaburzenia lękowe, które mam od dziecka. Z tego powodu rozważam pójście na detoks, tylko chciałbym uzyskać informacje od osób, które go przebyły, czy ma to sens, jak wygląda detoks w szpitalu, czy jest to jest zwykłe cięcie dawek, czy może kompleksowa opieka i dobieranie potrzebnych leków na stałe - poza przeciwpadaczkowymi, osłonowymi, tak żeby leczyć główną przyczynę problemu, a jednocześnie odstawia się benzodiazepiny?
ODPOWIEDZ
Posty: 7781 • Strona 777 z 779
Artykuły
Newsy
[img]
Więzienie za 0,11% przekroczenia?

Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.

[img]
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.

[img]
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu

Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.