Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 13 • Strona 2 z 2
  • 83 / 1 / 0
Spróbuję teraz 1BP-LSD, ale bez alkoholu.
  • 1028 / 90 / 0
Z moich doświadczeń konkretnie nie z tą substancją.
etanol wypity wcześniej to łagodniejszy odbiór psychodeliku, tutaj lizergamidu. alkohol po załadowaniu analogu LSD jak najbardziej, o ile ktoś gustuje w %.
THC przed wszystkim (doświadczenie psychodeliczne) to dość mocna intensyfikacja tej drugiej substancji. Najpierw kolory, w trakcie palenie - zwiększenie mocy tego, co ma do przekazania dana substancja psychodeliczna.
Na początek się najaram, do tego coś wypiję z procentami, a może odwrotnie. No to teraz zjem np. grzybki. Nie próbowałem narazie i w planach nie mam.
  • 2931 / 632 / 0
Na Reddicie widziałem dyskusję o potencjalnej toksyczności tego związku ze względu na ferrocen. Nie dotarłem do jasnego wniosku ale warte uwagi i sprawdzenia.
serotoninowy pisze:
a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
ODPOWIEDZ
Posty: 13 • Strona 2 z 2
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce

Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.

[img]
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu

W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.

[img]
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem

Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.