Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.
ODPOWIEDZ
Posty: 48 • Strona 5 z 5
  • 4 / / 0
Wystarczy wziąć kilkanaście razy i przeżywać to samo w kulko z zachowaniem wykluczen
  • 3701 / 617 / 1
Wystarczy się schlać do kaca giganta.
Można też brać opio w ciągu i doczekać skręta 😏
Można też podliczyć ile kosztuje miesięcznie nasza przyjemność.

Generalnie – trzeba przesadzić, zrobić sobie krzywdę tak by skojarzyć substancje z przykrymi bodźcami.
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 1 / / 0
Pewnego dnia kiedy miałem bodajże 16lat wjebany w B-K w całkowitej desperacji wymieniłem ważne dla mnie przedmioty za 15g 3mmc. Miałem tez wtedy antybiotyk na boreliozę (doksycylina) i mój organizm był wykończony z wszystkiego. Tej nocy mocno przesadziłem, pamiętam tylko ze pod koniec waliłem lajna 1,5g zapitego bombka 4g, 30minut po tym zrzygałem się na biurko i momentalnie zasnąłem, tak o. obudziłem się godzinne później bez jakichkolwiek efektów psychoaktywnych za to z kosmicznymi myślami samobójczymi, uczuciem suchości w ustach lecz w całym ciele, nie mogłem zasnąć ale jakoś po kosmicznej dawce hydroksyzyny i prometazyny w końcu się udało.

Następnego dnia gdy się obudziłem i ledwo byłem wstanie się ruszać próbowałem zarzyć jednego lajnika na pobudzenie się (1minute później byłem już nad kiblem) 10min później kolejna próba(znowu rzyg), i tak chyba z 5razy. Bombki działały w podobny sposób tyle ze biegłem do kibla po 5minutach a dodam ze próbowałem je nawet pakować do kapsułek glicerynowych żeby nie czuć smaku.

Zwała trwała około 3dni, objawy obejmowały: Kompletna anhedonia, bardzo silny craveing, rozdrażnienie, ciągły dyskomfort, Fosfeny pobudzeniowe (zamknięte oczy = geometrie, światła, wzory, kalejdoskopowe obrazy), uczucie wysuszenia, brak energi, bezsennosc, niepokój ruchowy jak mały chłopczyk z ADHD. Zjazd nie zniknął stopniowo lecz nagle po 3dniach. Dodam ze klony i lorazepam nic nie pomagały.

Przez następne 2lata miałem odruch wymiotny na widok kryształu i bełtałem za każdym razem przy najmniejszym powąchaniu czegokolwiek o wyglądzie kryształu.

Może przypadkowo odkryłem metodę na zbrzydzenie sobie B-K bo ziomek sprobowal,100mg doksycyliny przez 3dni i ostatniego dnia 200mg doksycyliny + łącznie około 5g 3mmc na raz (ważne żeby to było 3mmc bo ma najmniejsze ryzyko śmierci z przedawkowania). Przez około rok tez nie mógł patrzeć na kryształ.

Nikogo oczywiście nie zachęcam do spróbowania tej metody, możliwe ze cudem oboje to przetrwaliśmy ale zadziałało. %-D

A jeżeli znajdzie się jakiś śmiałek uzależniony od beta-ketonów czy innych pirolidynów lub innych RC podobnych wynalazków holenderskich laboratoriów, możecie napisać do mnie czy zadziałało również na was.
  • 5409 / 972 / 0
@lukaszxd tak "pirolidynów" lub "innych RC". Weź się jebnij w czerep typie. 5g 3mmc jest do przeżycia i wierzę w twoją historię ale to czysty debilizm, idiotyzm.. nie wiem jak to określić.

Jakbyś zjadł 5g na raz "pirolidynów" rozumiem że masz na myśli np takie substancje jak MDPV, mdphp(szczegolnie) ale i każda inna substancje z tej grupy alfę pvp czy każdego innego pirolidynokatynona to byś już wąchał kwiatki od spodu. Albo "inne RC" Ty wiesz o czym mówisz? Większość z tych wynalazków nie wybacza takich błędów jak zjedzenie 5g 3mmc które jest łagodnym i nie bardzo toksycznym związkiem.
"Kiedyś... Wrócę do domu i opowiem to mamie, poczuje spokój jak po diazepamie, przeżyłem koszmar jak z ulicy wiązów to życie jest kruche więc się nie przywiązuj"
  • 11 / / 0
Ja mam uraz do:
1. Eferalgan Codeine, które kiedyś rozpuściłem w wodzie, przefiltorwałem, itd... to bylo z 10 lat temu a do dzisiaj jak sobie przypomnę ten chujowy, słonawy posmak to jest mi autentycznie niedobrze.
2. Do wciągania dezodorantu. Jak zobaczyłem jakie bezmózgie zombie robi to ze mnie i odbiera kreatywność stwierdziłem "nichuja", wolę już być na mega odstawce.
3. Odstawiałem kiedyś opio przy pomocy baklofenu. Ładowałem dość duże dawki (100 mg, rano, 100 w południe, 100, po południu 100, i po pracy na sen również... Mniej więcej 4-5 dnia było mi tak niedobrze. Rzygałem cały dzień (nie mając już czym). Miałem stany deliryczne (śnieżenie obrazu, coś co alkoholicy gdy przejeżdża obok nich jakiś samochód "Ziuuum...". Stałem na przystanku w drodze do domu i autobus, który miałem 200 metrów przed sobą nagle był już daleko za mną.. Po tym doświadczeniu nie ciągnie mnie do tych specyfików. Wydaje mi się że jest tj. ktoś napisał. Mogłem sobie wyrobić "traumę" przed, niektórymi substancjami i nigdy ich nie wezmę. Natomiast jestem uzależniony od innych. Pozdrawiam
  • 1 / / 0
@serotoninowy
Niekomu nie mówię żeby jadł 5g MDPV czy alfy chodzi mi czysto o 3-MMC najmniejszkodliwy bk który z osłabionym organizmem od dokaycyliny dał mi odrazę do „wszystkiego co kryształowe”
Mam nadzieję że zrozumiesz
  • 2 / / 0
Mi zbrzydł alkohol, po tym co po nim naodpierdalałem nie pamiętając tego tylko dowiadując się następnego dnia czytając smsy przykładowo to podziękowałem mu i nie pije od ponad roku :)
  • 1007 / 185 / 0
Ależ oczywiście.
Jak ktoś ma mózg i resztki sumienia, to wystarczy czasem naodpierdalać szajsu po alkoholu czy innej używce, zaliczyć moralniaka takiego, że człowiek ma ochotę nie wychodzić z domu przez tydzień i się włącza blokada na jakiś czas conajmniej.
A jak ktoś już ma takie loty, że traci pracę, relacje, całe pieniądze, robi sobie długi, ciągle coś odpierdala to albo do niego dociera w końcu że tak być nie może i potrafi się zaprzeć i odpuścić sobie raz na zawsze przyznając się przed sobą, że nie umie się kontrolować, bo wcześniej czy później rozpierdoli(albo regularnie wracając do używki/używek wraca do punktu wyjścia), kończy z baletami raz na zawsze.
Jeszcze innemu wystarczy jedna albo parę wizyt na SOR'ze po przedawkowaniu, albo urwany film parę razy.
Albo po dłuższej przerwie myśli, że już kontroluje sytuację, a po pierwszym melanżu ocknie się na przystanku jak el menel.
Sposobów jest masa.
Niektórym nigdy nie przechodzi i po prostu z czasem uczą się samokontroli, ale z mojego osobistego doświadczenia z alkoholem wynika, że potrafię nie pić miesiącami, później przez parę miesięcy z kulturką to kontrolować, aż do jednego, niespodziewanego wieczoru jak mi coś kliknie w mózgu i się nagle okazuje, że zgubiłam marynarkę, wyjebałam się na schodach i wypiłam tyle, że to cud, że przy swojej masie ciała ja w ogóle byłam w stanie ustać na nogach, a z samego wieczoru to pamiętam urywki. Moralniak, pogubione rzeczy, poobijane ciało i nagle znowu mi przechodzi i sobie uświadamiam jaki mam problem z alkoholem. Natomiast z innymi używkami nie mam takiego problemu. Tylko ten pierdolony alkohol.
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
ODPOWIEDZ
Posty: 48 • Strona 5 z 5
Artykuły
Newsy
[img]
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce

Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.

[img]
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych

14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.

[img]
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji

Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.