Po dłuższej przerwie u mnie zawsze było tak,że te 2-3 razy było spoko,ale tolerka szybciutko wracała do punktu poprzedniego.
Mikołaj Jaska
Czyli jednak tolerka to szmata...
Z drugiej strony. Odechciewa mi się w ten sposób ćpania kodeiny co jest dobre. Okazuje się, że mój ukochany drug nie jest taki ukochany jaki był, jakiego sobie go wizualizowałem, nadinterpretowałem i ubóstwiałem. Paradoksalnie w moim przypadku lepiej działa w ciągach jednak tutaj już wkracza logiczne myślenie, myśl o skutkach, straconym czasie, pieniądzach, zaprzepaszczonych relacjach...
Nie sądziłem, że to kiedykolwiek napiszę, ale...
kodeina kurwą jest. Tanią, jednak wybitnie często trzeba się z nią umawiać.
To u mnie bywa różnie. Dosłownie. Zazwyczaj klepie podobnie, ale zdarza się że całe nic. Moja średnia dawka to ok. 450mg. A Czasami poczuje dobrze i 220mg. Najwyższe dawki mialem po 700/800mg dziennie, ale zszedłem do 450 bo bardzo niepraktyczne jest to latanie po aptekach. Miło czytać że inni też mają swoje trasy i to „latanie po aptekach” każdy zna
Ps.
Lubię zjeść coś ciepłego i porządnego jak się koda załaduje. Po głodowaniu przed zażyciem taki posiłek podbija bardzo fajnie
Czytałeś wątek "zastanów się 150 razy zanim weźmiesz jakikolwiek opioid"?. Nie? To przeczytaj i wbij do głowy tak żebyś recytował jak Inwokację. Dodatkowo wątek spowiadam się z kodeiny. Potem zajmij się kodeiną.
Uwierz mi, że to może Ci uratować życie.
Smacznego DXM życzę. :)
@karzeu420
ten efekt obojetnosci na wszystko to jest wlasnie ta, niekiedy "niedopowiedziana" euforia.
przysypianie jest zajebiste. relaks totalny. o czym myslisz, kiedy nie myslisz o niczym?
kwestia percepcji i zapotrzebowania.
beauty is in the eye of the beholder. yep.
sytego chleb nie cieszy.
co do watpliwej mocy dzialania po przerwie.
mam taka obrazoburcza teorie, ktora godzi w wyrabiania receptorow (zapewnie, kurwa, betoniarka).
mianowicie smiem watpic, aby organizm magazynowal potrzebne enzymy w nieprzymierzajac gablotce.
opatrzonej prikazem "stluc szybke i uzyc gdyby tjokodyn wjechal".
ale, rzecz jasna, moge sie mylic.
obojetne w sumie :)
Ale kodeina też ma tę charakterystyczną euforię. Kto brał oksykodon to jak dla mnie to jest dokładnie to samo tylko po prostu w mniejszym natężeniu.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy
Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
