Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 384 • Strona 38 z 39
  • 455 / 19 / 0
@DobryWujas
Po dłuższej przerwie u mnie zawsze było tak,że te 2-3 razy było spoko,ale tolerka szybciutko wracała do punktu poprzedniego.
"Świat który stworzyłem był kaleki.Chciałem bólu prawdy"
Mikołaj Jaska
  • 1020 / 242 / 0
@SlawomirAnonim
Czyli jednak tolerka to szmata...

Z drugiej strony. Odechciewa mi się w ten sposób ćpania kodeiny co jest dobre. Okazuje się, że mój ukochany drug nie jest taki ukochany jaki był, jakiego sobie go wizualizowałem, nadinterpretowałem i ubóstwiałem. Paradoksalnie w moim przypadku lepiej działa w ciągach jednak tutaj już wkracza logiczne myślenie, myśl o skutkach, straconym czasie, pieniądzach, zaprzepaszczonych relacjach...

Nie sądziłem, że to kiedykolwiek napiszę, ale...
kodeina kurwą jest. Tanią, jednak wybitnie często trzeba się z nią umawiać.
  • 4 / / 0
Ehh... Czy możliwe jest, że wyrobiłem sobie perma-tolerkę na kode? Zazwyczaj biorę ok. 200mg, miałem przerwę jakieś 3 tygodnie i dzisiaj wziąłem znowu i nic...
  • 6 / 1 / 0
@JohnyPrezes24 wątpliwe, ale tolerancja na kodeinę spada w chuj wolno. 3 tygodnie to niestety tyle co nic u niektórych.
  • 1020 / 242 / 0
Znaczy się... Fchuj wolno może wprowadzać w błąd, bo fchuj wolno to spada na benzo. Ale faktycznie trzeba poczekać minimum 2 tygodnie, po takim czasie walniesz ze dwa razy i wraca do poprzedniej. Perma tolerka nie istnieje, chyba że waliłbyś ekstremalnie mocne opio to może.
  • 38 / 4 / 0
kodeina ani trochę nie działa na mnie euforycznie, a próbowałem już różnych dawek. zaczynałem od 150mg gdy jeszcze miałem niewrażliwe receptory, a najwięcej ile kiedykolwiek wziąłem to 300mg. dopiero przy tej dawce zaczynały się grube efekty ale była to głównie senność i efekt tzw. wyjebanych jaj, ale euforii nadal brak. nie jestem kodeiniarzem i jeśli chodzi o aptekę to wolę DXM ale przez ostatnie trzy dni nakurwiałem dexa i dziś postawiłem na kodę dla odmiany, dodatkowo myślałem że skumulowany dex może dziś wzmocni moje doznania, ale nie. nikotyna też nic nie pomaga. szkoda pieniędzy na ten pseudo-drag.
  • 3 / / 0
@up

To u mnie bywa różnie. Dosłownie. Zazwyczaj klepie podobnie, ale zdarza się że całe nic. Moja średnia dawka to ok. 450mg. A Czasami poczuje dobrze i 220mg. Najwyższe dawki mialem po 700/800mg dziennie, ale zszedłem do 450 bo bardzo niepraktyczne jest to latanie po aptekach. Miło czytać że inni też mają swoje trasy i to „latanie po aptekach” każdy zna 😀 To już taki rytuał codzienny, nawet go lubię.

Ps.
Lubię zjeść coś ciepłego i porządnego jak się koda załaduje. Po głodowaniu przed zażyciem taki posiłek podbija bardzo fajnie
:zombie:
  • 1020 / 242 / 0
Ja pierdole. To na chuj kusisz los? koda działa chujowo? Na chuj próbujesz? Uwierz mi, że nie chcesz żeby zadziałała euforycznie.
Czytałeś wątek "zastanów się 150 razy zanim weźmiesz jakikolwiek opioid"?. Nie? To przeczytaj i wbij do głowy tak żebyś recytował jak Inwokację. Dodatkowo wątek spowiadam się z kodeiny. Potem zajmij się kodeiną.
Uwierz mi, że to może Ci uratować życie.
Smacznego DXM życzę. :)

@karzeu420
  • 526 / 135 / 0
eufo kosior kozak to nie tutaj.
ten efekt obojetnosci na wszystko to jest wlasnie ta, niekiedy "niedopowiedziana" euforia.
przysypianie jest zajebiste. relaks totalny. o czym myslisz, kiedy nie myslisz o niczym?
kwestia percepcji i zapotrzebowania.
beauty is in the eye of the beholder. yep.
sytego chleb nie cieszy.

co do watpliwej mocy dzialania po przerwie.
mam taka obrazoburcza teorie, ktora godzi w wyrabiania receptorow (zapewnie, kurwa, betoniarka).
mianowicie smiem watpic, aby organizm magazynowal potrzebne enzymy w nieprzymierzajac gablotce.
opatrzonej prikazem "stluc szybke i uzyc gdyby tjokodyn wjechal".
ale, rzecz jasna, moge sie mylic.
obojetne w sumie :)
  • 1020 / 242 / 0
Wiesz co? Zgadzam się z Tobą po części, bo to jest ten stan, który opisujesz. Dlatego kodeina tak uzależnia. Bo co jest najlepsze po ciężkim dniu? 2h nie myślenia o niczym, relaksu, odprężenia. I robi się to totalnie samo. Wystarczy coś łyknąć. Potem chcesz robić to coraz częściej. Nawet nie tylko z logicznego punktu widzenia że to jest fajne i miłe. Po prostu opioidy przepotwornie uzależniają. Nie da się tego opisać jak to jest podstępne i silne. Nikt, kto nie jest/był wjebany w opio nie jest wstanie zrozumieć pociągu i chęci dla tej w tym przypadku 2 godzin relaksu.
Ale kodeina też ma tę charakterystyczną euforię. Kto brał oksykodon to jak dla mnie to jest dokładnie to samo tylko po prostu w mniejszym natężeniu.
ODPOWIEDZ
Posty: 384 • Strona 38 z 39
Artykuły
Newsy
[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.

[img]
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy

Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.

[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.