Pochodne dwuazepiny, które produkowane są jako preparaty lecznicze.
ODPOWIEDZ
Posty: 510 • Strona 51 z 51
  • 44 / 17 / 0
Po co brałaś 30mg jak po pewnym czasie czy weźmiesz czy 4-8mg czy 30mg efekt będzie taki sam, czyli praktycznie żaden? Na detoks to się idzie jak się jest na dawce do 4-6mg dziennie. Ja jak chodziłem to byłem na 2mg najczęściej. Współczuję zjazdu z 30mg w 3 tygodnie:). Prędzej bym oszalał wiedząc jakie psychozy mi się włączają przy szybkim odstawieniu niż się zdetoksował. 2,5 tygodnia to ja z 2-4mg schodziłem i było git. Serce jednak dostaje po dvpie na odstawce benzo na pewno, ciśnienie i tętno rośnie. Do tego wiadomo piski w głowie i głowa podpięta do prądu przez 3-4 tygodnie, ale nic poza tym, więcej objawów nie pamiętam.
  • 1667 / 305 / 0
Co do schodzenia z klonów.
Zdarzyła mi się sytuacja, kiedy miałem nieprzerwany dostęp do klonów przez ok. pół roku. Będąc doświadczony w sprawach redukcji, schodziłem stopniowo z 4 mg/d po 1 mg średnio co tydzień, aż dotarłem do dawki 2 mg i wtedy zacząłem schodzić co 0,5 mg. Jest to rzeczywiście dosyć długi proces, ale jak już upewniłem się, że 0,5 mg na dzień nie wywołuje żadnych, negatywnych efektów, to przez ostatni tydzień dzieliłem "ćwiartki" (tabletki miały 2 mg) na pół, tak żeby uzyskać mniej więcej 0,25 mg. I tak, bez większych nieprzyjemności zszedłem do zera, po dwóch dniach bez poczułem te nagłe poczucie fizycznego wyluzowania i znów mogłem spać jak dziecko. Oczywiście, to tylko sam skręt bezpośredni, potem długo trwa zanim organizm zregeneruje GABA i wróci do równowagi. Klonazepam z powodzeniem można odstawiać klonem dzięki jego relatywnie długiemu okresowi półtrwania. Oczywiście, jakbym miał diazepam to zrobiłbym to szybciej i łatwiej. W każdym razie da się, trzeba mieć jedynie dużo cierpliwości, wytrwałości i dość klonów by nam starczyło na zejście. W czasie brania klonów czy schodzenia z nich, pod ŻADNYM POZOREM nie próbujcie sobie pomagać alkoholem! Nie dość, że wydłuża negatywne skutki odstawki, to jeszcze poważnie zwiększa ryzyko padaczki po zakończeniu działania - alkohol powoduje ogromny wyrzut glutaminianu, obniżając w tym czasie próg padaczkowy, już nie wspominając o kacu,kiedy i tak czujemy się kiepsko.

Oczywiście, jak stwierdziłem, że po takim czasie przerwy bez ŻADNYCH GABAergików, nawet alkoholu, można przyebać to rzecz jasna nie myliłem się, klepie jak marzenie %-D Trzeba jednak pamiętać o złotej regule, by nie przekraczać dwóch tygodni brania w ciągu - im dłużej, tym trudniej potem zejść (dotyczy to wszystkich benzodiazepin) - tym bardziej, jeśli już wcześniej przechodziliśmy detox od benzo (zjawisko znane pod tytułem "kindling", znane głównie z przypadków alkoholików, ale to dotyczy wszystkich substancji działających na GABA-A).
Powodzenia dla walczących z odstawką i siły życzę tym, którzy chcą już na stałe wytrwać bez tego gówna.
Wybaczcie, ale nie odpowiadam na PMy nowych użytkowników w sprawie lekarzy, którzy wystawiają mi recki na IV-P. Ruszcie głową, panowie z komendy. A jak macie mniej niż 18 lat, to wypierdalać do szkoły, a nie bierzecie się za benzo za kasę starych.
  • 44 / 17 / 0
Wszystko git tylko z tym używaniem po wyjściu do 2 razy w tygodniu się nie zgodzę. Albo jesteś wyebany, masz ogromną determinację i odstawiasz na stałe albo robisz po prostu przerwy. Nie wiem czy to nawet nie gorsze bo czekasz wtedy jedynie na te 2 dni kiedy się znowu uwalisz. To nie jest wyjście z nałogu. Jak to mówią albo grubo albo wcale;). Nie ma powrotu do kontrolowanego brania u osób uzależnionych. Próbowali nawet terapeuci stworzyć taki ośrodek, ale plan wziął szybko w łeb.
  • 1667 / 305 / 0
Te dwa dni to okres czasu po jakim minęły u mnie efekty całkowitego odstawienia, tj. problem ze snem, nerwowość i słaby apetyt, m. in. Mógłbym to porównać do uczucia, kiedy wyzerowaliśmy opio i w końcu organizm zaczyna produkować własne endorfiny i zalewa nas nimi, dając nam całkiem krótką, ale naturalną opio fazę :korposzczur:
Klona przyjebałem dopiero po miesiącu na całkowitym ZERO, również zero alkoholu. Zauważyłem, że tolerancja krzyżowa z alko naprawdę daje się we znaki, więc lepiej po prostu nie pić. Benzosy i tak są taką ulepszoną wódką na sterydach, żartem mówiąc. I tak, owszem, moim zamiarem jest robienie sobie przerw dłuższych niż okres brania, po czym znowu trochę się zabawiam. Jak dotąd, nigdy nie miałem z tego tytułu żadnych problemów - tylko na samym początku znajomości z benzo, kiedy zamówiłem klonazolam... %-D
Wybaczcie, ale nie odpowiadam na PMy nowych użytkowników w sprawie lekarzy, którzy wystawiają mi recki na IV-P. Ruszcie głową, panowie z komendy. A jak macie mniej niż 18 lat, to wypierdalać do szkoły, a nie bierzecie się za benzo za kasę starych.
  • 1020 / 241 / 0
17 marca 2026Sophieee pisze:
Niestety, bylam na 10 detoksach szpitalnych (około) i każdy kończył się fiaskiem, bo wg mnie robili to zbyt szybko (raz zeszli mi z 30 mg w 3 tygodnie). Teraz schodzę wg planu z lekarzem i w swoim tempie, co prawda trwa to już długo ale jestem coraz bliżej mety,
Nie licz, że w szpitalu będą Ci robić to według zaleceń dr Ashton. Raz że taka odstawka zajęła by Ci pół roku, a dwa to, że kolejni pacjenci czekają. Ty jesteś tylko jednym z wielu narkomanów, a nasza służba zdrowia jest bardzo niedofinansowana. Najczęściej to proces wygląda tak, że wysycają Cię rolkami z buta po 10mg 3x dziennie. W Twoim wypadku możliwe że dostałabyś jakieś strzały z rolek 10mg w tyłek pomiędzy. Dodatkowo klonik 1mg w kroplówce, tegretol 400mg i jedziemy z jazdą bez trzymanki!
Ja miałem trochę zmodyfikowany detoks jako, że dostałem komfort detoksowania się wtedy prywatnie (nie, nie jestem bananem, to było jednorazowo i 8 lat temu) i dostałem tylko przez 2 dni po 5 mg rolek 3x dziennie, co ciekawe klometiazol 400mg 3x dziennie i przez 4 dni zolpidem (jakbym kurwa spać po tym mógł xd) + ofc 400 tegretolu.
Po 21 dniach byłem prawie jak nowy. W sensie zacząłem chodzić gdzie indziej niż do kibla i z powrotem. Pełne odwirowanie się zajęło mi 6 miesięcy. Byłem tak wysycony klonami że objawów abstynencyjnych dostałem po 8 dniach. Dodam że opisuję tutaj uzależnienie od benzo, ale jednocześnie wtedy byłem jebany w wysoką dawkę oksykodonu.

@Grzejnik800
Wydaje się że nie działa. Jak się to bierze lata to po prostu organizm się tym wysyca i niewiele czuć. Ale każda zmiana jest wychwytywana przez psychikę a to idealna pożywka dla rozwoju lęków, mikro nerwic, fobii etc. Ciągły stan zagrożenia. Ja brałem w przybliżeniu 30mg. Pamiętam że najmniejszą dawkę jaką mogłem wziąć bez strachu że mnie złapie jakiś lęk to było 22mg. Ale często brałem i 36mg. Prawdę mówiąc, nie liczyłem tych tabletek. Byle było dużo. No i podbijałem tym opio. Chodziło żeby się upierdolić.

Panowie, fajna dyskusja się wywiązała i dużo przydatnych informacji udzieliliście, bardzo szanuję. Aż zastanawiam się czy nie za dużo karmy rozdaję. XD
  • 142 / 9 / 0
Jak ma sie do wyboru odstawiać benzo w domu przez rok a w klinice przez miesiąc dwa(oczywiscie przy w miare normalnych dawkach np 6-8mg clona) stanowczo lepiej wybrać 1 opcje. Wypuszczaja na NFZ ludzi na skrętach i niektorych dodatkowo z PTSD.
  • 44 / 17 / 0
Pyerdolenie, na detoksach szpitalnych na których byłem można było być i 3 miesiące. Przychodziły osoby z tolerką na 20-30mg klona i dostawały na start minimum 10mg dziennie a z ich relacji lekarz mówił, że odstawianie w ich przypadku może trwać do 3 miesięcy. Tak, że ja nie wiem na jakich detoksach wy byliście, ale na typowym szpitalnym detoksie alkoholowym benzożerców trzymają ile trzeba. Polecam detoks w Leżajsku, najlepszy detoks od benzo na jakim byłem. 2 razy tam byłem i wyszedłem czysty bez żadnych praktycznie objawów odstwiennych, pierwszy raz po 3 tygodniach, drugi raz już po dwóch bo mnie lekarz wyjebał za obrazę pielęgniarek i niestosowanie się do zaleceń podczas Covidu jak np. noszenie maseczki, którą miałem na brodzie albo wcale:). Jednak potrzebowałem jeszcze wówczas max. 3 dni więc lekarz wypisał mi pakę klonów 0,5mg i brałem jeszcze 4 dni zmniejszając z 0,5mg na 0,25mg w domu. Wiadomo, że po odstawieniu piski w głowie i głowę jakby podpiętą do prądu do miesiąca lekko czuć, ale idzie wytrzymać. Pregabę się dostaje na wyjście na jakiś czas i jest git.

Ludzie nie wychodzą z detoksu z objawami odstawiennymi czy PTSD, głupie pyerdolenie, które ktoś wyżej napisał. Jak ktoś nie daje rady to po prostu się wypisuje i idzie od razu do rodzinnego czy gdzie tam chodzi po benzo i najczęściej dostaje jeszcze reckę na najmniejszą dawkę żeby właśnie padaki np. nie dostał zanim pójdzie do swojego lekarza. Tak przynajmniej działają detoksy alkoholowe.
  • 142 / 9 / 0
Poczytaj sobie wcześniejsze odpowiedzi dużo ludzi ma negatywne opinie te całe nfz też słyszałem swoje są kliniki co będą robić profesjonalnie żeby człowiek piekła nie przechodził ale większość klinik jest prywatnych i na kogo stać to se tam pójdzie. Na wielu ścinają ostro chodzi im o czas. Popytaj i możemy wrócić do tej dyskusji kiedyś tam.

,,Ludzie nie wychodzą z objawami odstawiennymi i PTSD, głupie pierdolenie”
Zróbmy ankietę może z tego będziemy mieć jakieś podsumowanie całego nfz przy odstawkach jakie ludzie mają opinie i czy są zadowoleni.
Ostatnio zmieniony 30 marca 2026 przez CloneserSztuki, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 817 / 146 / 0
Panowie, jest specjalny temat dotyczący odstawienia benzodiazepin :)
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 44 / 17 / 0
Jednak poruszony przez te kilka osób temat dotyczy głównie odstawiania właśnie klonazepamu, tak że nie są to off-topy. Poza tym dyskusja już zrobiła się dość spora, tak że jak dla mnie bez sensu kasować czy przenosić.

Wracając do tematu to albo piszcie z własnego doświadczenia albo bez sensu w ogóle pisać zasłyszane lub domniemane informacje, że np.: "dostaniesz prawdopodobnie 3 zastrzyki diazepamu po 10mg dziennie i 400 tegretolu". Nie będąc samemu detoksowanym i nie znając przypadków ludzi tam poznanych jak możecie mówić co się tam dzieje? Jasnowidzenie nie istnieje:).
Piszcie również miejsca pobytu bo na detoksach tylko dla ćpunów często inaczej traktują ludzi. Natomiast w szpitalach na oddziałach detoksykacyjnych alkoholowych inaczej. Znam to z autopsji bo byłem na różnych detoksach. Do odstawki benzo najlepsze są oddziały detoksykacyjne alkoholowe uważam dalej, na większości detoksów dla ćpunów nie umieją zwykle odstawiać dobrze benzodiazepin, jedynie opioidy. Jednak to jest akurat proste jak yebanie. O ile lekarze nie są debilami i nie dają takich samych dawek bupry np. osobie, która bierze załóżmy 600mg kody dziennie a druga dziennie 600mg majki IV.
W zyebanym Suchym Jarze tak było, każdy dostawał 3x0,4mg bupry na start, ile by czego nie brał. A benzo to mi na 2 tygodnie zyeby zwiększyły "żebym się dobrze czuł przy odstawce opio" a kolejne 2 tygodnie ostra obcinka z 10mg (wystarczyłoby mi 2mg, max 3-4mg, tyle podałem przy wywiadzie, po co te 10mg? Powinienem ich oskarżyć o "większe" uzależnienie) i wyjście z objawami odstawiennymi, nie przyjęli mnie przez nich do ośrodka z powodu ciśnienia do którego jechałem prosto z Krakowa pół Polski.
Najgorszy detoks pod słońcem. Przynajmniej był bo ponoć prawie ta cała zyebana chołota została z czasem wymieniona.
ODPOWIEDZ
Posty: 510 • Strona 51 z 51
Artykuły
Newsy
[img]
Więzienie za 0,11% przekroczenia?

Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.

[img]
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.

[img]
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu

Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.