Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
jesli chodzi glownie o zmniejszenie szkodliwosci picia tych 5ciu piw co 2 dni to jednak uwazam ze bezpieczniej byloby ci to zastapic po prostu czysta wodka, niz rc-benzo.
pozostalych rewelacji juz nie chce mi sie komentowac, przeczytasz za kilka lat to zajarzysz co ci ludzie probowali powiedziec.
drugi i w sumie wazniejszy problem to to napiecie i nuda, o ktorej wspomniales. na razie szukasz sposobow na zaleczenie tego stanu, rzecz w tym ze o ile to jest rozwiazanie na jakis czas skuteczne (i nie, 3 lata picia to nie jest dlugo), w dluzszej perspektywie sie zemsci bo pozadana ulga bedzie coraz mniejsza a negatywy coraz wieksze i zastepowanie kolejnych substytutow nastepnymi nic tu dobrego nie da.
sprobuj poszukac przyczyn skad sie taki stan bierze i nad tym pracuj, bo inaczej cala twoja inwencja i wysilek pojda wbrew twoim intencjom w to, jak sobie krzywde zrobic.
i tak jesli juz ktos musi pic to uwazam ze najlepiej wypada ekwiwalentna dawka alkoholu w czystej, niz browary lub kolorowe sikacze. objawy, ktore opisujesz wskazuja na to ze organizm ma juz dosc alko i to nie od wczoraj.
jeszcze raz powodzenia, bo ja moze troche sobie poironizowalem, ale ci zle nie zycze.
25 marca 2026Cpundog2 pisze: Bo mi się nudzi i czasem potrzebuje czegoś a alkohol mi rozpierdala organy i wchodzi w drogę ze sportem! Benzo sobie wezmę 1-1.5mg podzielone na jakieś 3 dawki na tydzień i nie ma problemów z siłownią i organami i jednocześnie nie czuję potrzeby picia. Mam wrażenie, że 1.5mg bronazolamu na tydzień to lepsza opcja niż 6-8 browarów na tydzień.
Człowiek, który jest na coś chory czy uczulony na coś to zjada to i tak mimo, że sie źle po tym czuje? Nie. Odstaw alko jak Ci szkodzi i o nim zapomnij jak nie masz z nim problemu.
A co do tego jak mówisz, że co powiemy o alkusach, którzy potrafią przestać pić. Każdy potrafi przestać pić, tylko musi tego serio chcieć, ale nałóg jest przejebany i wszystkie racjonalne myśli idą się jebać zazwyczaj. Nie bez powodu się mówi, że każdy alkus przestanie pić. Niektórym uda się to nawet za życia
Po setkach prób odstawienia alko, kończeniu na sorach, detoxach i innych przypałach w końcu jak się ostatni raz obudziłem pod kroplówkami to miałem do wybory, albo chleje i pewnie zaraz do piachu albo do puchy jak będę dalej tak odpierdalał. Jakoś aktualnie 1,5 roku bez kropli alko.
A co do ciągów na benzo, to powiem Ci, że najlepszym lekarstwem na ciąg jest właśnie paradoksalnie kilkuletni ciąg na benzo :) Na odstawce przeżywasz takie piekło, które ciągnie się w nieskończoność, że albo pękniesz i nie wytrzymasz i wrócisz do tego, albo wytrzymasz i będziesz panicznie bał się benzo w ciągu, żeby to się nie powtórzyło. Udało mi się odstawić kosmiczne dawki alpry brane codziennie przez lata zapijane alko, zejście z tego było takim piekłem, że przestałem się dziwić, że ludzie są w stanie się powiesić na odstawce.
Ja nie wiem po co Ty się dalej o to pytasz i kłócisz, przecież i tak wiesz że decyzję już podjąłeś. Więc?
0.5mg brane co 2-3 dni, jak ma wtedy tolerancja pójść w górę? I jak przy takiej dawce 1mg tygodniowo miałby być jakieś efekty odstawienia?
25 marca 2026Cpundog2 pisze: @PolitoxyJunkie po 1 to benzo mnie nie kręci tak jak alkohol, po alkoholu mam zajebista euforię, benzo używam tylko po to, żeby przestać pić a potem chce też przestać brać benzo. Pozatym nadal nie potrafię zrozumieć co jest złego w tym jeśli się bierze benzo latami nawet ale w ilości 2x na tydzień po 0.5mg… ja rozumiem, że ty i inni poprostu zakładacie, że po paru miesiącach będę wpierdalal po 1-2mg dziennie … no ale załóżmy, że tak nie zrobię i brałbym przez lata 1mg( i zero alko) ale przez cały tydzien a nie codziennie … to jakim cudem w takim scenariuszu miałaby mi pójść tolerancja w górę albo miałbym mieć jakieś fizyczne efekty zaprzestania brania tego?
0.5mg brane co 2-3 dni, jak ma wtedy tolerancja pójść w górę? I jak przy takiej dawce 1mg tygodniowo miałby być jakieś efekty odstawienia?
Ja wiem, że masz się za wyjątkowego (ja też tak myślę o sobie i zdradzę Ci sekret - inni też tak o sobie myślą), i że Ty inaczej niż wszyscy, że Ty bardziej, że Ty lepiej, głębiej, że Ty wiesz i rozumiesz. Nie wiem ile masz lat, ja też nie mam bardzo bardzo dużo, ale zdradzę Ci kolejny sekret - ja się z wiekiem nauczyłem, że jest zaskakująca liczba ludzi, którzy są równie mądrzy co ja, przeżywają podobnie jak ja itd. itp.
Wierz mi - na tym forum są weterani, ludzie niegłupi, bardziej doświadczeni, przeorani itd. zaufaj im, pomimo, że masz się za lepszego.
To co piszesz, stanowi jednoznacznie o tym, że masz/będziesz miał problem.
Możemy się umówić tak - zapamiętaj ten swój post, zacznij wdupiać benzo raz w tygodniu (ale nie częściej - wiadomo!), wróć tu za dwa lata albo pięć. I wtedy się pośmiejemy razem.
Przepraszam za mentorski ton i przemądrzałość. Ale na serio tu są całe oceany wiedzy i ludzie, którzy byli Tobą, albo przynajmniej byli w tym miejscu w którym jesteś.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę
Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
