Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 2806 • Strona 280 z 281
  • 597 / 79 / 0
Biorę obecnie fluoksetynę, na tę chwilę 20 mg, docelowo brać mam 40 mg. Próbowałem w przeszłości większości SSRI i bodajże dwóch SNRI, a oprócz tego różnych atypowych leków oddziałujących na serotoninę i bupropionu. Po tym ostatnim byłem tak agresywny, że musiałem zaprzestać. Po fluoksetynie też jestem agresywny, ale mniej – co najwyżej rzucę krzesłem w ścianę, gdy nikogo nie ma, ewentualnie zniszczę suszarkę na pranie czy rozbiję filiżankę po wypiciu kawy (także przebywając samemu, w innych sytuacjach jakoś się kontroluję, ale widać po mnie, że się we mnie gotuje). Rozumiem, że przy skłonnościach do agresji powinienem brać antydepresant bardziej raczej sedatywny, problem jednak w tym, że mam tak rozpierdolony nastrój, że nie mam siły niczego robić. Będę to jeszcze oczywiście konsultował z lekarzem, ale czy jeśli nie chce mi się nic – żyć, srać, pić, jeść, ruchać, palić – i męczę się jak cholera, ale czasami z tego wszystkiego wybucham, powinienem spróbować TLPD lub iMAO?
11 sierpnia 2020CATCHaFALL pisze:
Ty kurwo już sklej tą pizdę tak samo, bo ani to śmieszne, ani żałosne w twoim wykonaniu.
  • 12 / / 0
Lecze sie juz kilka lat na zaburzenia lękowe mialem juz wiele leków wyprubowanych obecnie jestem na dulokstetynie 60mg I stabilizator nastroju lamotrygine 200, mialem podwyższają dawkę na 90mg ale mialem duzo skutków ubocznych, co moglibyście mi doradzić takiego przeciwlękowego i aktywizującego oprócz benzo abym mógł dołączyć do tego zestawu?
  • 1 / / 0
Nie da się doradzić. Na każdego działa inaczej.
Jak bralem wenlafaksyne to początek był niezły (mówie o skutkach ubocznych) w trakcie brania nie daj Bóg pominąłem jedną dawkę to taki agresor się załączał i prądy w głowie, że po kilku razach już pilnowałem co do godziny. Schodzenia z tego gówna okropne.

Teraz biorę escitalopram. Początek był tragiczny pierwszy tydzień skulony ze strachu i beznadzei świata.

W czasie brania spoko, nawet mogłem popić alko bez problemu. Aktualnie schodze i schodzi się duuuużo łatwiej niż z wenlafaksyny.
  • 12 / / 0
Mam pytanie Solian amisulpryd czy sulpiryd ktory znich będzie lepszy na depresje i aktywizacje w jakich dawkach ?
  • 99 / 8 / 0
Branie takich leków to kwestia bardzo osobnicza, ja zanim dostałam dobrze dobrany pakiet to 5 lat było kombinowania z lekarzami co będzie lepsze - wenlafaksyna, mianseryna, aż w końcu skończyłam na sertralinie, która o dziwo działa całkiem nieźle. Trzeba też czasu aby takie leki mogły się "rozkręcić".
  • 92 / 4 / 0
Ecitalopram, jesli po 2 miesiącach brak efektu przy dawce 20mg, przeżuć się na paroksetynę a jak to nie zadziała to wenlafaksyna. Te trójpierścieniowe starej generacji odpuść serducho rozpierdalaja, a jeśli po 6 miesiącach po zmianie tych leków nadal brak efektów schodź z nich wg lekarza i zostaje ci ekspreryment z psylocybina duża dawka stosują w Szwajcarii dla wszyskich lekkoodpornych i przynosić super rezultat. Najlepiej jakbyś to zrobił w takiej klinice a jak nie to Holandia 25g trufli i miej przy sobie Alprazolamum 2mg w razie bad tripa albo ataku paniki bierzesz i ci chodzi szybko.
Efekt jest do roku potem trzeba powtarzać ale lepsza jedna sesja niż branie codziennie chemii i się uzależniać. Jest wiele badań klinicznych nad skutecznością psylocybiny porównując do seri bilans wynosi 57%P>27SSRI.
Mają 3 zestawienia
1psylocybina
2psylocybina+LSD
3meskalina+psylocybina+LSD
2 i 3 nie polecam samemu tylko w klinice ale serio grzybki mogą raz dwa Cię postawić na nogi ale musisz mieć do tego dobre podejście, i tak jak wspomniałem 2mg Alprazolamum i jakaś osobę, która jest ogarnięta i czujesz się przy niej dobrze.
  • 1331 / 268 / 0
duloksetyna 30-90mg
  • 99 / 8 / 0
Ja przerabiałam fluoksetynę, wenlafaksynę, paroksetynę i jeszcze kilka inych specyfików, trwało to kilka lat zanim dobrano mi sertralinę w odpowiedniej dawce (200 mg), która sprawdza się świetnie, poza jednym minusem - nie mam po niej apetytu. Jak wprowadzali mi ją do leczenia byłam akurat pod obserwacją w szpitalu i mogłam spokojnie te 3 tyg poczekać, aż lek się rozkręci i wyjść w miarę ustabilizowana.
  • 810 / 142 / 0
Mam 43 lata, od 12 lat lecę na escitalopramie i mirtazapine. Byłem u psychiatry żeby mi dobrał inne leki, bo te już nieco słaiej działają.
Zrobili mi wywiad 1,5h. Oprócz depresji i PTSD wyszło że mam ADHD.

Powiedziałem, że używam marihuany medycznej i z ulicy 2g dziennie. Lekarka kazała mi odstawić, powiedziała że to mi psuje leczenie i z marihuany wynikają moje życiowe kłopoty i brak zmiany na lepsze.
Powiedziała żebym nie zmieniał antydepresantów skoro działają i nie mam s. uboscznych. Mam mieć kolejny test na ADHD i dobrane dodatkowe leki, tylko jakie?

O mnie:
Moje życie jest bardzo proste i każdy dzień jest taki sam, w zasadzie to wegetacja. Mam pieniądze ale od dawna nigdzie nie pracuję, nie mam partnerki, przyjaciół. Niskie libido i brak motywacji.
Próbowałem bupropion i wenlafaxine ale miałem po tym zawroty głowy, źle się czułem i odstawiłem.
Benzo próbwałem ale nie działało na mnie leczniczo, robiłem głupie rzeczy po tym.

Obecnie nie czuję smutku ani przygnębienia, ale radości też nie. Nie mam lęków. Czuję tylko złość i bezradność. Wszystko mnie drażni, nad niczym nie potrafię się skupić nawet filmu nie umiem obejrzeć do końca.
Z kazdej pracy mnie wyrzucali z dyscyplinarką mimo, że się bardzo starałem, moja praca to IT.
Mam Mgr Inż, studia skończone, osiągnięcia w sporcie, jestem wysoki nawet przystojny, nie wyglądam na swoje lata.
Mimo to moje życie to kompletna porażka. Liczę się z tym że za kilka lat skończę na ulicy.

Mam problemy ze snem, koszmary senne. Krzyczę przez sen i przeklinam, biję rękami. Nie pamiętam tego po przebudzeniu.

Może ktoś coś doradzi? Proszę nie wyśmiewać bo dla mnie to jest trudne i nie wiem w którą stronę iść z leczeniem.
  • 985 / 181 / 0
@visitorQ nie pomyślałeś nad odstawieniem konopi, redukcji spożywanej ilości?Sam jestem ich konsumentem i wiem z własnego doświadczenia jak ciężko o jakieś zmiany będąc w ciągu mj.Ja osobiście zmagam się z nerwicą lękowa (fobia społeczną) i depresja.Jestem na 100mg fluwoksaminy i 7,5mg mirtazapiny.Jak pali się oporowo to ciężko o jakieś zmiany w życiu,byle się zjarać.Nie wiem do końca jak to tam u Ciebie wygląda.
U mnie koszmary senne są często poprzedzone odstawieniem znacznych ilości jakie paliłem,od rana lufa ale zmienić to na 2-3 chmurki do snu i jest całkiem inaczej.Zielsko niestety to niezły demotywator życiowy jak się źle do tego podjedzie.
ODPOWIEDZ
Posty: 2806 • Strona 280 z 281
Newsy
[img]
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków

Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.