11 sierpnia 2020CATCHaFALL pisze: Ty kurwo już sklej tą pizdę tak samo, bo ani to śmieszne, ani żałosne w twoim wykonaniu.
Jak bralem wenlafaksyne to początek był niezły (mówie o skutkach ubocznych) w trakcie brania nie daj Bóg pominąłem jedną dawkę to taki agresor się załączał i prądy w głowie, że po kilku razach już pilnowałem co do godziny. Schodzenia z tego gówna okropne.
Teraz biorę escitalopram. Początek był tragiczny pierwszy tydzień skulony ze strachu i beznadzei świata.
W czasie brania spoko, nawet mogłem popić alko bez problemu. Aktualnie schodze i schodzi się duuuużo łatwiej niż z wenlafaksyny.
Efekt jest do roku potem trzeba powtarzać ale lepsza jedna sesja niż branie codziennie chemii i się uzależniać. Jest wiele badań klinicznych nad skutecznością psylocybiny porównując do seri bilans wynosi 57%P>27SSRI.
Mają 3 zestawienia
1psylocybina
2psylocybina+LSD
3meskalina+psylocybina+LSD
2 i 3 nie polecam samemu tylko w klinice ale serio grzybki mogą raz dwa Cię postawić na nogi ale musisz mieć do tego dobre podejście, i tak jak wspomniałem 2mg Alprazolamum i jakaś osobę, która jest ogarnięta i czujesz się przy niej dobrze.
U mnie koszmary senne są często poprzedzone odstawieniem znacznych ilości jakie paliłem,od rana lufa ale zmienić to na 2-3 chmurki do snu i jest całkiem inaczej.Zielsko niestety to niezły demotywator życiowy jak się źle do tego podjedzie.
kazdemu odpierdoli + ziolo często nasila schizy
a ziolo to chyba nie jest najlepszy suplement do it,
po drugie potrzebujesz skupienia, a nie sporo serotoniny (leki) do komputerka? nie siedze w tym
mowisz ze lecisz na nich dlugo a widac na koncu ze ogolnie niedobrze chyba?
co mówisz pdsychiatrom zazwyczaj przez przez te 10 lat, że nie wprowadzają zmian?
rozumiem, że o ziole im ostatnio powiedziałeś?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
