Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 2811 • Strona 280 z 282
  • 597 / 79 / 0
Biorę obecnie fluoksetynę, na tę chwilę 20 mg, docelowo brać mam 40 mg. Próbowałem w przeszłości większości SSRI i bodajże dwóch SNRI, a oprócz tego różnych atypowych leków oddziałujących na serotoninę i bupropionu. Po tym ostatnim byłem tak agresywny, że musiałem zaprzestać. Po fluoksetynie też jestem agresywny, ale mniej – co najwyżej rzucę krzesłem w ścianę, gdy nikogo nie ma, ewentualnie zniszczę suszarkę na pranie czy rozbiję filiżankę po wypiciu kawy (także przebywając samemu, w innych sytuacjach jakoś się kontroluję, ale widać po mnie, że się we mnie gotuje). Rozumiem, że przy skłonnościach do agresji powinienem brać antydepresant bardziej raczej sedatywny, problem jednak w tym, że mam tak rozpierdolony nastrój, że nie mam siły niczego robić. Będę to jeszcze oczywiście konsultował z lekarzem, ale czy jeśli nie chce mi się nic – żyć, srać, pić, jeść, ruchać, palić – i męczę się jak cholera, ale czasami z tego wszystkiego wybucham, powinienem spróbować TLPD lub iMAO?
11 sierpnia 2020CATCHaFALL pisze:
Ty kurwo już sklej tą pizdę tak samo, bo ani to śmieszne, ani żałosne w twoim wykonaniu.
  • 12 / / 0
Lecze sie juz kilka lat na zaburzenia lękowe mialem juz wiele leków wyprubowanych obecnie jestem na dulokstetynie 60mg I stabilizator nastroju lamotrygine 200, mialem podwyższają dawkę na 90mg ale mialem duzo skutków ubocznych, co moglibyście mi doradzić takiego przeciwlękowego i aktywizującego oprócz benzo abym mógł dołączyć do tego zestawu?
  • 1 / / 0
Nie da się doradzić. Na każdego działa inaczej.
Jak bralem wenlafaksyne to początek był niezły (mówie o skutkach ubocznych) w trakcie brania nie daj Bóg pominąłem jedną dawkę to taki agresor się załączał i prądy w głowie, że po kilku razach już pilnowałem co do godziny. Schodzenia z tego gówna okropne.

Teraz biorę escitalopram. Początek był tragiczny pierwszy tydzień skulony ze strachu i beznadzei świata.

W czasie brania spoko, nawet mogłem popić alko bez problemu. Aktualnie schodze i schodzi się duuuużo łatwiej niż z wenlafaksyny.
  • 12 / / 0
Mam pytanie Solian amisulpryd czy sulpiryd ktory znich będzie lepszy na depresje i aktywizacje w jakich dawkach ?
  • 143 / 11 / 0
Branie takich leków to kwestia bardzo osobnicza, ja zanim dostałam dobrze dobrany pakiet to 5 lat było kombinowania z lekarzami co będzie lepsze - wenlafaksyna, mianseryna, aż w końcu skończyłam na sertralinie, która o dziwo działa całkiem nieźle. Trzeba też czasu aby takie leki mogły się "rozkręcić".
  • 92 / 4 / 0
Ecitalopram, jesli po 2 miesiącach brak efektu przy dawce 20mg, przeżuć się na paroksetynę a jak to nie zadziała to wenlafaksyna. Te trójpierścieniowe starej generacji odpuść serducho rozpierdalaja, a jeśli po 6 miesiącach po zmianie tych leków nadal brak efektów schodź z nich wg lekarza i zostaje ci ekspreryment z psylocybina duża dawka stosują w Szwajcarii dla wszyskich lekkoodpornych i przynosić super rezultat. Najlepiej jakbyś to zrobił w takiej klinice a jak nie to Holandia 25g trufli i miej przy sobie Alprazolamum 2mg w razie bad tripa albo ataku paniki bierzesz i ci chodzi szybko.
Efekt jest do roku potem trzeba powtarzać ale lepsza jedna sesja niż branie codziennie chemii i się uzależniać. Jest wiele badań klinicznych nad skutecznością psylocybiny porównując do seri bilans wynosi 57%P>27SSRI.
Mają 3 zestawienia
1psylocybina
2psylocybina+LSD
3meskalina+psylocybina+LSD
2 i 3 nie polecam samemu tylko w klinice ale serio grzybki mogą raz dwa Cię postawić na nogi ale musisz mieć do tego dobre podejście, i tak jak wspomniałem 2mg Alprazolamum i jakaś osobę, która jest ogarnięta i czujesz się przy niej dobrze.
  • 1333 / 268 / 0
duloksetyna 30-90mg
  • 143 / 11 / 0
Ja przerabiałam fluoksetynę, wenlafaksynę, paroksetynę i jeszcze kilka inych specyfików, trwało to kilka lat zanim dobrano mi sertralinę w odpowiedniej dawce (200 mg), która sprawdza się świetnie, poza jednym minusem - nie mam po niej apetytu. Jak wprowadzali mi ją do leczenia byłam akurat pod obserwacją w szpitalu i mogłam spokojnie te 3 tyg poczekać, aż lek się rozkręci i wyjść w miarę ustabilizowana.
  • 985 / 181 / 0
@visitorQ nie pomyślałeś nad odstawieniem konopi, redukcji spożywanej ilości?Sam jestem ich konsumentem i wiem z własnego doświadczenia jak ciężko o jakieś zmiany będąc w ciągu mj.Ja osobiście zmagam się z nerwicą lękowa (fobia społeczną) i depresja.Jestem na 100mg fluwoksaminy i 7,5mg mirtazapiny.Jak pali się oporowo to ciężko o jakieś zmiany w życiu,byle się zjarać.Nie wiem do końca jak to tam u Ciebie wygląda.
U mnie koszmary senne są często poprzedzone odstawieniem znacznych ilości jakie paliłem,od rana lufa ale zmienić to na 2-3 chmurki do snu i jest całkiem inaczej.Zielsko niestety to niezły demotywator życiowy jak się źle do tego podjedzie.
  • 1333 / 268 / 0
nic nie robisz i to jest problem, czlowiek nie jest stworzony do nicnierobienia kazdego dnia - najmniejsza czynnosc stanowi problem
kazdemu odpierdoli + ziolo często nasila schizy

a ziolo to chyba nie jest najlepszy suplement do it,
po drugie potrzebujesz skupienia, a nie sporo serotoniny (leki) do komputerka? nie siedze w tym

mowisz ze lecisz na nich dlugo a widac na koncu ze ogolnie niedobrze chyba?
co mówisz pdsychiatrom zazwyczaj przez przez te 10 lat, że nie wprowadzają zmian?
rozumiem, że o ziole im ostatnio powiedziałeś?
ODPOWIEDZ
Posty: 2811 • Strona 280 z 282
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.