06 lutego 2026serotoninowy pisze: @Swiezzy rozważ jakiś detox stary szpitalny, dostaniesz L4 jak nie chcesz roboty stracić i po 2 tygodniach wrócisz. Wykończysz się w końcu twoje dawki są już orbitujące.
Plan od paru dni jest taki ze czekam wlasnie na ostatni hajs z bezrobocia, robie przelot po punktach za 500ziko i bede probowal raz dziennie brac i troche schodzic, bo mi sie juz malo co chce robic codziennie spacer 1.5h-2h tak jak dzis po 10 aptekach, weekendy najgorsze bo z 15pak trza ogarnac zawsze bylo, babki w szoku bo one tez w roznych aptekach robia i ostatnio to kurwa nawet coraz czesciej je spotykam, wiekszosc lajtowa do mnie juz na "Ty", tydzien temu jazda bo bylem w jednej przed zamknieciem o 15.00 i no ide se spokojnie do nastepnej a tam juz za lada ta sama babka co 15min temu mi sprzedawala haha no i sprzedala drugi xd ALEEE BEDA W SZOKU JAK TAM PRZESTANE CHODZIC, i te domysly zyje czy nie zyje xdd Aaa to juz 8 rok leci, kiedy to zlecialo.. ja pierdole
06 lutego 2026Swiezzy pisze: @slodkapszczolka
O wlasnie, od jakiegos czasu jeszcze przy dawkach wlasnie 2x 840mg na dobe z pregabalina, sporo tej pregaby bo tez idzie 3/4 blistra 150mg okolo. wlasnie na bombie jak siedze to mam takie mimowolne wzdrygania identyczne jak czasem sie cos śni że spadasz i nagle sie tak podrywasz ale nie wiem czy to poczatek rzeczy drgawkowych czy calkiem co innego.
Wlasnie nie wiem czy te problemy skorne nie nasilaja sie po tylu sulfogowna bo to tak chemii to wpierdalam 40g dziennie z pregaba. No nie wiem, kiedys mialem cos podobnego ale na prawde w 1% tego co jest teraz. Pojde do dermatologa swoja droga, choc juz sie tyle do niego zbieram jak na ta gastroskopie, jutro musze zadzwonic bo mi znowu skierowanie przejdzie, a pobolewa mnie bebech tak inaczej niz zwykle, ale na szczescie rzadko. Kolejna sprawa to gówno, z żółtego wodnistego zmienilo sie w ciemno brązowe wodniste, ale takie ciemno ciemno brazowe, nie sadze zeby z krwia bylo bo czarne nie jest a slyszalem ze wtedy czarne jest, no ale duzo nie brakuje.
Edyta
Prosze o polaczenie posta bo nie moge juz edytowac, musze zapytac, czy to bulgotanie w brzuchu po thioco jest grozne i czemu to tak bulgota?
Dzis to juz totalnie, pojebane to bulgota mi bez przerwy, po pierwszym zarzuceniu bulgotalo co chwile w sumie, a teraz po drugim wzięciu napierdala mi bulgotaniami jakby sie woda gotowala w czajniku, i co najlepsze to raz na czas jest chwila przerwy, ale normalnei chyba minuty nie ma zeby nie zabulgotalo, takimi seriami normalnie leci, troche to dziwne.
[g]
To co masz to właśnie podręcznikowy przykład mioklonii, z tym że w twoim przypadku niekoniecznie jest to kwestia kodeiny samej w sobie a pregaby/połączenia kody i pregaby bo mioklonie to częsta sprawa u ludzi nadużywających ów substancji. Teoretycznie* same w sobie nie są groźne, ale gdy dostajesz silnych mioklonii całego ciała stojąc albo idąc, to nie trudno o urazy, miałem taką sytuacje że doprowadziły u mnie do upadku, wylądowałem brodą na podłodze i miałem szwy normalnie jak drugi uśmiech xD
*Teoretycznie, w praktyce miałem 3 operacje barku z powodu samych mioklonii, dostałem ich leżąc i drgałem z tak dużą siłą, że wyrwałem sobie bark XD
150mg kodeiny i 3g sulfagwajakolu
Rozpuszczone w coca coli.
Osad który pozostaje na szklance to w wiekszosci nierozpuszczony sulfagwajakol
Kava Kava. Egzotyczna roślinka. Sama w sobie wywołuje swoisty haj. Co ciekawe, gdy wypijam ową płukankę na skręcie z kody, efekty zespołu odstwiennego nagle znikają:| Robi coś przy receptorach.
Idąc dalej tokiem dedukcji, gdy wrzucam swoją dawkę kodeiny dzień po kk, koda nie rusza. Czyli jakby receptory zablokowane. Po dobie od wypicia Kava Kava kodeina już działa.
Od swoich urodzin w lutym jestem znowu w ciągu... Mam jednak 3 warianty wspomnianej wcześniej roślinki w zanadrzu. Dodam, że płukanie w mleku (może być roślinne) daje lepsze efekty, jeśli chodzi o samo działanie kavci. Co do znoszenia zespołu odstwiennego opio, u mnie - bez różnicy;)
Wiele razy o tym kiedyś mówiłem, ale powtórzę jeszcze raz:
sulfogwajakol wcale nie rozpuszcza się tak świetnie w wodzie jak wiele osób o tym myśli, przy dużych dawkach warto jebany pył z thioco zalać nie dużą ilością wody i przepuścić przez chusteczkę, możemy się w ten sposób pozbyć dużej ilości sulfo.
@g3no
Kurde zaciekawiłeś mnie tą roślinką, wiele razy o niej słyszałem ale jakoś nigdy nie miałem okazji spróbować, zamówię sobie trochę na próbe dla wieczornego relaksu.
Co do Kava Kava - nie jest to wątek jej poświęcony, ale co nieco można skrobnąć.
Co do wieczornego relaksu, to najpierw trzeba się oswoić z tą rośliną. Może być tak, że kilka pierwszych aplikacji nie da pożądanego efektu. Za którymś razem pokazuje pełnie swoich możliwości, tak to wyglądało u mnie. W tej chwili jestem na etapie doboru odpowiedniej dawki. To co teraz płuczę, to wprost ścina mnie z nóg. Mam wrażenie, że jest trochę za mocno. Nie mam często ochoty na taką jazdę, ale temat mnie zainteresował.
Co do kratomu - to jest opioid naturalny. Schodzenie z opioidu x na kratomie, zgadzam się. Ciąg na kratomie skutkujący zespołem odstawiennym, prawidłowo.
Z Kava Kava sytuacja jest inna. To nie jest opioid, jednak z tego co wyczytałem pewnie tu i z tego, co sam się dowiedziałem empirycznie, to ma pewne interakcje z receptorami opioidowymi.
U mnie to wygląda tak, że jestem w ciągu na opioidzie x. Przestaję zażywać opio, więc pojawia się zespół odstawienny. Teraz piję płukankę z Kava Kava. Po wypiciu napoju zespół odstawienny z opiatu znika. Jak wspomniałem wcześniej, w drugą stronę działanie na receptory także się objawia. Piję Kava Kava. Tego samego dnia lub kolejnego, gdy biorę opioid to jest on nieaktywny. Wynika z tego, że Kava Kava zapycha receptory na kilkadziesiąt godzin. Czyli - piję Kava Kava, a pojutrze wrzucam opio, które sieka.
To oczywiście moje osobiste doświadczenia i nie ręczę, że u innych ludzi będzie chociaż podobnie.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?
Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.