Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
P.S - zolpidem to nie jest benzo, tylko pochodna.
1. Bromek
2. diazepam
3. alpra
4. klony
klonazepam za siłę, długość działania oraz dobre komponowanie się w mixach też może być na pierwszym.
Midazolam sniffem dobrze robi wir na bani tylko szkoda, że krótko działa.
alprazolam tak jak klon ale jednak brak efektu miorelaksacyjnego oraz krócej działa więc na ostatnim miejscu.
Gimme twenty Xanax and I'ma start droppin' them
https://www.instagram.com/narkomemiarz/To moje trzecie konto tutaj.
Chętnie podzielę się swoimi obserwacjami oraz wnioskami, a oto one:
alprazolam - nigdy nie czułem konkretnego działania. Większość osób z mojego otoczenia, potężnie zachwala tę substancję, podejść do niej mialem wiele - w różnych dawkach oraz miksach, ale na prawdę poza działaniem stricte przeciwlękowym, nie odczuwałem oraz nie odczuwam żadnej „przyjemności” ze stosowania tej benzodiazepiny. Jeśli stosowana w dawkach „placebo”, nadaje się idealnie do życia „na codzień” w ciągłym stresie/natłoku spraw, ale nadal nie jest to coś, czego oczekiwałbym od benzodiazepin po długim, ciężkim dniu.
lorazepam - tak jak powyżej, ale gorzej.
Jadłem to cholerstwo w chorych wręcz dawkach, ale nie dawało mi zupełnie nic, strata czasu, zdrowia, receptorów GABA oraz pieniędzy.
estazolam - mocne, nasenne benzo (moje pierwsze w życiu, kiedy to po zjedzeniu 8 mg, spałem ciągiem przez trzy dni) - poza upierdliwą bezsennością, nie widzę żadnego, innego zastosowania.
klonazepam - serio? Chyba najbardziej „wychwalane” i zarazem przereklamowane benzo z jakim miałem styczność. Chujowe działanie, bo praktycznie żadne + oniryczny stan upojenia. Jedna zaleta to chyba ten miętowy posmak. Zapewne pomocne jeśli ktoś na prawdę choruje na ataki padaczkowe, gdyż pod tym względem wiedzie prym.
etizolam - tylko raz w postaci kropel (walone IV w pompie z morfiną i jakimś bieda - ketonem), nic nie pamiętam
temazepam - dla mnie to jeden z faworytów, fajnie działa nasennie, a połączeniu z heroiną/metadonem + jedno/dwa piwka, bardzo przyjemnie rozluźnia oraz relaksuje.
Bromazepam - w całej swojej karierze, zjadłem tylko jedno pudełko tego specyfiku i było to na tyle dawno temu, że nie pamiętam działania (czyli działało, tak?)
Midazolam - tylko raz w życiu, dwie niebieskie tabletki (po 7.5 mg każda), rozpuszczone w towarzystwie 200 mg turkusa. Szczerze? Nie zauważyłem żadnej różnicy przy podaniu, może za mało było tego midazolamu.
diazepam - moja ukochana, ulubiona benzodiazepina. Nie wiem jak i dlaczego, ale w dawkach większych niż 20 mg na raz, na prawdę czuję to czego oczekuję od substancji z tej grupy. Nie robię się oczywiście prospołeczny, robię się zamulony, ale zamulony tak jak lubię - wszystkie mięśnie puszczają, a całe „napięcie” znika. Nogi robią mi się miękkie, a ramiona luźno opadają wzdłuż ciała, czuję się taki przyjemnie „spowolniony”, nie potrafię tego opisać.
W dodatku, wszystkie efekty odczuwam jeszcze następnego dnia, całe to „wyhamowanie” oraz „zmulenie” jest cholernie przyjemne, czuję się tak jakbym dopiero przebudził się z długiego, przyjemnego snu, ale nie wybudzał jeszcze do końca, a w takim „flegmatyczno - ospałym” stanie to ja mogę trwać i trwać
Pozdrawiam serdecznie!
klon był nr 1 ale po jakimś czasie przestał w ogóle działać a rozluźniał początkowo lepiej niż diazepam. A
alpra najlepsza na zbicie fazy po stimach albo podkładka do stimow.
flualprazolam najsilniejsze benzo kiedyś wziąłem 3mg po vapo alfy i coś mnie w nocy wybudziło, odpierdalalem akcje chodząc po nocy na czworaka, nie pamiętam nic z tego rodzina była przerażona.
Kolejny killer to flubromazolam miałem taką samą akcje matka mnie obudziła do pracy a ja ponoc wlazilem na łóżko nie mogła mnie dobudzic po 0,5mg i wstałem dopiero o 12 w południe. T
To samo Klonazolam nie trzeba nawet pisać nic killer i tyle.
lorazepam dziwne benzo, nie czuje po nim praktycznie żadnego działania, teraz zjadłem 5mg bo przegialem z prega i mnie trzęsie to widzę że ma działanie jakieś tam przeciwdrgawkowe bo jestem w stanie napisać tego posta.
Jeszcze brałem jakieś tam benzo ale sobie nie przypominam teraz.
16 listopada 2025Aimar pisze: Każdy alprazolam działa tak samo, bo nie ma znaczenia, która firma go wyprodukowała. Substancja czynna nadal jest ta sama i zanim taki produkt trafi do sprzedaży do aptek, wcześniej musi przejść odpowiednie testy i kontrolę jakości. Przez wiele lat testowałem różne alpry i nigdy nie zauważyłem żadnej różnicy.
Dla mnie clonazepam, za to, że tak nie otumania, alprazolam, Bromazepam. diazepamu nie czuje w ogóle, ale tolerancję budowałam niestety lata.
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.