Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
Żeby grzyby dały ten reset o jakim mówicie, to musi to być heroic dose. Ale tu liczy się bardzo mocno nastawienie, obecność kogoś, kto was przeprowadzi przez tripa lub w razie wątpliwości - odwiedzie was od zażycia jeśli poziom nieufności i strachu będzie jednak zbyt duży.
Sama robiłam microdosing przez rok (z pozytywnym skutkiem) i śledzę informacje na ten temat. Ostatnio czytałam, że grzyby pobudzają też jakiś tam receptor (nie pamiętam nazwy), który może prowadzić do zwłóknienia zastawek w sercu przy dłuższym, regularnym (co1-3dni) spożyciu i lepiej jest jednak robić większą dawkę z minimum tygodniowym odstępem. Lepszy wpływ terapeutyczny i większe bezpieczeństwo dla serca.
A próbowaliście ćwiczeń oddechowych i medytacji/mantry? Nie jako jednorazowa rzecz przed/po wyjściu, ale jako element codzienności.
31 stycznia 2026eryngium pisze: to jest tylko moje zdanie a zarazem rada:
Grzyby same w sobie nie pomoga ci w ogole. CZujesz strach, niepewnosc, fobie - grzyby to spoteguja jesli sie zabierzed do tego od dupy strony. Nigdy nie brales to nie bierz w takim stanie. Nie sam, nie z kolega. Chcesz podejsc od strony terapeutycznych, to tylko z psychiatra, psychologiem + terapia z psylocybina. Wazniejsze od samych grzybow jest przygotowanie i mozliwosc interpretacji problemow przed i po grzybach, oraz fachowa pomoc i obecnosc podczas terapii. Same grzyby to nie srodek na rozwiazanie problemow tylko to co masz w glowie i przygotowanie do tego. Inaczej grzyby kazdy lek, obway i strach ci wypierdziela na zewnatrz i mozesz nie dac sobie z tym rady. Wiem ze w Polsce z tymi terapiami to jak w sredniowieczu, ale w Czechach jest taka mozliwosc by sie na taka terapie zalapac legalnie.
Z tego co jednak piszecie to nie koniecznie rozwiązuje problem, chyba, że terapeutami, którzy typowo się tym zajmują tak? No to niestety takich znaleźć w Polsce to chyba spore wyzwanie... :(
Są takie miejsca jak https://www.betterhelp.com/ lub https://www.talkspace.com/
Są też polskie odpowiedniki:
https://hedepy.pl/
https://wellbee.pl/
https://www.psychiatrzy.warszawa.pl/psy ... ia-online/
Ale są też i stowarzyszenia i fundacje wyspecjalizowane w pomocy facetom:
https://masculinum.org/fundacja/
https://schm.org.pl/
Też może cię zainteresować to:
https://www.keyclinic.pl/oferta/terapia-psychodeliczna/
https://elkader.pl/terapia-integracji-p ... -warszawa/
dzięki za linki. Terapii tradycyjnej już próbowałem tyle i tak długo, że jestem naprawdę zniechęcony brakiem efektów.
O terapii ketaminą wiem, jednak z tego co czytałem akurat ona jest jedną mniejszą skuteczność oraz o wiele mniej trwały efekt od psylocybiny lub MDMA. Dlatego też szukałem czegoś w tym kierunku i są nawet legalne badania kliniczne z ich użyciem, ale, żeby się do nich zakwalifikować trzeba mieć diagnozę lekooporności (którą staram się uzyskać, ale jeszcze nie mam). Jednak w każdym przypadku mam też obawy czy nie wystąpią akurat u mnie jakieś działania niepożądane, ponieważ też możliwość ich wystąpienia jest dosyć wysoka, bo 30-40%.
Ostatni link jest ciekawy, ale wygląda, że to tylko rozmowa i dzielenie się doświadczeniami o "terapiach przebytych w miejscach gdzie to legalne".
Miałeś robią jakąś diagnostykę różnicową, żeby wykluczyć podłoże hormonalne lub neurologiczne?
Brakiem efektów na plus się nie przejmuj. Ważne jest to, aby się nie pogarszało.
02 lutego 2026JulietteS pisze: Żeby grzyby dały ten reset o jakim mówicie, to musi to być heroic dose.
[...]lepiej jest jednak robić większą dawkę z minimum tygodniowym odstępem.
A branie raz w tygodniu, jeśli to są heroiczne dawki to biorąc raz w tygodniu mózg jest tak plastyczny, że można sobie wsadzić w głowę kranik i go spuścić
Moim zdaniem nie ma żadnego uzasadnienia terapeutycznego robić sobie heroiczną dawkę częściej niż 2-3 razy w roku.
testowałem mikrodosing średni(1g-2g) i hiperdawki, w moim przypadku działanie terapeutyczne było jednakowe w obu przypadkach
"Wszystko zależy od Wszystkiego"
10 lutego 2026gazyfikacja plazmy pisze: To jak często jest jeszcze ok zależy od sytuacji. Mnie te grzyby już męczyły, nie miałem ochoty na kolejne sesje, ale wiedziałem, że później będzie lepiej.
@PsiloKilo 1-2g suszu ? To już nie microdosing.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Straż Graniczna zatrzymała ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne
Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali kolejnych ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne do przemytu papierosów z Białorusi do Polski - poinformował w piątek (13.02) szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że w tym roku w podobnych sprawach zatrzymano łącznie 16 osób.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
