...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 1393 • Strona 140 z 140
  • 159 / 10 / 0
30 października 2025przodownik pisze:
ja obecnie przebywam na znanym mi już dobrze oddziale detoksykacyjnym w Świeciu (XIV) i niestety moja opinia uległa diametralnej zmianie - na gorsze...

co prawda obstawę dobrali w miarę - metadon 40 mg/d + Clonazepamum TZF 0,5 mg systemem 2-2-2, więc ten trzeci dzień leci znośnie, ale mimo faktu, iż personel zna mnie dobrze, bo nie pierwszy raz się tu odtruwam, to coś musiało się zmienić, bowiem robią mi pod górkę z wszystkim - pozbawili mnie winpocetyny oraz donepezilu, łaskawie zostawiając na 2400 mg memotropilu piracetamu na dzień. ponadto nie zaordynowali mi metylofenidatu, który biorę pod postacią Concentry w niedużej dawce. czuć jakąś taką wrogość lekarzy wobec pacjentów - nie tylko mnie, wprowadzono większy "lekowy rygor", a o substytucji programowej nie było mowy.

dobrze, że zbijam tu tylko tolerancję i po dwóch tygodniach będę w domu, więc zaktualizuję raport.

póki co pozdrawiam wszystkich - przodo.
memotropil = piracetam ;) na forum używamy nazw substancji czynnych /Devixo
Mnie spotkała podobna sytuacja, leżałem na detoksie od alko + benzo to nawet rolek mi nie chcieli dać ani innego benzo, gdzie na początek prawie zawsze dostaje się rolki. To dostawałem Perazyne samopoczucie straszne na tym zejściu z buta z benzo ani spać ani nic i tą perazyne dawali w śmiesznych dwkach.
Zdaje mi się że nagonka medialna i rządowe akcje zastraszyli lekarzy.
  • 111 / 19 / 0
Niewyobrażalne jest to co piszecie, to nadaje się na jakąś grubą skargę albo artykuł w gazecie. To jawne znęcanie się nad pacjentami a nie leczenie. Dziwię się, że nikt nie zrobił z tym porządku do tej pory. Dobrze byłoby jakby jakiś pacjent znał przypadek jakichś powikłań czy nie daj Boże śmierci któregoś z pacjentów z powodu zaniedbania przez personel i wypomniał im to głośno, często nawet takie zakończone afery zmieniają nastawienie personelu czego sam byłem świadkiem. Albo w końcu coś komuś się stanie jak padaczka i są osoby co nie odpuszczą, oskarżą szpital, pójdą do prasy i szpital znajdzie się pod lupą czego żadna placówka nie chce. Nienawidzę konfidentcwa, ale w końcu ktoś mający jakieś układy/znajomości- jak zwał tak zwał zrobi z tym myślę porządek. Dobrze, że już nie muszę przebywać w takich miejscach, ale sam będąc w takiej sytuacji zjechałbym przynajmniej równo całe grono lekarzy i pielęgniarek na wizycie wypisując się tego samego dnia mówiąc, że tak tego nie zostawię. Mam nadzieję, że chociaż to sprawiłoby, że reszta pacjentów odetchnęłaby z ulgą i zmieniłoby to sytuację. Raz wyleciałem z detoksu, na szczęście przed końcem bo niby obrażałem niektóre pielęgniarki, ale jak były kurwami to jak po nich nie jechać i mieć w dupie to co mówią jak same robią po złości:). Nawet to, że szmaty odwracają choćby plakietki z nazwiskiem co nie powinno mieć miejsca to jak tu można było być grzecznym:).
  • 111 / 19 / 0
W Suchym Jarze jakieś zmiany czy każdy dostaje 3x0,4 bupry choćby nie wiadomo przy wywiadzie jakie dawki opio podał?
Słyszałem, że kadra się zmieniła.
Mam nadzieję, że z nią wszystko inne bo to najgorszy detoks w Polsce na którym byłem, chwalili go jedynie stali bywalcy, którzy przyjeżdżali z różnych miejsc Polski odpocząć i zmniejszyć tolerkę.
ODPOWIEDZ
Posty: 1393 • Strona 140 z 140
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.