Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7645 • Strona 765 z 765
  • 76 / 17 / 0
Opowiesz coś nt. odstawiania zarówno benzo w takich dawkach jak i baclo- który uzależnia podobnie jak nie mocniej niż benzodiazepiny?
Zapewne redukowałeś dłuższy czas czując się chwilami lepiej lub gorzej. Chyba, że załatwiłeś wszystko na detoksie szpitalnym gdzie po 3-4 tygodniach byłeś wyzerowany i w miarę do życia.
  • 510 / 110 / 0
Z benzo miałem względny spokój. W pewnym momencie jadłem już kosmiczne ilości alpry, a mimo tego praktycznie nie czułem działania, za to co parę h zaczynałem się robić okrutnie nerwowy, na chwilę przeskoczyłem na klony i zaraz na diazepam. I z tego diazepamu schodziłem bardzo długo, bo jakiś rok-dwa, głównie przez uzależnienie psychiczne, za każdym razem jak robiłem nowy zapas to "świętowałem" to jakąś wyższą dawką. Jak doszedłem do 10mg, to powoli zszedłem do 5mg i wtedy już robiłem przerwy 1-, a potem 2-,3-,4-dniowe i tak coraz więcej. Psychicznie praktycznie nie odczułem, może przez to, że ja nigdy żadnych lęków nie miałem, a może też przez chore ilości baclofenu. Z tym środkiem miałem większy problem, 200mg na dobę to był standard, ale w ostatnim czasie dochodziło do 2x takich dawek. Zawsze dobrze znosiłem odstawki baclo, zejście do 100mg/doba poszło szybko. Zejście do zera jakiś miesiąc. Zrobiłem tabelkę z chatem gpt i ucinałem co kilka dni, najpierw po 25mg, potem mniej, skończyłem na 3 dniach po 5mg i koniec.
Niesamowite uczucie, jakoś piątego dnia zdałem sobie sprawę, że już jest luz, po 5 dniach to już się nic nie stanie. Dawno nie czułem się tak wolny, w końcu nie trzeba kołować recept, kontaktów na benzo, męczyć się bo zostało parę tabletek, a kontakt milczy. Psychicznie ciągnie mnie oczywiście, żeby się trochę zamulić, mięśnie też cholernie mi się spinają, ale nie pamiętam żebym się czuł tak dobrze, trzeźwy po prostu :)
  • 76 / 17 / 0
Widzę masz podobnie jeśli chodzi o odstawianie i brak lęków czy bezsenności co jest utrapieniem "lękowców" i zwykle wiąże się z szybkim powrotem do brania benzo. Na detoksach szpitalnych spotykałem "pipy", które nie były w stanie wytrzymać końca detoksu i wypisywały się kilka dni po przyjściu na oddział. Były to zwykle osoby w wieku 50-60 lat i biorące np. od lat stałą dawkę 3mg lorazepamu dziennie branych 3 razy dziennie po 1mg co wydaje się niedużą dawką. W ogóle podczas swoich szpitalnych detoksów na oddziałach detoksykacji głównie od alkoholu jak pojawiły się osoby wyjebane w benzo to 3 przypadki zakończone szybkim niepowodzeniem dotyczyły niestety lorazepamu, jeden alprazolamu. Ludzie po prostu nie wytrzymywali objawów odstwiennych związanych z odstawieniem lorazepamu a swego czasu pamiętam jego opis na pewnej stronie, że odstawienie może mieć podobny przebieg jak odstawianie barbituranów czego o żadnej benzodiazepinie wcześniej nie czytałem. Z czasem jednak opis ten na tej stronie się zmienił, szkoda, że nie mam nigdzie screenu z tamtego opisu. Jak z klona jakoś ludzie sdhodzili i kończyli detoks tak z lorazepamem z tymi 3 przypadkami, z którymi się spotkałem się nie udało i osoby wypisywały się po 3-7 dniach najczęściej.
Swoją drogą schodzenie poza detoksem szpitalnym, "w domu" wymaga właśnie odstawiania przez niestety dużo dłuższy okres czasu niż te 2-4 tygodnie, średnio pół roku do roku jak się człowiek zepnie. Niektórym wystarczy i 3-4 miesiące, wszystko zależy od indywidualnej reakcji organizmu i dawek oraz długości brania danej benzodiazepiny- wiadomo, że najgorzej z aptecznych dostępnych w Polsce schodzi się z alpry, lorazepamu i klonazepamu.
Dobrze też twierdziłem, że baclofen uzależnia podobnie lub nawet silniej niż benzodiazepiny. Jak długo z niego schodziłeś? Z dawki 200 na 100 to zapewne było lajtowo zejść a dalej ciałęś pod kontrolą lekarza czy sam ciałęś? Ile ci zajęło dojście do dawki 3x5mg dziennie i jak długo pozostawałeś jeszcze na tej dawce?
Co do dawek podstawowej benzodiazepiny, którą brałeś i którą w końcu finalnie zamieniłeś na diazepam to jaka dawka i czego to była i na jaką początkowo dawkę diazepamu wskoczyłeś zanim zszedłeś do tych 10mg z klona?
Myślę, że nie było to przeliczanie każdych 0,5mg alpry/klona na 10mg diazepamu? Wystarczyło zapewne mniej, powiedzmy 10-15mg diazepamu na 1-2mg klona, dobrze myślę?
Niektórym się wydaje, że nie odstawią diazepamem bo liczą, że biorąc załóżmy 3mg alpry dziennie będzie im potrzebne 60mg diazepamu i nie będą w stanie od żadnego lekarza dostać takich dawek;). Swoją drogą ciekawe jak długo potem schodziliby z takich dawek diazepamu:).
Nie ma oczywiście dwóch takich samych organizmów, ale zwykle wystarcza 5mg diazepamu lub mniej na każde 0,5mg klona/alpry bądź 1mg lorazepamu. Wiadomo- jedna osoba będzie potrzebować trochę więcej inna trochę mniej jednak powstał mit, niestety często powielany i sprawiający, że często osoby są przerażone dawkami diazepamu, które musieliby brać przyjmując 10mg diazepamu na każde 0,5mg alpry/klona bądź 1mg lorazepamu. Zwykle jak mówię- przy dawkach rzędu 2-4mg alpry/klona wystarczy 15-30mg diazepamu. Lub robi się tak, że połowę dawki "podstawowej" benzodiazepiny się zostawia a drugą zastępuje najniższą skuteczną dawką diazepamu.
Ostatnio zmieniony 17 stycznia 2026 przez Grzejnik80, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 510 / 110 / 0
Oj nie powiem jaką dawkę zamieniłem na diazepam. Pierwszy afobam dostałem od matki i mega mi się spodobało, los chciał że dzień/dwa później okazało się, że mogę mieć dostęp do aptecznego benzo i tak jadłem te xanaxy aż doszedłem do dawek ~15mg dobowo, czasem dostawałem do ręki pakę lorka/bromka to jadłem całą od razu. Jak już zdałem sobie sprawę, że to jest niefajne i najpierw zmieniłem na klonazepam, to było jakieś 6-8 mg/doba żeby się normalnie czuć. Kilka paczek i wszedłem na diazepam, jakieś 50mg na dobę brałem. Spokojnie mi to zeszło, pewnie dlatego że tak długo schodziłem, żadnej bezsenności, trochę odrealnienia i potów na koniec.
A jeśli chodzi o baclofen to nie polecam, kurewsko uzależnia, jadłem to jak cukierki. Jak już podjąłem decyzję, że koniec to parę dni wrzucałem 200mg w dwóch dawkach, potem 3 dni po 150mg i 3 dni 100mg. Dalej, tak jak pisałem, rozpisałem z chatem gpt, 100mg do 0 w 30 dni, wspomagałem się tylko witaminami i microdozuję amanitę. Były momenty, gdzie było kurewsko źle, ale biorę ten baclofen jakieś 4 lata bez przerwy od momentu jak przestałem pić giebla. Mięśnie mam okropnie pospinane, ale poza tym czuję się świetnie. Naprawdę zajebiście się cieszę, że to już za mną, koniec kołowania recept, liczenia tabletek, kołowania nowych kontaktów.
  • 76 / 17 / 0
Dokładnie, to jest najgorsze w benzo/GABA-ergikach. Lęk związany z ewentualnym brakiem, zabezpieczanie się na zapas, sam byłem tego więźniem. Z baclofenem zapewne podobnie gdyż uzależnia podobnie jak benzodiazepiny.
Na pospinane mięśnie możesz poprosić lekarza, nawet POZ-u o Sirdalud bądź Methocarbamol. Ućpać się tym człowiek nie ućpa a na bóle związane z napięciem mięśniowym leki te działają bardzo dobrze. Jak znasz dobrze jakąś aptekę w swoim mieście to myślę, że być może farmaceuta zgodziłby się wystawić receptę farmaceutyczną na któryś z tych leków. Ja baclofen dostawałem na farmaceutyczną- na szczęście nie jestem i nie byłem nigdy jego fanem i nie musiałem się przekonywać jak bardzo uzależnia w porównaniu do benzodiazepin i brałem raz na ruski rok opakowanie 25mg (i to nawet nigdy nie wziąłem opakowania 100 tabl., które z czasem pojawiło się na rynku oprócz opakowań po 50 tabl., mimo że farmaceuta pytał jaką wielkość opakowania potrzebuję), które zużywałem w kilka/kilkanaście dni, najczęściej w miksie z pregabą.
Przy Sirdaludzie (tynazydinie) lub zamienniki typu Tizanor wystarczy często nawet pół tabletki 4mg żeby znieść objawy nadmiernego napięcia mięśni. Sirdalud ma dawkę chyba jedynie 4mg, ale dwa pozostałe zamienniki zarówno 2 jak i 4mg z tego co kojarzę. Oczywiście wszystko zależy od indywidualnej reakcji pacjenta i jego organizmu, nie ma dwóch takich samych przypadków, być może wystarczy ci 2mg, być może 4mg a może być i tak, że lek na twoje dolegliwości okaże się zupełnie nieskuteczny i należy wówczas próbować innego. Na szczęście lek ten kosztuje kilka złotych, w zależności od firmy i wielkości opakowania- 10 lub 30 tabl. jego cena wynosi mniej więcej tyle złotych ile tabletek w opakowaniu.
Nie daję również gwarancji na pozytywne rozpatrzenie dostania któregoś z dwóch ww. leków na receptę farmaceutyczną jeśli jednak by się nie udało a dolegliwości byłyby ciągle na tyle uciążliwe i przewlekłe to polecam wizytę u rodzinnego, który taki lek wypisze raczej od kopa bez zbędnych pytań, wystarczy powiedzieć, że naciągnęło się mięśnie szyi, stosowało ten lek i bez problemu powinno się uzyskać receptę.
ODPOWIEDZ
Posty: 7645 • Strona 765 z 765
Newsy
[img]
Podziemie narkotykowe w więzieniu, skorumpowani strażnicy. Prokuratura oskarża

Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom w związku ze zorganizowaniem w Zakładzie Karnym w Nowym Wiśniczu (Małopolska) narkotykowego podziemia. W odrębnym postępowaniu zarzuty ma kilkoro strażników więziennych. Śledztwo przeciwko funkcjonariuszom jest w toku.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.

[img]
Był tak pochłonięty segregacją narkotyków, że nie zauważył policjantów

Stołeczni policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, przy których znaleźli znaczne ilości narkotyków. Były to: heroina, kokaina, mefedron, amfetamina oraz marihuana.