25 maja 2025ledzeppelin2 pisze: Przecież to nie farmaceutyk z podziałka który podlega badaniom , tylko w piwnicy wybijany naprędce tabs z wypełniaczem z mini formy w dodatku nie do spozycia...
O ile przy robieniu piguł gdzie lądują pochodne amfetaminy, metamfetaminy rzadziej MDMA tak są to substancje o stosunkowo wysokim dawkowaniu, a przy robocie w tak aktywnych substancjach jakimi są RC benzo pomyłka o 1mg oznacza katastrofę. Również pilnowanie BHP jak używanie pełnotwarzowej maski, rękawiczek podczas obcowania z czystym odczynnikiem. Wystarczy raz sztachnąć się pyłem i mamy blackout odwleczony w czasie. Nie wiem co prawda jak działa taka tabletkarka, ale jak coś wiesz na ten temat to chętnie się dowiem.
Jednak już kiedyś czytałem jak ktoś pytał czy apteczny klonazepam może mieć nierówno rozłożoną substancję czynną;). Ręce opadają:). Dlatego chciałem zamknąć temat pytań czy w tabletce substancja czynna może być nierówno rozłożona. Wahania pewnie 1-2% mogą wystąpić, ale nie że np. połowa substancji jest na którymś brzegu tabletki i "jedną połówkę czujemy inaczej a drugą inaczej". Wpływ na to ma masa czynników, nie muszę chyba tego tłumaczyć i jakie to czynniki.
Wracając do flualpry to spróbowałbym. Przy obecnej, zerowej tolerce na benzo fajnie by mnie na pewno starego benzożercę porobiło.
Jednak wierzyć mi się nie chcę, że to takie mocne. Ja wracając teraz hipotetycznie do benzo wiem, że fizycznie uzależniam się po 2-3 tygodniach i już magia benzo opada, biorę oporowe dawki klonazepamu czy lorazepamu i nie czuję nic, jedynie pierwsze nawet niecałe 2 tygodnie czuję działanie prawie jak na początku brania, potem nic. Dlatego nie dam się już złapać na ciąg dłuższy niż 2-3 dni max raz w miesiącu.
Wtedy taka flualpra porobiłaby mnie myślę fajnie. Szczerze jednak wątpię czy jak ktoś bierze nieważne czy 4 czy 24mg klonazepamu bo i tak działanie jest niemal identyczne przy wyjebanej tolerce czyli jedynie brak skręta, zero luzu, wyciszenia, no człowiek trzeźwy po prostu. Wątpię więc czy osoby, które są w stanie brać kosmiczne ilości klonów czy lorazepamu przy rozkręconej tolerce porobiłaby ta flualpra tak jak mówicie. Ja myślę, że ludzie z mega tolerką- a znam takich co po paczce klonów wsuwają, znaczy mogą i brali jak np. nie byli w ciągu na opio, ale biorą z opio załóżmy 3-4 tabsy dziennie bo nie ma sensu więcej co i tak nic daje oprócz usunięcia objawów odstwiennych nie poczuliby specjalnie nawet flualpry.
Jest tu ktoś z wywaloną tolerką na benzo po kilku/kilkunastu latach brania? Niekoniecznie bierze załóżmy 20mg klona dziennie- choćby mógł i czuł to samo co po 2mg co wiadomo mija się z celem tylko bierze 2 czy 4mg załóżmy i próbował flualpry? Wiecie benzożercy o co mi chodzi, nie czujecie już nic a nic żadnej dawki klona czy lorazepamu, alpry zwykłej nawet nie wliczając. Flualpra rzeczywiście was zrobiła jako tako przy wywalonej tolerce na duże dawki benzo?
Dużo ludzi pisze o działaniu flualpry i jej mocy, ale praktycznie nikt nic o swojej tolerancji patrząc stronę-dwie wstecz.
Jeżeli jest wypełniacz a ten sprzęt amatorski to nie rozłoży go rowno razem z substancja czynna na całą tabletkę.
To skąd te posty się wzięły? Jakoś przy aptecznych nie ma takich opini że wziął połówkę i nie poklepała a druga dużo mocniej .
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Jak to sobie wyobrażasz i jak to wytłumaczysz? Chętnie posłucham bo ja tego na tą chwilę nie kupuję.
Siła flualpry jest spora i przebija ją na prawdę dopiero klonazolam. Kupiłem kiedyś 25 tabletek i ostrożnie wrzuciłem 1 tabletkę o mocy 1mg. Miałem wtedy tolerancję na 3-4mg klonazepamu lecz w przeszłości brałem dziesiątki miligramów. Dawka 20mg wystarczała bym fukcjonował, a 60mg powodował senność nie do opanowania. Wrzuciłem wysoką dawkę zachęcony wysokim dawkowaniem bazowym w tabletce. Obstawiałem moc etizolamu ponieważ też był w takich. Jednak etizolamu działa krótko, flualpra aż 24h. Dodatkowo fluor w pierścieniu fenylowym kompletnie zmienia działanie cząsteczki. Nie jest to już prospołeczny lek przeciwlękowy a profil działania najbardziej zaczął przypominać właśnie klonazepam z jeszcze niższym dawkowaniem i większym działaniem nasennym. Czyli takie niewiadomo co. Połączenie dwóch kastratów. Wykastrowanego alprazolamu z jego działania przeciwlękowego oraz wykastrowany klonazepam - z jego działania przeciwdrgawkowego. Nieszczególnie przyjemna benzo, zapchajdziura, największy plus to, że jest faktycznie mocna i myślę, że takie 1mg~2mg klonów/alpry.
Zapraszam do dyskusji i waszym doświadczeniu o poruszonym temacie nierównej ilości substancji czynnej w tabletkach zawierających RC-benzo nie off-topując zupełnie a pisząc jednocześnie o stosowaniu flualpry podając szczegóły takie jak przede wszystkim wasza tolerancja na benzodiazepiny i leki/substancje z grupy GABA, głównie GABA-A.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych
36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
