Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
Mój rekord to skromne 70 tabletek, bo zjadłem paczkę, która zawiera 8,4g pregabaliny i 56 tabletek oraz blister, który zawiera 2,1g pregabaliny i 14 tabletek.
Tak wyglądają moje wyliczenia o ile się gdzieś z nimi nie rozjechałem @hubii
Dodam, że ja jak prawdziwy narkoman rozbrajam kapsułki i proszek rozpuszczam w płynie. A kapsułki zjadam osobno.
02 stycznia 2026DobryWujas pisze: Tak wyglądają moje wyliczenia o ile się gdzieś z nimi nie rozjechałem @hubii
kwetiapina dziala przeciwpsychotycznie i nasennie, a zjazd po pregabie to schizy i bezsennosc (i jeszcze pare...), wiec latwo tu sobie cykasz widze na cheatach
blokuje też sero i dope
nie wiem, swoją wiedzę na neuroleptykach określam jako przeciętną. Nie ma obecnie lepszego leku abym spał. Chociaż bardzo długo jechałem na trazodonie. Widocznie jest coś za coś.
02 stycznia 2026DobryWujas pisze: cheaty to też redukcja szkód [mention[hubii[/mention]
ciekawa opcja aby zlagodzic zjazd po pregabie
Dzisiaj redukcja do 1050mg. Pojawiły się schody ale wiążę to z chęcią przyjęcia innej substancji. Po prostu głodu narkotykowego, który pregaba u mnie doskonale redukuje. Zbyt wysoka tolerancja spowodowała ograniczony lub brak działania pregabaliny. Nie odczuwam lęku, paranoi. Zrezygnowałem z kwetiapiny ponieważ zbyt mnie zamula rano, a jadę na odwyk za tydzień, więc muszę mieć lek który mnie usypia skutecznie i nie powoduje zmuła. Wydaje się, że jest to myślenie życzeniowe i takie leki poza grupą benzo i z-drugs nie istnieją. Wybrałem hydroksyzynę i sprawdza się genialnie. Po prostu używam 2x 25mg i przemiło mnie usypia, nawet nie wiem czy nie lepiej niż kweta.
W związku z powyższymi problemami zwiększyłem dawkowanie do 1500mg i jutro spróbuję z 1050mg.
Dzisiaj mialem nic nie wziąċ ale po 24h zażyłem 750. Po 50min poczułem rozlewającą się ulge pomimo że lek rozkręcil się moze w max 1/3 potencjału (u mnie peakuje po 3h).
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
