Od 22. maja obrót i posiadanie amanity jest nielegalne na równi z innymi narkotykami. Dokładnie chodzi o kwas ibutenowy i muscymol. Brakuje wątku, więc dodaję. Tutaj link do ustawy: https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDe ... 0250000598
Bezczelnie wklejam wynik z czatu AI:
Zgodnie z informacjami dostępnymi w źródłach, nowelizacja rozporządzenia Ministra Zdrowia z 30 kwietnia 2025 r. dodała muscymol i kwas ibotenowy do wykazu nowych substancji psychoaktywnych, co oznacza, że:„Od 22 maja 2025 r. w Polsce obowiązuje zakaz posiadania i obrotu muscymolem oraz kwasem ibotenowym – głównymi związkami psychoaktywnymi występującymi w grzybie muchomor czerwony Amanita Muscaria. [...] Obie substancje zostały wpisane do wykazu nowych substancji psychoaktywnych, co oznacza, że ich posiadanie i dystrybucja są teraz traktowane na równi z innymi środkami odurzającymi i psychotropowymi.”
Swoją drogą fajna sprawa mikrodawkowanie amanity :) odrzuca od alko, ma się jasne myślenie, taki lekki kop do życia
Źródło:
https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/downl ... 250598.pdf
Amanita muscaria zawiera kwas ibotenowy i muscymol (co prawda kwas ibotenowy zmniejsza swoją ilość przy suszeniu, ale rozkłada się właśnie do muscymolu).
Co sprawia , że wbrew temu co było w jednym z powyższych komentarzy, MUCHOMORY SĄ NIELEGALNE ,BO SĄ W NICH SUBSTANCJE WPISANE NA LISTĘ.
Jeśli można proszę moderatora, o dopisanie do kometarza , mówiącego , że niby można posiadać, że może on zawierać nieprawdziwe informacje, ze względu, że substancje występujące w muchomorach , są dosłownie wpisane na listę. Nie chodzi mi o żadne karanie tego użytkownika, tylko prowizoryczne, żeby nikt nie narobił sobie przypału przez to.
P.S. odnośnie małych ilości to ja dużą ilość miałem policzoną 1024mg i jak pani biegła usłyszała że ja 1g mefedronu jestem w stanie zużyć w ciągu 1-2 dni to mi powiedziała, że wylądowałbym chyba w szpitalu XD a powiedziałem i tak bezpiecznie, bo tak na prawdę to w jeden dzień by z 5g poszło przecież.
30 grudnia 2025DobryWujas pisze: Do rzeczy. Jeżeli widzimy grzyba tj. amanita muscaria to możemy sobie nawet go zerwać i popatrzeć, powąchać. Jednak jest to już igranie z prawem, bo to już zahacza o posiadanie.
Jak zerwiesz przypadkiem trującego grzyba i dodasz go do zupy czy innego sosu do mięsa i komuś podasz, to nikt ci nie przyklepie próby morderstwa. Tu jest ta sama zasada. I straż leśna i policja mają lepsze rzeczy do roboty niż chodzenie za spacerowiczami po lasach i łąkach. O ile nie chodzisz z torbą z Ikei czy inną straganówką po obszarach chronionych i rezerwatach to nikt nawet palcem nie kiwnie.
Póki nie będziesz handlować to nikt nie będzie za tobą chodził i nie będzie sprawdzał co do piekarnika wkładasz.
Wiesz, to mi przypomina historię z mojego osiedla. Obok jest mechanik, lakiernik i mieszalnia farb i lakierów. Każdej zimy ciężki dym w kolorach tęczy idzie im z kominów, gryzie to w oczy, dusi, ludzie zgłaszają na potęgę do tego stopnia, że jak się ten zgłasza adres na straż miejską to nawet zgłoszeń nowych nie przyjmują. Pada tylko "znamy ten adres, badamy sprawę". I tak od paru ładnych lat i nic się nie zmienia.
Z amanitą będzie to samo. Każda służba mundurowa w tym kraju ma wakaty. Brakuje im ludzi. A nie dość, że co chwila uchwalają jakieś debilne prawa to jeszcze zgłoszeń przybywa tak czy siak. Nie mają sił przerobowych, żeby to ogarnąć.
Nie zachęcam do łamania prawa, ale też wszyscy wiemy jak to działa.
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
