Więcej informacji: Beta-ketony w Narkopedii [H]yperreala
Nadużywałem 3/4cmc (prawdopodobnie). Pisząc nadużywać mam na myśli maratony 24h raz na kilka tygodni przez okres kilku miesięcy.
Po tym wszystkim wykonałem badania hormonalne.
Estradiol - poniżej normy
LH, FSH - w dole normy
Testosteron - powyżej średniej
Wolny testosteron - u góry widełek
Z najbardziej widocznych objawów to przerzedzenie włosów, mimo dobrej diety i sportu. Pogorszenie jakości spermy.
Mam duże podejrzenia, że powodem było używanie tych substancji.
Na końcu postu wstawiam artykuł, który naprowadził mnie na takie poszlaki. Dodatkowo przypomniałem sobie, że mojej znajomej zawsze przesuwał się okres gdy poleciała, co też jest jakąś poszlaką, że substancje te mają duży wpływ na układ hormonalny.
Czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia lub przemyślenia?
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC8145484/
Druga rzecz jest taka że piszesz: maraton 24h raz na parę tygodni, przez okres kilku miesięcy.
To teraz uporządkujmy:
– to dobra metoda używania bo dajesz raz a dobrze a później spokój na długi czas. Bardzo dobrze to chroni wrażliwą tolerancję przed wzrostem. Uważam osobiście że lepiej właśnie w ten sposób niż codziennie po trochu.
Tylko że jest problem: dla mnie raz na kilka tygodni to znaczy że co najmniej raz na dwa tygodnie bo jeśli "kilka" to nie jeden a jeśli nie jeden to znaczy że co najmniej dwa.
Załóżmy właśnie że wychodziło ci raz na dwa tygodnie. To by dawało mniej więcej dwa razy w miesiącu.
Dwa:
Kilka miesięcy to mogą być dwa – trzy miesiące ale też 8 – 9 miesięcy czyli prawie cały rok.
Przyjmijmy że to było 6 miesięcy. Oznacza to że w sumie waliłeś 2 x 6= się 12 razy.
Stary, w porównaniu do poważnych zawodników to możesz się schować.
Są tacy, Którzy obracają co najmniej
1 –2 gramy dziennie i tak codziennie od miesięcy.
Wobec tego zwykły przeciętniak spożywający sztukę dziennie, prześcignął cię już w drugim tygodniu twojego śmiesznego "maratonu", pozal się Boże.
No chyba że chcesz powiedzieć, że na dwóch robiliście dwa pięć w dwa dni, to mogłeś sobie zaszkodzić....
Tak jak wspomniałem twoje podejrzenia i różnią się od moich, które mówią że znalazłeś się tajemniczą chorobą z Wietnamu i Laosu!
Po prostu akurat coś ci zaczęło dolegać, można być że to zatrucie może być że chemikalia nieoczyszczonego produktu, metabolicy, może masz wątło zdrowie, może się na coś leczysz, może wcześniej kirałeś klej i nitro rozpuszczalnik?
Może zażywasz jakieś leki albo zacząłeś zażywać i zaczęły wypadać włosy?
Może się akurat rozwiodłaś albo pokłóciłeś z żoną i jesteś w stresie? Może byłeś głupi i używałaś tego nie tak jak trzeba? Może jakaś autorska metoda? Albo autorskie mixy?
"Rutyna to rzecz zgubna "
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
