Syntetyczny opioid, będący jednocześnie agonistą oraz antagonistą receptorów opioidowych.
Więcej informacji: Buprenorfina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 5227 • Strona 523 z 523
  • 1592 / 413 / 2
@PRZEMOS87RAWSKI
protip to zmiana bupry na metadon - który jest pełnym agonistą opio, nie jak bupra.

ja biorę/brałem na zmianę teraz kiedy nie było DHC oxy i jak dochodziłem do max dawki dobowej to wlatywał metadon na któ®ym. skutecznie schodziłem z dawki, a tolerka na oxy spada u mnie w zajebiście szybkim tempie.

a jak walniesz metadon tego samego dnia i oxy to nic się nie stanie oprócz zajebania sobie cytochromu rozkładającego metadon i oxy do aktywnych metabolitów.

+ metadon jest dużo tańszy od bupry. jedyny minus to jego dużo większy wpływ na wypi#rdalanie w kosmos prolaktyny w porównaniu do innych opio.

wiem, że nie jest to odpowiedź na Twoje pytanie, ale nie będę odpowiadał na coś co znajdziesz w 5s używając wyszukiwarki na forum znajdującej się w lewym górnym rogu forum.

ALE odpowiadam z praktyki i przewlekłego zażywania opioidów ze względu na genetyczną chorobę i uczulenie na NLPZ.
Wspomóż edycję narkopedii - https://narkopedia.org/
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
  • 6 / / 0
I tak dzięki za post.
Niby nie odpowiedziałeś. Niby mogę w 5 s znaleźć. Ale mimo wszystko, rozjaśniłeś mi dużo więcej niż medyk.
I tak, metadon byłby lepszy, gdyby nie prolaktyna i inna przypadłość z tym związana.
Dzięki
  • 247 / 86 / 0
Jak to jest z tolerancją na buprenorfinę? Teoretycznie ze względu na właściwości farmakodynamiczne powinna rosnąć znacznie wolniej niż na pełnych agonistów, ale jak jest w praktyce? Póki co starcza mi średnio 4mg/d, przez kilka dni leciałem na dawkach 8-12mg/d ale jak się to wszystko skumulowało to jednak za mocno trochę. Jestem pod ogromnym wrażeniem jak ekonomicznie wychodzi bupra w porównaniu do chociażby oksy, o kodzie już w ogóle nawet nie wspomnę - chciałbym żeby taki stan rzeczy utrzymywał się możliwie jak najdłużej.

Generalnie jestem zachwycony tym opioidem, bo ekonomiczność ekonomicznością ale lekkie, długie i stabilne działanie to coś co po prostu najbardziej mi leży. Nawet kiedy zajadałem się oksy to wolałem jeść mniej a częściej, byle tylko podtrzymywać łagodną fazkę w tle. Tutaj wkładam kawałek plastra przy dziąśle i zapominam, a jak wieczorem dorzucę dodatkowo hydroksyzynę i pregabalinę (nasennie) to jest naprawdę milutko zanim odpłynę. Rano czuć jeszcze wyraźnie działanie, aż chce się wstawać i iść do pracy.

Kolejna kwestia która nie jest poruszana na tym forum a dla mnie jest również bardzo ważna - mianowicie chodzi o przeciwbólowe właściwości buprenorfiny które są REWELACYJNE. Moim zdaniem analgezja buprowa bije na głowę wszystkie inne opio które testowałem do tej pory.
  • 247 / 86 / 0
Zauważyłem bardzo ciekawą rzecz, a mianowicie podanie podpoliczkowe jest znacznie bardziej wydajne niż podjęzykowe. Potwierdzają to różne źródła - przy metodzie podjęzykowej biodostępność to około 30%, natomiast przy transbukalnej przekracza 50%. Z tego co zdążyłem się doedukować wynika to z większego narażenia na wypłukiwanie leku przez ślinę podczas trzymania plastra pod językiem i w konsekwencji połykanie go, co prowadzi do inaktywacji buprenorfiny w wątrobie w wyniku efektu pierwszego przejścia.

Minusem jest wyraźnie wolniejsze wejście, bo błona śluzowa w tym miejscu jest znacznie grubsza niż pod językiem. Jednak dla mnie nie robi to większej różnicy z racji na specyfikę działania bupry.


Druga kwestia: plaster należy trzymać przy policzku nawet do 10 godzin żeby zmaksymalizować ilość wchłoniętej bupry. Podawane tutaj często 1-2 godziny to zdecydowanie zbyt krótko aby wycisnąć z tych plastrów tyle substancji czynnej ile tylko się da tą metodą. Najmocniej "siada" kiedy rano wrzucę kawałek plastra i wyjmę go dopiero po wyjściu z pracy.

Teraz pytanie jak zrobić to tak, żeby "żucie" plastra nie utrudniało normalnego funkcjonowania. Ja osobiście tnę plaster 20mg na 5 pasków, każdy po 4mg. Przed użyciem odklejam matrycę od materiału i składam ją na pół wzdłuż dłuższego boku tak, żeby powstał cienki pasek. Następnie umieszczam go nad górnymi jedynkami najgłębiej jak się da, w ten sposób nie ma opcji żeby plaster przeszkadzał w rozmawianiu, paleniu czy nawet napiciu się. Wyjmuję go jedynie przed posiłkiem, w innych czynnościach nie koliduje wcale. Tym sposobem uzyskuję efekt po 4mg jak przy podjęzykowym podaniu 8mg, dodatkowo peak jest mocno przesunięty w czasie i wydłużony więc nie czuję po południu potrzeby zażycia kolejnej dawki. Często w drodze powrotnej do domu zdarza mi się przysypiać w autobusie po tym jednym małym pasku męczonym przez cały dzień więc nie mam powodów do narzekań. :mniam: Po powrocie wlatuje jeszcze pregabalina z hydroksyzyną i naprawdę nic więcej mi już wtedy nie potrzeba.

Polecam bardzo tę metodę, można w ten sposób zaoszczędzić sporo bupry. Oczywiście jeśli ktoś potrzebuje większych dawek to nic nie stoi na przeszkodzie żeby na raz trzymać tych pasków więcej (byle nie w tym samym miejscu).
  • 5841 / 1211 / 43
Dostaje bupre w szpitalu. Przeciwbólowo działa rewelacyjnie. Na bóle fantomowe szczególnie. Dopiero teraz ją doceniam. Choć miałem z nią styczność wcześniej, teraz ją zacząłem doceniać.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 247 / 86 / 0
buprenorfina to generalnie bardzo niedoceniony opioid. Patrzy się na nią przez pryzmat jej częściowego agonizmu mi jako coś gorszego, "wybrakowanego" w porównaniu do typowych opioidów, natomiast jej największa potęga tkwi gdzie indziej - w antagonizmie kappa. Receptory opioidowe kappa aktywują się w sytuacjach zagrożenia, w przewlekłym stresie, przy bólu, stracie, porażce, braku kontroli. Aktywacja KOR bezpośrednio tłumi neurony dopaminowe w polu brzusznym nakrywki i jądrze półleżącym co skutkuje anhedonią, brakiem motywacji i radości. Oprócz tego aktywacja kappa nasila aktywność osi HPA (główny układ neuroendokrynny regulujący długotrwałą reakcję organizmu na stres oraz równowagę hormonalną), wzmacnia pamięć negatywną, wywołuje lęk, napięcie, poczucie zagrożenia. Co ciekawe pojawia się coraz więcej badań które powiązują plagę depresji we współczesnym świecie właśnie z tym receptorem opioidowym.

Tyle z teorii, w praktyce bupra daje mi unikalne, jedyne w swoim rodzaju poczucie spokoju, relaksu, ukojenie nerwów, lęku, stresu, Jest to takie głębokie i lepsze jakościowo uczucie niż po benzo, bo nie czuję się otumaniony w żaden sposób. Przeciwnie - bupra usunęła mgłę mózgową która ograniczała moją sprawność myślenia i koncentrację. Wprowadza mnie w stan głębokiego relaksu, rozluźnia mięśnie, sprawia, że po prostu odpoczywam psychicznie i to jest kurwa piękne. Poleciałem ostatnio kilka dni na oksy dla urozmaicenia i wtedy uświadomiłem sobie, że w sumie to wolę buprę i błogi spokój który mi daje niż wieczną pogoń za krótkotrwałym uczuciem euforii której w ciągach i tak jest niewiele. Co ciekawe na buprę tolerka zdaje się nie rosnąć - jestem na niej już około 3 miesiące i jedyną ingerencją w dawkę to było niedawne jej zmniejszenie (z 2x2mg do 2x1mg/doba) bo stwierdziłem że tyle mi wystarczy.

Podsumowując: jest to subiektywna ocena, ale myślę że ludzie z najróżniejszymi zaburzeniami lękowymi, w wiecznym napięciu/stresie i niezdolni do relaksu najbardziej docenią ten opioid. buprenorfina nie jest ani słaba ani chujowa - jest po prostu inna i tę inność w niej uwielbiam.
  • 3 / 2 / 0
Ja mogę osobiście się wypowiedzieć, że po zażywaniu bupry w dawce 8mg przez ostatnie 6 lat byłem w stanie ogarnąć życie, naprawić zęby (20tyś), znaleźć pracę, dziewczynę i wynająć mieszkanie. Substytucja uratowała mi życie.
ODPOWIEDZ
Posty: 5227 • Strona 523 z 523
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.