Więcej informacji: Buprenorfina w Narkopedii [H]yperreala
protip to zmiana bupry na metadon - który jest pełnym agonistą opio, nie jak bupra.
ja biorę/brałem na zmianę teraz kiedy nie było DHC oxy i jak dochodziłem do max dawki dobowej to wlatywał metadon na któ®ym. skutecznie schodziłem z dawki, a tolerka na oxy spada u mnie w zajebiście szybkim tempie.
a jak walniesz metadon tego samego dnia i oxy to nic się nie stanie oprócz zajebania sobie cytochromu rozkładającego metadon i oxy do aktywnych metabolitów.
+ metadon jest dużo tańszy od bupry. jedyny minus to jego dużo większy wpływ na wypi#rdalanie w kosmos prolaktyny w porównaniu do innych opio.
wiem, że nie jest to odpowiedź na Twoje pytanie, ale nie będę odpowiadał na coś co znajdziesz w 5s używając wyszukiwarki na forum znajdującej się w lewym górnym rogu forum.
ALE odpowiadam z praktyki i przewlekłego zażywania opioidów ze względu na genetyczną chorobę i uczulenie na NLPZ.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Niby nie odpowiedziałeś. Niby mogę w 5 s znaleźć. Ale mimo wszystko, rozjaśniłeś mi dużo więcej niż medyk.
I tak, metadon byłby lepszy, gdyby nie prolaktyna i inna przypadłość z tym związana.
Dzięki
Generalnie jestem zachwycony tym opioidem, bo ekonomiczność ekonomicznością ale lekkie, długie i stabilne działanie to coś co po prostu najbardziej mi leży. Nawet kiedy zajadałem się oksy to wolałem jeść mniej a częściej, byle tylko podtrzymywać łagodną fazkę w tle. Tutaj wkładam kawałek plastra przy dziąśle i zapominam, a jak wieczorem dorzucę dodatkowo hydroksyzynę i pregabalinę (nasennie) to jest naprawdę milutko zanim odpłynę. Rano czuć jeszcze wyraźnie działanie, aż chce się wstawać i iść do pracy.
Kolejna kwestia która nie jest poruszana na tym forum a dla mnie jest również bardzo ważna - mianowicie chodzi o przeciwbólowe właściwości buprenorfiny które są REWELACYJNE. Moim zdaniem analgezja buprowa bije na głowę wszystkie inne opio które testowałem do tej pory.
Minusem jest wyraźnie wolniejsze wejście, bo błona śluzowa w tym miejscu jest znacznie grubsza niż pod językiem. Jednak dla mnie nie robi to większej różnicy z racji na specyfikę działania bupry.
Druga kwestia: plaster należy trzymać przy policzku nawet do 10 godzin żeby zmaksymalizować ilość wchłoniętej bupry. Podawane tutaj często 1-2 godziny to zdecydowanie zbyt krótko aby wycisnąć z tych plastrów tyle substancji czynnej ile tylko się da tą metodą. Najmocniej "siada" kiedy rano wrzucę kawałek plastra i wyjmę go dopiero po wyjściu z pracy.
Teraz pytanie jak zrobić to tak, żeby "żucie" plastra nie utrudniało normalnego funkcjonowania. Ja osobiście tnę plaster 20mg na 5 pasków, każdy po 4mg. Przed użyciem odklejam matrycę od materiału i składam ją na pół wzdłuż dłuższego boku tak, żeby powstał cienki pasek. Następnie umieszczam go nad górnymi jedynkami najgłębiej jak się da, w ten sposób nie ma opcji żeby plaster przeszkadzał w rozmawianiu, paleniu czy nawet napiciu się. Wyjmuję go jedynie przed posiłkiem, w innych czynnościach nie koliduje wcale. Tym sposobem uzyskuję efekt po 4mg jak przy podjęzykowym podaniu 8mg, dodatkowo peak jest mocno przesunięty w czasie i wydłużony więc nie czuję po południu potrzeby zażycia kolejnej dawki. Często w drodze powrotnej do domu zdarza mi się przysypiać w autobusie po tym jednym małym pasku męczonym przez cały dzień więc nie mam powodów do narzekań.
Polecam bardzo tę metodę, można w ten sposób zaoszczędzić sporo bupry. Oczywiście jeśli ktoś potrzebuje większych dawek to nic nie stoi na przeszkodzie żeby na raz trzymać tych pasków więcej (byle nie w tym samym miejscu).
Tyle z teorii, w praktyce bupra daje mi unikalne, jedyne w swoim rodzaju poczucie spokoju, relaksu, ukojenie nerwów, lęku, stresu, Jest to takie głębokie i lepsze jakościowo uczucie niż po benzo, bo nie czuję się otumaniony w żaden sposób. Przeciwnie - bupra usunęła mgłę mózgową która ograniczała moją sprawność myślenia i koncentrację. Wprowadza mnie w stan głębokiego relaksu, rozluźnia mięśnie, sprawia, że po prostu odpoczywam psychicznie i to jest kurwa piękne. Poleciałem ostatnio kilka dni na oksy dla urozmaicenia i wtedy uświadomiłem sobie, że w sumie to wolę buprę i błogi spokój który mi daje niż wieczną pogoń za krótkotrwałym uczuciem euforii której w ciągach i tak jest niewiele. Co ciekawe na buprę tolerka zdaje się nie rosnąć - jestem na niej już około 3 miesiące i jedyną ingerencją w dawkę to było niedawne jej zmniejszenie (z 2x2mg do 2x1mg/doba) bo stwierdziłem że tyle mi wystarczy.
Podsumowując: jest to subiektywna ocena, ale myślę że ludzie z najróżniejszymi zaburzeniami lękowymi, w wiecznym napięciu/stresie i niezdolni do relaksu najbardziej docenią ten opioid. buprenorfina nie jest ani słaba ani chujowa - jest po prostu inna i tę inność w niej uwielbiam.
bupra wejdzie po oksy od razu, bo pomimo gorszej „siły” przebicia, wybije oksy z receptorów.
W drugą stronę, oksy zwyczajnie nie zadziała.
Jednakże będąc przez trzy lata na programie (8 mg bupry/doba), nie czułem setki dobrego helu IV, aczkolwiek praktykując strzelanie towaru przez tydzień, po jakimś czasie - zacząłem się przebijać heroiną, co swoją drogą było totalną głupotą, gdyż potem bupra działa znacznie krócej oraz słabiej.
Pozdrawiam serdecznie!
Niestety wciąż walczę z ustawieniem właściwym i mam wrażenie, że teoria, przeliczniki, ale u mnie chyba za dużo sobie wyobrażam i za dużo oczekuję. A przecież to se ne wrati, te pierwsze chwile z tramadolem, gdy jak w tym filmie "Jestem Bogiem" - byłem pracowity, kreatywny, mogłem pracować i pracować, a potem wrócić do domu, sprzątać, szybki prysznic, dwie godziny snu, budzę się rano i jestem zdziwiony ile zrobiłem i jaki jestem szczęśliwy, że nie straciłem czasu, jak po alko, tylko chęć, motywacja, w głowie jasno, cele proste do osiągnięcia, wystarczy ku nim iść..., a teraz walczę, by mi resztki dawnego życia się nie rozsypały w diabły.
Stąd staram się ostrożnie zmieniać leki i dawki.
Bo najpierw to był alko, potem ozt, a dopiero potem leki.
Jedyny plus z tego wszystkiego to brak alko - od dwóch lat ani kropli.
Marna to pociecha, ale zawsze coś
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki
26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
