14 września 2025jezus_chytrus pisze: To, że nie miały mniej światła i wentylacji spowodowało, że są mniejsze i mniej nabite. Poza tym wielkość może wynikać też z rozcięcia dużej pały na kawałeczki, żeby wyeliminować jak najwięcej łodyżek.
https://orangephotonics.com/testing-for ... he-bottom/
https://orangephotonics.com/testing-for ... 0variation.
W każdym razie po swoich "eksperymentach" nie zauważyłem znaczącej różnicy.
MAC1 od four20pharma: bardzo fajna odmiana, nadaje sie zarowno na dzien jak i na noc. Za dnia fajna do skupienia sie na zadaniach, popoludniu / wieczorem fajna aby wyczilowac i sie wyspac. Susz jakosciowy, pieknie pachnacy, zbite topy. Terpeny idace w strone kwiecista, swieza, slodka.
Sourdough od Aurory (29% THC, najmocniejsza na rynku odmiana obecnie): gruby indiczny kosior. Susz porownywalny jakoscia do "cali" z USA. Lepki jak cholera, zapycha mlynek i pluca. Fajnie rozluznia miesnie, napedza gastro i kladzie do spanka. Terpeny raczej ciezsze, "cake'owe", ale czuc tez cos kwasnego.
Gorilla Girl od Cosmy. Fajna luzna sativka, z braku laku dobra odmiana na dzien. Nie zamula, ale moim zdaniem tez nie wyroznia sie specjalnie swoim dzialaniem. Susz dobry jakosciowo, ale widac, ze zanim zostal dopuszczony do dystrybucji w aptekach, swoje przelezal, nie jest "swiezy". Duzo trichomow, zapach cytrusowo-slodki. Na plus cena, i to, ze jest to polski producent.
W niedalekim czasie mam zamiar przetestowac MAC1 od Cantourage, aby porownac jakosc z four20pharma, Farm Gas od Aurory i Humble Warrior - nowosc od Suprobion.
S-Lab pierdole, nie interesuje mnie napromieniowany susz. Promieniowanie niszczy terpeny, przez co kazda torba S-Lab, niewazne jakiego straina, pachnie tak samo. A ja jestem koneserem, lubie smaczki.
Ogolnie dawno nie bralem medyczniaka ze wzgledu na wizyty stacjonarne, ale po wstepnej orientacji okazalo sie ze ceny spadly mocno w dol, wiec przekonalem sie do tych wizyt z lekarzem. Biorac 20-50g wychodzi taniej i lepiej jakosciowo niz z czarnego rynku. A czasami mozna tez trafic na jakies promki, to juz w ogole cena spada do 15-20zl/g.
15 września 2025visitorQ pisze: @rafal425 ok, ale jaką masz pewność, że to co dostajesz w opakowaniu medycznej to z jednej rośliny? Jaką masz pewność, że te duże topy to akurat szczyty? Na dole też mogą duże urosnąć, a te górne topy mogą się rozlecieć na popkorn. Nie da się tego sprawdzić. Mówimy o medycznej, a nie o własnej uprawie. To jest standaryzowane tak, że nie ma róźnicy w poziomie THC, jak masz napisane na opakowaniu 22% THC to tyle jest.
Tu się mylisz, na opakowaniu wspomnianej aurory 22 napisane jest, THC 22% (nie mniej niż 19,8% i nie więcej niż 24,2%), dokładnie tak samo jest z każdą inną odmianą, utrzymanie równego poziomu w każdym kwiecie jest praktycznie nie do osiągnięcia.
Czy wszystkie recepty na MM są na konkretną odmianę, czy magik ma możliwość wypisać np. Cannabis flos, % THC (lub widełki %) i nie podawać producenta i odmiany?
Dodatkowo, jeśli dany producent ma kilka odmian o takim samym stężeniu na stanie, to czy apteka może wydać inny niż ten wymieniony na recepcie?
Tu jako ciekawostka wspomnę że producentem suszu który s-lab ma w ofercie jest właśnie tilray, a w ofercie s-lab stale dostępna jest większa ilość odmian.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
