Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 6 • Strona 1 z 1
  • 2687 / 568 / 0
Dawniej opiatowcy na dworcach, teraz gówniarze umierający po fencie i ksylazynowe zombie.

Kiedyś speedziarze chodzący na techniawy i jakoś ogarniający życie, teraz kilkudniowe maratony z chujem w garści, alfowe paranoje z helikopterami nad głowami i dociągany co 10 minut "kryształ".

Zauważyliście, że tak wygląda pokłosie wojny z narkotykami? Owszem i dawniej byli przekręcający się kompociarze, helupiarze. Byli stimowi popierdoleńcy. Mowa o skali i zmianie w trendach. Opiatowy problem w USA który powoli przychodzi do Europy. heroina niemal znikła z ulic a zastąpił ją fentanyl z ksylazyną powodującą nekrozę. Ludzie stojący na ulicy jak zombie. W Polsce napierdalanie byle czego byle jak. Byle jebło. Ma być kryształ, ma być faza, jebać redukcję szkód. Hyperrealowe dyskusje zmieniły się w przechwalanki na mediach społecznościowych. Kiedyś SiN intensywnie promował testery teraz każdy ma to w dupie. Wspomnijmy też o romantyzacji ćpania w subkulturach, muzyce i literaturze.

Co myślicie?

@Blu @ledzeppelin2 @AnnaS @Stteetart
25 sierpnia 2014Melancthe pisze:
Ja pierdole, jaka bieda umysłowa.
Niech zgadnę: mieszkasz z rodzicami/rodzicem, nie zarabiasz, studia Ci nie poszły, zainteresowania liczne acz powierzchowne.
  • 1335 / 337 / 13
to fakt… o dobrą fetę w ojcowiźnie dosyć ciężko ale na wyspach i w krajach beneluxu idzie jeszcze ogarnąć średnio-porządny materiał, imho w dłuższej perspektywie meta wykosi całą konkurencję
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
  • 3193 / 375 / 0
dzisiajVetulani44 pisze:
Dawniej opiatowcy na dworcach, teraz gówniarze umierający po fencie i ksylazynowe zombie.
fent + ksylazyna to akurat jak na razie tylko USA. Jest to spowodowane tym ze 100% rynku przejęły meksykańskie kartele a uprawy maku w meksyku nie są możliwe na dużą skalę, więc musieli zastapić heroinę czymś co są w stanie wyprodukować sami.
dzisiajVetulani44 pisze:
Kiedyś speedziarze chodzący na techniawy i jakoś ogarniający życie, teraz kilkudniowe maratony z chujem w garści, alfowe paranoje z helikopterami nad głowami i dociągany co 10 minut "kryształ".
To wina rozpadu stosunków społecznych, epidemii samotności, izolacji i fobii społeczej. Teraz każdy ćpa sam w domu przed ekranem kompa, a dawniej się ćpało ze znajomymi na imprezach. To nie wina wojny z narkotykami a raczej całościowo tego w jakim kierunku idzie świat i społeczeństwo. Zanik życia towarzyskiego na rzecz ucieczki w internet.
dzisiajVetulani44 pisze:
W Polsce napierdalanie byle czego byle jak. Byle jebło. Ma być kryształ, ma być faza, jebać redukcję szkód. Hyperrealowe dyskusje zmieniły się w przechwalanki na mediach społecznościowych.
Zidiocenie młodego pokolenia spowodowane upadkiem poziomu edukacji w szkołach, epidemią uzależnienia od ogłupiających social mediów, brakiem wyzwań w życiu, brakiem wychowania przez rodziców albo zbyt zapracowaych albo zbyt odciętych przez wjebanie w doomscrolling insta/tiktoka. Brak perspektyw, brak nadziei, brak pozytywnych wzorców, zostaje tylko depresja i ucieczka w zachowania autodestruktywne.
  • 343 / 94 / 0
To takze zasluga cynicznej i krotkowzrocznej polityki antynarkotykowej USA.
(edit) ktora niestety via ONZ narzucili rowniez Europie. Pragmatyczni anglicy bodajze do lat 60 sie opierali, zreszta do dzis stosuja w LZ przynajmniej.
Generalnie, maja na co dekadami pracowali.

Od blednej de facto interpretacji Narcotics tax act. przez French Connection, I wojne w Afganistanie, po walke z kartelami w Meksyku. W skrocie dzialania DEA i CIA mozna by skwitowac "niech nie wie prawica co czyni lewica".

Dla zainteresowanych moge podrzucic bilbiografie do poczytania.

PS. Skurwysynstwo na poziomie hard: wyobrazcie sobie agenta antynarkotykowego udajacego cpuna na skrecie zeby lekarz wystawil mu recke na opio, po czym postawienie lekarzowi zarzutow. To byla norma. Fajnie co nie?

A reszte juz trafnie przedpisca podsumowal.
  • 2687 / 568 / 0
Prawo ma wpływ na to, jakie substancje są używane. W powojennej Polsce pierwsza ustawa antynarkotykowa weszła w życie w 1985 r., a penalizacja nastąpiła dopiero w 1997 r., do tego czasu napierdalanie np. speeda odbywało się bezproblemowo. Po 97 zresztą też bo początkowo w tej ustawie był przepis o depenalizacji przy posiadaniu na własny użytek. Sytuacja zmieniła się na dobre w 2000 roku.

Gdyby podejście do legislacji i ćpunów było inne, całkiem możliwe że wymysły pokroju Ulki czy analogów fenta nigdy nie pojawiłyby się na tak szeroką skalę. Syntetyczne kanna, na początku lekkie, z każdą zmianą prawa co raz większe karacze. Taki mocarz pojawił się właśnie ze względu na zmiany prawne. Tak więc wszystko co napisał @Blu to prawda, ale stan prawny w znacznym stopniu sprzyja takiemu rozwojowi sytuacji.
25 sierpnia 2014Melancthe pisze:
Ja pierdole, jaka bieda umysłowa.
Niech zgadnę: mieszkasz z rodzicami/rodzicem, nie zarabiasz, studia Ci nie poszły, zainteresowania liczne acz powierzchowne.
  • 343 / 94 / 0
I te ustawe z '85 a zwlaszcza wchodzacy z nia zakaz uprawy bez zezwolenia wysokomorfinowego maku, zawdzieczamy w sporej mierze wysilkom (i to doslownie) p. Gorskiego. Niemniej wazny jest tez kontekst - schylkowy okres PRL i bezproblemowy dostep do slomy to nie bylo zbyt bezpieczne polaczenie.

Co do fenta - na palcach jednej reki i to nie swojej a pijanego stolarza z 30 letnim stazem w zawodzie moge policzyc osoby, ktore wybiora fenta zamiast heroiny/odpalu z powodu samych preferencji. Najczesciej chodzi o czystosc/dostepnosc/wywindowana tolerancje/to ze kiedys nie wychodzil przy standardowych testach na opiaty na programach.

O kontekscie nowelizacji z '97 juz kiedys pisalem, kto na tym skorzystal przytulajac grono zjaranych wyborcow co ledwo otrzymali dowody osobiste. SLD i kolejne inkarnacje UPR.

PS co do biedaketonow - a zdajecie sobie sprawe ze dla jakiejs - zapewne niespecjalnie licznej, ale jednak - grupy jest to po prostu bezproblemowo dostepny zamiennik bupropionu/lub zwyczajnie jako tako dzialajacy antydepresant? Nie kazdy musi robic fap maraton wpierdalajac 10g na posiedzenie.
ODPOWIEDZ
Posty: 6 • Strona 1 z 1
Artykuły
Newsy
[img]
Okultystyczne rytuały czy "zabawa" pod wpływem medycznej marihuany? Co wydarzyło się na Górze Cment

"Wszystko wskazuje na to, że ktoś uczynił sobie z cmentarza miejsce zabawy. Jak niebezpiecznej? Nie wiadomo. Być może pod wpływem leczniczej marihuany, której sprzedaż prowadzona jest tylko na receptę. Opakowanie po takim leku, leżało wśród świec, lampek, kartek z dziwnymi, niemożliwymi do odczytania tekstami, ale też monetami, drewnianymi figurkami i chustami."

[img]
CBŚP zlikwidowało laboratorium narkotykowe. Zabezpieczono ponad 800 kilogramów klefedronu

Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji, działając pod nadzorem Prokuratury Krajowej, przeprowadzili skoordynowaną akcję w powiecie pruszkowskim. Na terenie posesji odkryto kompletną linię produkcyjną do wytwarzania narkotyków oraz zabezpieczono setki kilogramów niebezpiecznej substancji psychotropowej w postaci klefedronu o czarnorynkowej wartości ponad 4 mln PLN.

[img]
Drożdże piwowarskie reagują na odpowiednie dźwięki i zwiększają produkcję

Wiadomo że rośliny i zwierzęta wydają dźwięki, reagują na nie i za ich pomocą się komunikują. Komunikacja taka zachodzi też pomiędzy zwierzętami a roślinami i odwrotnie. Czy jednak organizmy należące do innych królestw domeny eukariontów w jakiś sposób reagują na dźwięki? Okazuje się, że tak. Reakcję taką zauważono u drożdży piwowarskich. Co więcej można to wykorzystać w produkcji złocistego napoju.