Ja biorę Trazodon oraz Lamotrygine i przed chwilą zarzuciłem dodatkowo 2x 200 mg 5htp swansona. Nie wiem czy można to łączyć. Jak przeżyje do wieczora to dam znać jak się czuję itd. Coś gdzieś kiedyś czytałem o zespole serotoninowym który może wystąpić przy połączeniu antydepów z htp. Ja przyjmuję na co dzień trazodon 150, pregabalina 300, lamotrygina 50.
Po tym 5-htp i miksie z moimi lekami było mi strasznie niedobrze, mdłości, na wymioty mnie zbierało, poza tym czułem że mam więcej energii, może bardziej skupiony, dziwne uczucie bo wszystko psuły te mdłości. Więcej nie wezmę tego. Kupiłem to kiedyś na allegro swanson 60 kaspułek 200 mg każda. Być może moje leki psują, maskują efekty pozytywne tego suplementu. Takie htp powinno się przyjmować na czysty umysł bez żadnych innych leków czy używek, tylko solo.
14 marca 2024Krzysiu86Dr pisze: @@pauleta1987
Po tym 5-htp i miksie z moimi lekami było mi strasznie niedobrze, mdłości, na wymioty mnie zbierało, poza tym czułem że mam więcej energii, może bardziej skupiony, dziwne uczucie bo wszystko psuły te mdłości. Więcej nie wezmę tego. Kupiłem to kiedyś na allegro swanson 60 kaspułek 200 mg każda. Być może moje leki psują, maskują efekty pozytywne tego suplementu. Takie htp powinno się przyjmować na czysty umysł bez żadnych innych leków czy używek, tylko solo.
jaki dajesz wzór Krzysiu?
Według mnie marny...
Biorąc leki antydepresyjne oparte na modulowaniu serotoniny nie można sobie pozwolić na "spontaniczne i lekkomyślne dorzucanie 5 HTP w ramach eksperymentu: jak przeżyje To znaczy że się udało "
To prekursor do syntezy serotoniny. A jeśli nagle fabryka wypluje za dużo to mogą nam się styki poprzegrzewać jeśli zażywa się inhibitory zwrotnego wychwytu tego transmitera.
Shame on you.
"Rutyna to rzecz zgubna "
Inhibitor ogranicza rozkładanie 5htp do serotoniny w układzie pokarmowym/obwodowym, tak samo jak l-dopy. Wtedy ogranicza mdłości czy wpływ na ciśnienie i inne niepożądane efekty.
W tym przypadku mówimy o pozyskiwaniu z zewnątrz.
Brałem kiedyś tryptofan, cudownie się po tym spało, pamiętałem swoje sny.
Po jakimś czasie stwierdziłem, że tym proszkiem naruszam naturalny balans i do kosza poszło w chuj prochu.
Moim głównym zamiarem było odbudowanie zapasów serotoniny po baletach z emką, było to dawno temu, chyba zdało egzamin(?), później brałem dla lepszego snu.
Kolejny powód używania - suplementacja przez depresję/obniżony nastrój, x czasu brania, x czasu przerwy.
Dać temu kolejną szansę? Zwłaszcza, że lubuję się z MDMA i mógłym ją używać po zejściu z cyklu 5htp/tryptofanu?
Warto upewnić się co do jakości zakupionego produktu.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
