Co do Legalizacji to trzeba czekać, najpierw państwa pierwszego świata takie jak USA czy Niemcy muszą zalegalizować. Polska nie będzie się wychylać dlatego projekt leży i czeka.
Teleporady i receptomaty to była patologia. To powinno być uregulowane, a nie likwidowane całkowicie.
marihuana może nie leczy ale podnosi komfort życia, uspokaja, wspiera leczenie, poprawia apetyt. Na pewno podnosi sprawność intelektualną, nie ogłupia jak niektórzy uważają.
Fajnie by było jakby powstały automaty z MM lub w aptece wersja bez recepty jakiejś słabszej odmiany 1g na raz. Komu by to zaszkodziło? Nie każdy jest ogrodnikiem, nie każdy ma warunki nawet na 1 roślinę.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Nie jestem pewien czy z aurory 20 już nie zrezygnuje, 22 zdecydowanie bardziej rekreacyjna można zamulać przed filmami można iść też na 10km spacer podziwiając naturę, nad jezioro popływać. U mnie jeziorko (3min autem) już ciepłe, plaża zrobiona nówka sztuka prysznice, leżaki, pomosty, głeboka woda, wszystko się zgadza. Ale generalnie nie chce mi się i wolę się upalić w ogrodzie, patrząc na otaczającą mnie zieleń. Lubię popracować w ogrodzie na GTH a nawet wysprzątać chatę, dawno tak idealnie jej nie wysprzątałem (tydzień zapierdalania). Także na dzień odmiana-ideał, a na noc przy zachowaniu zasady nie dopalania tuż przed poduchą - też się sprawdzi.
@visitorQ nieprawda - sam mam lekkie zaburzenia lękowe (potwierdzone klinicznie) mj jest moją odskocznią i jak zapalę na dobrym mindsecie (a jak mam zły - nauczyłem siebie "nastrajać") wszystko jest picobello.
Ponadto są specjalne odmiany na zaburzenia jak lęki czy depresje - należy po prostu sprawdzać terpeny. Jak pojawił się badtrip - kolejną odmianę wybrać z innymi aż wykluczyny te schizogenne.
Zaburzenia lękowe/psychiczne to jedne z podstaw pod leczenie mj. Wiadomo mówimy o paleniu jakości medycznej, nie bagniakach polskich "rolników". Te ich kwiaty nawet jak nie są lane ohydnymi toksynami (w tym sezonie pogoda nie dopisuje- bardzo duże szanse na zgnicie/dopierd_lanie chemii żeby był zbiór, fujka) to te łosie co sadzą to po miejscówkach w lesie same nie wiedzą co jest w glebie. Może 10 km dalej rolnik leje kure_wne pestycydy a to spływa na kilometry aż w las z oddalonych pól, o których nawet można nie wiedzieć bo nie są blisko. Trutki na lisy, itp, gleba to wchłania. Outdoor na dziko tylko dla ludzi, którzy mają wyj3b4ne we swoje zdrowie- odradzam. Jeśli już indoor TYLKO I WYŁĄCZNIE.
Piszę bo mieszkam praktycznie na wsi i wiem jak się chemia od rolników rozchodzi po lesie.
Boże nie tknąłbym już amatorskiego palenia nigdy w życiu. Jedynie spod lampy. Najpiękniejsze topy od "super-cool rolników" często są skażone chemicznymi trutkami/nawozami o których mogą nawet sami nie widzieć. Sąsiad sadził w okolicznym lesie i ma obecnie raka wątroby (33 lata) zero alk, papierosów. Tylko swoją mj palił, wyglądała niemalże jak apteczna, idealnie (widziałem zdjęcia). Instruktor na siłowni, zero używek poza mj praktycznie i kawą.
Tak jakby rodzaj oświetlenia miał na to jakiś wpływ, czy jest "zdrowe". Hejtujesz outdoor, bo zapewne nigdy na oczy nie widziałeś.
Skąd wiesz, jakie środki / nawozy stosują producenci medycznej? Masz to gdzieś napisane, że tak się orientujesz?
Nie mowie o uprawie u siebie w ogrodku 3 krzakow mowie o oucie ktory ma wjechac na ulice. Jak nie bylo mowy o medyku lata temu mieli monopol to wole nie wiedziec na jakie scierwia sie moglo trafiac. Ponoc nadal wzmacniaja syntetykami(zdarza sie)
15 lipca 2025jezus_chytrus pisze: Ale te kraje pierwszego świata z grubsza już zalegalizowały. Jeśli Czesi, Tajowie, Chilijczycy czy Urowie mogą, czemu my nie możemy?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
