W kolejnym etapie kiedy zakończyłem relacje z tą dziewczyną napotkałem się na pewien kanał na telegramie o nazwie Silk (tak jak ta legendarna strona tak). Moim głównym problemem z braniem Krysi to było to Że nie wiedziałem co jest w środku tej substancji ponieważ Kryształ to bardzo Potoczna nazwa i żaden diler nie jest w stanie odpowiedzieć co w tym produkcie się znajduje. A więc ku mojemu zdziwieniu na silku można było zakupić 4mmc/cmc oraz 3mmc/cmc, kokaine, amfetamine i MDMA. Spodobalo mi się to ponieważ wiedziałem konkretnie z jaką substancją mam do czynienia i jak mogę się do niej przygotować. Spośród wszystkich stymulantow które próbowałem to mefedron kwalifikuje się na pierwszym miejscu ze względu na jego silną euforyczność. Na drugim miejscu dałbym metafedron ponieważ jest bardzo podobny do mefedronu tylko jest bardziej taki pod speeda niz eufo. W dalszej kolejności myślę że byłoby to MDMA, amfetamina I na samym końcu i wątpię że coś będzie niżej od tego klasyfikuje się alfa PVP. Totalnie zryta bania na drugi dzien, slowa sie wypowiedziec nie dalo, zlozyc sensownego zdania, tragedia. I te serce, ktore mi napierdalalo stalym tempem conajmniej 12godzin. Zjadlem wtedy 300mg w przeciagu paru godzin, a dzielilem na oko tak szczerze jakos po 20-30mg. Bo tak jak mowie, mialem 0.3g, ktore odebralem o 12:00, a o 3:00 juz tematu nie bylo, z tego co slyszalem to wysoka dawka w tak krotkim czasie dla osoby, ktora tego nigdy wczesniej nie robila. Tak jak mówiłem mefedron jest moim ulubionym katynonem Ze względu na jego empatycznąść i euforyczność. Z ciekawości jaki jest wasz ulubiony katynon i dlaczego?
Oraz jak wygląda wasza tolerancja i walka z nią? Ponieważ jestem stwierdzić że biarac mefedron Od ponad pół roku około dwa do trzech razy w miesiącu po 1 g moja tolerancja zmieniła się z ośmiu Kresak z grama na cztery kreski z Grama. Więc mozna powiedziec ze po pol roku stosowania tak rekreacyjnie, musze teraz brac 2 razy wiecej. A jak jest z wami moi drodzy? Czekam na odpowiedzi :)
Co do tolerki, to walę od dwóch lat mniej więcej raz czasem dwa razy w miesiącu i konsekwentnie zawsze gram starcza mi na całą noc (zarówno w domu rekreacyjnie jak i na mieście). Nie piję alkoholu i mef jest moją główną używką na wszelakich wyjściach i duzo bardziej lubię siebie i moje interakcje z ludźmi po nim niż po alko.
Są momenty (np. wakacje) kiedy walę częściej i również nigdy nie zauważyłam różnicy w tolerancji. Tak samo zjazdy, nigdy nie były dla mnie jakieś bardzo nieprzyjemne i nic się w tej kwestii nie zmieniło.
No niestety, na ketony nie ma mocnych. Generalnie gardzę tą grupą substancji ale z moimi politoksykomańskimi właściwościami i tak muszę zważać na ruchy żeby nie znaleźć się w nieodpowiednim miejscu i w nieodpowiednim czasie gdyż jak dostrzegę kątem oka cokolwiek co nadaje się do zatkania nosa to adios ciao muchachos domestos.
Skrupulatna selekcja towarzystwa mnie najbardziej ratuje, w tłumaczeniu dynamicznym: segregacja śmieci. Niestety czasami trzeba odbić od towarzystwa i popalić mosty żeby wyjść z bagna.
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Później kolega dostał nową dostawę, w której był towar w takich małych fiolkach (chyba po 0,7g). No i się zaczęło... Pamiętam, że było to trochę takie miętowe czy coś. Niestety nazwy już nie pamiętam ale jak sobie przypomnę to dopiszę.
Powiem Wam, że do tej pory pamiętam jakie to było euforyczne i piękne przeżycie. Ogólnie bardzo miło wspominam ten czas i obeszło się bez żadnych krzywych akcji (o dziwo). Dużo ludzi się przewinęło wtedy w moim życiu i z większością do dzisiaj mam dobry kontakt. Pełna kulturka : - )
scalono /Devixo
Przypomniało mi się co to był za specyfik - Kokolino Exclusive ; - )
24 czerwca 2025Czoug pisze: Nie tak dawno ziomal wyskoczył z puchy no i pierwsze co zrobił po wyjściu to zmotał 5tke kryształuJak zadzwonił to po prostu grzecznie odmówiłem bo bankowo skończyłoby się tak żebyśmy szpachlowali blat na koniec wora i jeszcze dalej.
No niestety, na ketony nie ma mocnych. Generalnie gardzę tą grupą substancji ale z moimi politoksykomańskimi właściwościami i tak muszę zważać na ruchy żeby nie znaleźć się w nieodpowiednim miejscu i w nieodpowiednim czasie gdyż jak dostrzegę kątem oka cokolwiek co nadaje się do zatkania nosa to adios ciao muchachos domestos.
Skrupulatna selekcja towarzystwa mnie najbardziej ratuje, w tłumaczeniu dynamicznym: segregacja śmieci. Niestety czasami trzeba odbić od towarzystwa i popalić mosty żeby wyjść z bagna.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.