Ja wiem jak one działają. Pamiętaj, że to substancja chemiczna. Nie ma ona mózgu by działać tak lub tak w określonym momencie. Działa stale. Dlatego taki arypiprazol już do schizofrenii się nie nada. Ogólnie jestem antyfanem dirtydrug. A takimi nazywam między innymi atypowe neuroleptyki. Troche w dopaminie pomieszam wezme rec. D2, D7, a to troche 5ht2, troszke muskaryny antagonizuje ( sorry zapomniało mi sie rec) i będę jeszcze SRA.
To sorry, ale bardziej selektywne są już ketony a ich nie używamy w lecznictwie. Pluje na te leki. Zawsze przynosiły mi tylko otępienie, brak wzwodu, i typowy wygląd zombiaka. To leki stosowane do mordowania ludzi za życia. Zdania nigdy nie zmienię. Nie wiem czy byliście w psychuszce. Nie? To przedawkujcie alfe. A potem obudź się w zamku z zombiakami i walcz o siebie.
Oczywiście. Tylko, że też Paracelsus powiedział, że dawka czyni truciznę.
Po neuroleptykach jest działanie tzw zwarzywiające. Inne od normalnego funkcjonowania człowieka i OUN. I jak np SSRI mają zamulające sztuczne rozleniwienie (patrz paroksetyna) to nie odbiega ono bardzo od normalnego. Wiesz chyba o czym mam na myśli? Leczenie neuroleptykami ma wskazanie TYLKO w wypadkach absurdalnie lekoopornych i uważam, że jest strasznie nadużywane. Prędzej powinno być stosowane leczenie metylofenidatem czy dekstroamfetaminą w depresji niż kurwa takim czymś. Dopiero potem po braku odpowiedzi. Neuroleptykami atypowymi.
07 maja 2025DobryWujas pisze: @Hanalena
Ja wiem jak one działają. Pamiętaj, że to substancja chemiczna. Nie ma ona mózgu by działać tak lub tak w określonym momencie. Działa stale. Dlatego taki arypiprazol już do schizofrenii się nie nada. Ogólnie jestem antyfanem dirtydrug. A takimi nazywam między innymi atypowe neuroleptyki. Troche w dopaminie pomieszam wezme rec. D2, D7, a to troche 5ht2, troszke muskaryny antagonizuje ( sorry zapomniało mi sie rec) i będę jeszcze SRA.
To sorry, ale bardziej selektywne są już ketony a ich nie używamy w lecznictwie. Pluje na te leki. Zawsze przynosiły mi tylko otępienie, brak wzwodu, i typowy wygląd zombiaka. To leki stosowane do mordowania ludzi za życia. Zdania nigdy nie zmienię. Nie wiem czy byliście w psychuszce. Nie? To przedawkujcie alfe. A potem obudź się w zamku z zombiakami i walcz o siebie.
:)
Spodziewałem się tego, że padnie ten zarzut. Obaj wiemy, że buropion jest ketonem. Ale jest to absolutny wyjątek i nie chciało mi się wpisywać tego w nawiasie. Myślę, że Hanalena też jest tego świadomy. Nie wpływa to na całokształt wypowiedzi.
Tak czy inaczej dziękuję za doprecyzowanie. Być może pomoże to komuś jakby wpadł tu i nie wiedział.
Owszem, są sytuacje że bez neuroleptyków na stałe się nie obejdzie (np. w schizofrenii, czasami, a nawet często w CHAD, tym bardziej jeśli zdarzają się objawy psychotyczne), ale leczenie depresji/zab. lękowych neuroleptykami to jest porażka. Pomogą chwilowo na jedno, rozpierdzielając po drodze 4 inne rzeczy.
No nie. Swego czasu przerobiłam na sobie kilka neuroleptyków, kwetiapinę, rysperydon, olanzapinę, arypiprazol (który notabene totalnie się nie sprawdził, ale wtedy moja lekarka włączyła go u mnie bardziej eksperymentalnie, nie gwarantowała żadnych efektów, bardziej na zasadzie zobaczymy jak zadziała), jeszcze jakieś, których już nawet nie pamiętam i korzyści ze stosowania niewielkie, w porównaniu do kosztów. Teraz nawet mój lekarz już od kilku lat omija te leki u mnie szerokim łukiem. To już wolał mi włączyć mix 3 SSRI niż dać jeden neuroleptyk. I ja sama prędzej poproszę lekarza o demonizowany i toksyczny lit, niż neuroleptyk (co prawda litu też już mi nie da lekarz bo tarczyca zastrajkowała
No, czepialstwo, bo mimo wszystko bupropion jest dość solidnym lekiem (ale tak przeterminowanym, że aż dziw, że nikt nie wymyślił czegoś lepszego).
Ktoś pisał, że arypiprazol może zwiększać libido XD Jako neurolep może je jedynie skasować, to działanie agonistyczne na dopaminę to pic na wodę, może raz na sto tysięcy czegoś takiego doświadczy. Arypiprazol jest mocniejszym częściowym agonistą (wyższe intrinsic activity) na autoreceptorach niż tych docelowych, stając się funkcjonalnym agonistą tych pierwszych i antagonistą tych drugich – mówi to samo za siebie, czym jest arypiprazol. Przynajmniej powstają nowe częściowe agonisty dopaminy, przykład stanowi kariprazyna, która jednak wciąż pozostawia dużo do życzenia.
Neurolepy ***** prądem. Lekarzy, którzy w niepsychotycznej depresji czy zaburzeniach lękowych przepisują neurolepy, również (chyba że leczenie last resort). Szczególnie olanzapinę. Co tam zombifikacja, najlepszą częścią jest akatyzja niepozwalająca zasnąć czy nawet wysiedzieć przy czymś. No i rozpieprzenie metabolizmu, prowadzące do otyłości, cukrzycy i nadciśnienia (refundację na Ozempic dostaniesz dopiero wtedy, kiedy będziesz paroletnim cukrzykiem z BMI koło 40). W sumie, arypiprazol nie jest taki zły...
Ze wszystkim się zgadzam właściwie. Tylko jak dla mnie to bupropion to jest po prostu 3-cio rzędowy keton metyloamina podmieniona na tert butylo-aminę i tyle. On miał być NDRI z delikatną inhibicja dopaminy by nie był nadużywany i tyle. Chociaż nie badano, albo czegos nie wiem 1-rzedowych ketonów w depresji. Tak sobie myślę jakby wyglądało 3-CMC w wersji o przedłużonym uwalnianiu. Dodać coś takiego jak do bupropionu, żeby nie dało się tego wciągać donosowo. Myślę, że przy wersji podawanej 3 razy dziennie mogłoby znaleźć zastosowanie.
Ale dobra nie róbmy OT
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
