@Ptaszyna odrzucili mi post bo ponoć nie na temat, a szkoda bo się rozpisałam z odpowiedzią Tobie. W skrócie, brzmisz jak przesympatyczny człowiek, ale boję się z Tobą wchodzić w głębszą konwersację, bo nadal chcesz brać kodeinę, a ja w ostatecznym rozrachunku nie chce. Bo już mam jednego przysłowiowego szatana na ramieniu, który też mi mówi żebym zarzuciła i bez sensu że w ogóle skończyłam.
przeniesiono z wątku ogólnego - gen
Proszę Cię. Pisz krótsze posty. Nikt tego nie czyta. Chyba, że naćpany. Tu pisz o kodeinie, a resztę swoich przemyśleń wywal do hydeparku do tasiemca.
podpisuję się pod prośbą /Merx
przeniesiono z wątku ogólnego - gen
Nikt czytaj większość. Czytaj między wierszami. To nie jest żaden zarzut do tego co pisze tylko jak. Można to wszystko streścić. To jest rozwleczone jakby słoń nadepnął na tekście, a potrzeba to sprężyć jakby zostając przy zwierzętach gepard napędzał sprężarkę xD.
Ode mnie koniec OT
przeniesiono z wątku ogólnego - gen
Przecież w samym zeszłym tygodniu to do mnie się nawet poza forum chyba z kilkadziesiąt razy gdzieś ktoś przyjebał. Ludzie mają to w genach.
No, ale dobra kończę, bo się ktoś przyjebie, że za długo, albo off top.
przeniesiono z wątku ogólnego - gen
przyznam ze troche mnie to wyczulenie na "przyjebywanie sie" rozbraja.
typem defensywnym jestes, rozczytalem cie (pdk).
tyle ze taki overthinking to mi sie z przejaraniem na granicy lapania paranoi kojarzy raczej.
jak sie ktos przyjebie to sie przyjebie, jego problem najwidoczniej.
co z tego, zawsze mozna kulturalnie zasugerowac, aby sie odjebal.
chyba ze to wyrafinowany trolling, bo momentami nie wierze w to co czytam, (a czasem czytam, chociaz przyznaje, na trzezwo prawdopodobnie nie dalbym rady przebrnac miejscami, bo obraz meczennika cierpiacego za miliony wylaniajacy sie zza tego co piszesz zwyczajnie jest dosc smutny i ponury).
przeniesiono z wątku ogólnego - gen
Kratom
Ludzie się przypierdalaja o byle co. Wystarczy poczytać komentarze pod postami o znanych osobach typu te piosenkareczki Viking Gabor czy robi Carbon.
Jadą po nich jak.po burych sukach .
Najwięcej widac tego w internecie w postac
i tzn hejtu który jest po prostu uzewnętrznieniem dualistycznej natury człowieka.
Zainteresuj się filozofią Carla Junga.
On to ładnie opisał czemu np bycie zbyt dobrym, mało asertywnym jest dla nas złe.
Życie jest za krótkie żeby się przejmować opinia innych.
Te same osoby, ba , nawet rodzina szybko o Tobie zapominaja po Twojej śmierci.
Popłaczą parę dni i życie toczy się dalej.
A człowiek nagina swoje zasady żeby się komuś przypodobać , kogoś nie urazić.
Ludzie to podły gatunek.
Zyjac w strachu o jutro, przejmując się wszystkim nadmiernie blokujemy swój potencjał a nawet powoli się niszczymy .
To prowadzi do rozwoju wszelakich nerwic, depresji, sięgania po używki.
przeniesiono z wątku ogólnego - gen
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Będę się starał nie off topować i nie odbiegać od merytoryki. Może przesadzałem z tym wyczuleniem na przyjebywanie, ale wiecie. Robotę mam jaką mam i tam w chuj telefonów, spotkań, opierdoli, powiadomień i ciągle się ktoś przypieprza, po takim dniu jestem wyprany i to też niestety pchnęło mnie mocniej do ćpania, a nie mam niestety chuj wie jakich kwalifikacji, chciałem zmienić pracę, ale koledzy zaczęli szukać roboty i lipa teraz jest. Wszędzie mają ich w dupie. Dekoniunktura.
Od teraz będę się starał poprawić. Wybaczcie, muszę wbić się w rytm.
Co do tego śmiecenia paczkami to też słabe, bo zaraz ktoś podniesie larum, że młodzież ćpa kodę, bo leży pełno paczek i zalewa osiedla i trzeba przykręcić śrubę, dać na receptę, zakazać.
I efekt będzie taki, że i tak ćpuny będą ćpać, ale trzeba będzie żebrać od konowałów i płacić dodatkowo za wizyty, a ostatnio kumpla np. lekarz nagle odciął z dupy od czegoś, bo mu się jakiś moralniak włączył. :D
przeniesiono z wątku ogólnego - gen
Finalnie cały wór trafił do kontenera w altance na podwórku zioma, bo ja nie miałem pomysłu innego, niż wyjebać to pod apteką jakąś, co było idiotyczne, więc tego nie zrobiłem. Lenia miałem w chuj, tyle ćpając i może szkoda, bo jakaś fajna instalacja mogła z tego powstać i pójść na Allegro czy OLX, nie dla zarobku, dla mema i historii. Żałuję, że tego nie zrobiłem.
Miałem później nadzieję, że jakiś pracownik wysypiska znajdzie i zrobi foty i będzie rozkmina w Szczecinie, ale też chuj. Ważne, że legenda żyje w moim sercu.
przeniesiono z wątku ogólnego - gen
teleport z ogólnego do knajpy /Mx
I do them drugs to stop the f-food cravings
~Lana Del Rey "Boarding school"
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
