Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
Poniedziałek 600mg - było całkiem spoko.
Wtorek 600mg - może połowa mocy.
Środa 1200mg - tutaj bardziej stymulacja niz "najebanje". Podobna do kwasa, w łóżku aż mnie wykręcało - w pozytywnym sensie.
Czwartek 1200mg - prawie nic.
Piątek 2100mg - trochę mocniej niż środa.
Także znowu kilka dni przerwy i zaczynam od 900mg wtedy.
Podziel się posiłkiem, chamie
Ogólnie to chciałem napisać, że zaplanowałeś sobie swoją zgubę.
24 stycznia 2025DzoBajden pisze: Dziwna tolerka na to jest.
Poniedziałek 600mg - było całkiem spoko.
Wtorek 600mg - może połowa mocy.
Środa 1200mg - tutaj bardziej stymulacja niz "najebanje". Podobna do kwasa, w łóżku aż mnie wykręcało - w pozytywnym sensie.
Czwartek 1200mg - prawie nic.
Piątek 2100mg - trochę mocniej niż środa.
Także znowu kilka dni przerwy i zaczynam od 900mg wtedy.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Pierwszy raz jadłem 11stycznia kiedy to poszło... 600mg. Skończyłem 16 stycznia na dawce 1800mg i prawie zerowych efektach, jednak wszystko było rozłożone w ciągu dnia.
Tym razem start 20 stycznia, oraz koniec 24-go w dawkach opisanych wyżej, jadłem wszystko na raz nie później niż o 14:00.
Nie widzę sensu żarcia tego częściej niż dwa dni w tygodniu co zarezerwowałbym na piąteko sobotę, ani żadnego sensu kupowania tego ponownie. Taniej, przyjemniej oraz bezpieczniej byłoby w moim przypadku walić opio z benzo, bo nie trzeba czekać 600lat zanim klepnie i drugie tyle zanim przestanie klepać.
Bardzo nie lubię być uzależnionym od jakiejkolwiek substancji z czego dwa były dekadę temu, a ostatni - mimowolny - połowę tego czasu.
Podziel się posiłkiem, chamie
Zrób sobie chociaż tydzień przerwy na zbicie tolerki i sprawdzenie, czy już się nie uzależniłeś, bo dawki kosmiczne jak na start.
BTW. Miksem pregi i baklo wychodziłem z chlania, a teraz miksuję pregę, baklo i alkohol.
26 stycznia 2025emememem pisze: Po jakim czasie uregulował się Wam organizm po odstawieniu pregabeliny , branej w dawce lekarskiej 150mg doba?
Przyjmuje się, że tydzień, ale czasem trwa to dłużej.
Jak wyglądało u ciebie zaprzestanie brania? Schodziłeś powoli z dawkami przez jakiś czas? Który to twój dzień odstawki?
Jeśli nie uzależni nas to i będzie tylko zwykłym ester eggiem codziennego życia to bez problemu.
Ale jeśli ktoś przesadza z dawką, rozpisuje się jak to będzie dawkować, potem to zmienia, finalnie się gubi. To jest długi proces ale może nadejść dzień że po nieprzespanej nocy będziesz miał grypowe dreszcze trzęsąc się z zimna. To by był dopiero początek objawów przy takich dawkach. Ale ja piszę to przezornie dla innych, wierzę że Ty wiesz co robisz.
Pozdro
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy
Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
