oczywiście z kwaskiem cytrynowym. Oraz prawdopodobnie i tak bym wygotował jest szansa ten plaster na sam koniec, ale tak myślę że fajnie by mieć jakąś taką wersję napadową buprry która by mogła sobie gdzieś stać ukryta w pokoju nie wiadomo ile czekając na moją czarną godzinę bym mógł ją chlusnąć bądź wlać pod język czy cokolwiek innego byłbym bardzo wdzięczny za pomoc
Dobra to otrzymałem dwa nieduże wielkości plasterki w 20 ml spirytusu przez jakieś 24 godziny, i ustawiłem z godzinę temu na nawiew takiego zwykłego grzejniczka pokojowego niedużego ( roztwór pływa sobie w butelce po 200 ml jagermeistera) i Sprawdziłem teraz zauważywszy że plastry zrobiły się całkowicie białe tak jak miało to miejsce po jakimś czasie gotowania z roztworu w spirytusie, i gdy potrząchałem dość mocno butelką paręnaście razy, zauważyłem że odrywają się na moich oczach malutkie kawałeczki kleju zbuprom z tych plastrów pozostawiając pusty przeźroczysty ślad na samym plastrze kropka odstawiłem na jakieś 30 minut i znowu potrząchałem i teraz cały roztwór zrobił się troszeczkę biały a na plastrach zostaje coraz mniej Białego odstawię to z tego ciepła teraz na kolejne 24 godziny bądź tego okolice przecinek i zobaczę jaki będzie wynik tego. Potem pewnie przeleję to do jakiegoś innego pojemniczka.
do tego spróbuję wlać od nowa trochę spirytusu i trochę plasterków poeksperymentować z proporcjami Jak dużo Plastra można wyciągnąć w jakim czasie w takich warunkach
scalono /mx
Taka naleweczka na czarną godzinę to ogólnie zajebisty pomysł, zawsze może się przydać jak się za grubo poleci.
Ale dzis dla testu smaku etc wypilem 2ml i o dziwoo.... poczulem, bo bupra to bupra pozwala zyc ale nigdy w niej nie ewidzialem nic opioidowego (moze jedynie ze zimą nie trzesiesz sie jak bobr), a ten mietek hmm, ale w sumei tez ja tak dokladnie ciagle nie biore 4mg/d , bo od kiedy dostaje do domu to mocno zszedlem w dol aby wlasnie wiekszy agonizm bupry wywolac, wiec moze przez to
ale dziekuje za rade
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
CBZC rozbija packzomatową dystrybucję
Współpraca policjantów z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i wydziału kryminalnego z Chełmna doprowadziła do zatrzymania 44-latka, który z wykorzystaniem paczkomatów, wysyłał do odbiorców paczki z narkotykami. Przy zatrzymanym funkcjonariusze zabezpieczyli znaczną ilość narkotyków i gotówkę. Mężczyzna trafił na 3 miesiące do aresztu.