Albo:
- za duża dawka,
- brak źródła choliny (best jajka),
- czasami są takie efekty uboczne i trzeba przeboleć dla wspaniałych efektów po odstawieniu.
To jest sport dla wytrwałych
Dawkuje tak jak się powinno czyli 2x po 10 mg pod język (3x już powodowało że mi kości bardziej strzelały), jajek może nie jem bo nie mam czasu ich robić codziennie aleee zażywam CDP-Choline 500 mg raz dziennie, myślałem czy by nie zwiększyć do 1000 mg może to by coś pomogło.
Właśnie dlatego będę i tak do nopeptu wracał i kończył cykl bo wszyscy zachwalają efekt końcowy a to że jestem masochistą to wytrzymam bóle tych stawów, w pracy będą strzelać kolanami jak Ruscy do Ukraińców.
Będę się musiał zaopatrzyć w większą ilość Deksibuprofenu, nie ora aż tak żołądka.
To jest sport dla wytrwałych
A tak z innej beczki jestem ciekaw jak wpływa na mnie noopept przy moich lekach co mam na stałe od lekarza. Od 7 lat jestem na pregabalinie i to dawce 450 mg (150 mg rano, 300 mg wieczorem), duloksetynie 120 mg (60 mg rano, 60 mg po południu), Lamotryginie 250 mg (100 mg rano, 150 mg wieczorem) i do tego Rupatadyna 10 mg wieczorem. Przez te 7 lat to może tylko był 2, max 3 dni gdzie nie wziąłem w przeciągu dnia jakiejś tabletki, a tak to ładuje codziennie - jestem już przesiąknięty lekami i to mocno. Według mnie to z SNRI jakoś dziwnie kooperuje bo jak brałem po południu drugą tabletkę duloksetyny a zaraz potem nopept to gdy to pierwsze się rozkręcało to miałem jakieś dziwne prądy i tak jakby mnie całkowicie zassało? do środka - dziwne to było.
Z tego co się orientuję, to racetamy nieco podkręcają działanie antydepresantów, więc może Cię po prostu mocniej kopnęło xD
Ale nic Ci nie będzie, nie martw się xD
Powodzonka życzę i dużo zdrowia.
Cytryniec ekstrakt 9% | Schisandra chinensis (>9% schisandryn)
Dziurawiec ekstrakt 0.3% | Hypericum perforatum (>0,3% hipercyny)
Gou Teng ekstrakt 20:1
Hupercyna A ekstrakt 1% (>1% hupercyny A)
Winpocetyna ekstrakt 99% (99% winpocetyny)
przestań spamować tym samym postem w kilku tematach / ladyinnaightmares
Po chyba już dwóch tygodniach zauważyłem trwałą poprawę wzroku, której wcześniej mogłem doświadczyć tylko na modafinilu podczas jego działania.
W moim przypadku sprawdza się to, co niektórzy pisali, że noopept pogarsza zdolności matematyczne. Wyraźnie gorzej radziłem sobie z problemami wymagającymi ścisłego myślenia i w zadaniach algorytmicznych. Za to rozważania z dziedziny nauk humanistycznych i przyrodniczych wychodzą znacznie lepiej, bo zwiększa się kojarzenie i kreatywność (są to dziedziny mocno oparte na faktografii).
Przy stosowaniu dłużej niż tydzień powoduje wrażenie, że żyję bardziej w przeszłości niż w teraźniejszości. Wydaje mi się wtedy że jestem w stanie odtworzyć z pamięci na przykład każdy dzień z okresu, gdy miałem 9-10 lat. Oczywiście to wrażenie jest fałszywe.
Próbowałem stosować doraźnie, pojedynczą dawkę. Przynosi to krótkotrwałą korzyść w dniu zażycia, następnego dnia dalej trochę czuć, chociaż widać niewielkie zacięcia, momenty, gdy na przykład nie mogę sobie przypomnieć słowa. Trzeciego dnia pojawia się lekki zjazd intelektualny i mija po paru dniach.
Często, gdy miałem dobrą passę produktywności, sprawności intelektualnej czy nastroju, przyjęcie noopeptu, mimo że powodowało krótkotrwałe korzyści, przerywało tę passę.
Na pewno przy noopepcie obowiązkowe jest wyspanie się i dobra dieta. Jeśli to zaniedbamy, z dużym prawdopodobieństwem efekt będzie przeciwny do zamierzonego.
Podsumowując, noopept jest ciekawą i silną substancją, która przyjęta w odpowiedni sposób jest w stanie podnieść niektóre parametry kognitywne, ale niektóre też osłabić. Przynajmniej w moim przypadku nie jest to nootrop ogólnego zastosowania, ale coś, co przydaje się w bardzo konkretnych okolicznościach, a w innych może być wręcz szkodliwe.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.