Chujowe takie życie. Błąkam się po znajomych bo nie chce siedzieć u starych i... pije.
A Dzisiaj się przeraziłam bo dostałam wyniki badan - ALAT 93 (przy normach 38-48) i LDH 263 (norma 105-205)
I pilne skierowanie do lekarza na jutro. Dr duckduckgo juz mi podpowiada, ze to rak, WZW czy chuj wie co.
Z tej fazy nie da się skutecznie wrócić do kontrolowanego picia.
Branie zamienników gaba tylko pogorszy sprawe, bo zamiast tylko ćpać alkohol, będziesz to mieszać z benzo czy baklo itp.
Czas oswoić się z tym, że życie bez alko ma sens, zrobić rachunek zysków i strat, przeprosić przyjaciół i najbliższych. Zrobić 12 kroków AA, zapisać się na terapię i nie pić (na razie 1 dzień) ale codziennie.
Być może niektórzy są w stanie przestać dopiero kiedy organizm się zbuntuje i alkohol przestanie dawać jakąkolwiek przyjemność.
15 stycznia 2025Gumijagoda pisze: Jest tu ktoś, kto wpadał w kilkudniowe ciągi alkoholowe ale teraz pije z umiarem?
Tylko jak zwalczyć ten głód alkoholowy następnego dnia aby nie biec do sklepu i zacząć tankować od rana.
Chce wrócić do tego, że piłam tylko jeden wieczór, następnego dnia kac i wstręt do alkoholu. Żadnego klinowania, przesypianie dnia i powrót do normalności kolejnego.
18 stycznia 2025kriston87 pisze: .
Czas oswoić się z tym, że życie bez alko ma sens, zrobić rachunek zysków i strat, przeprosić przyjaciół i najbliższych. Zrobić 12 kroków AA, zapisać się na terapię i nie pić (na razie 1 dzień) ale codziennie.
Przepraszasz kogoś za to, że jesteś chory?
Fakt, juz zdarzało mi się zapijać hydroksyzyne czy lorafen winem, poszłam tez na AA, ale tam ludzie tak niesamowicie mnie denerwowali. W kolko te same historie, każdego tygodnia... i wąchanie swoich własnych pierdow nawzajem, jacy to oni są specjalni bo ludzie pijacy są ponadprzeciętnie inteligentni - ta. Poza tym 'zakumulowałam' się tam z jednym typem i raz jak napisałam mu, ze mam ochotę się napić, bo przecież fajnie się jest wspierać to odpisał, ze po co mu to mowie, ze jego to nie interesuje.
@Fruktoza Nie zaprzeczam, ze może być juz bardzo złe - nie pije w towarzystwie, wole pic sama. Ostatnio byłam na randce z typem i niesamowicie wkurzało mnie to, ze zagląda mi do kieliszka i głośno komentuje ile pije i w jakim tempie. Jakoś się jeszcze łudzę, ze stanę na nogi i wydobrzeje, przestane tak nadmiernie pic pare dni w tygodniu. Być może nie zdaje sobie sprawy z powagi problemu i tak trochę się w tym wszystkim topie, bez pracy i sensu w życiu.
To nie jest tak, ze ja MUSZE napić się alkoholu jak przebywam w miejscu, gdzie jest on łatwo dostępny - np. mój były ma pokaźną kolekcje win i innych trunków, ale nie miałam problemu żeby nie pic tego wina jak było miedzy nami dobrze.
Kitram sie po hotelach czy znajomych żeby rodzice mnie nie widzieli nawalonej bo znowu byłaby awantura, kontrolowanie, tak jak ostatnio. Wczoraj właśnie zakończyłam swój 5 dniowy ciąg, po dwie butle wina dziennie ... i myślałam, ze dzisiaj rano mnie przekręci. I znowu dwa dni z życia wyjęte w strachu i bezsenności, nie rozumiem dlaczego ja sobie to wciąż robie. Ale tak na druga sprawę nie potrafię sobie wyobrazic życia bez alkoholu. Wkurza mnie cala ta sytuacja, ze mam ochotę pic więcej i, ze mimo tego, ze jestem świadoma jeżeli będę pila więcej niż dwa dni to AZA gwarantowane i panika na dwa dni bez snu.
Fajnie tak wyjść na miasto, usiąść przy butelce wina, mam takie wrażenie, ze wszystko by się ułożyło i piłabym zdecydowanie mniej gdybym miała stała prace, ale od 1,5 roku znaleźć nie mogę i jestem juz mentalnie wyczerpana.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Produkcja metamfetaminy dla meksykańskiego kartelu? Są kolejne zatrzymania
Czterech Polaków podejrzanych jest o współdziałanie z Meksykanami, nieprawomocnie skazanymi w maju na 10-11 lat więzienia za wytwarzanie na dużą skalę metamfetaminy - poinformowała prokuratura. Możliwości produkcyjne zlikwidowanego przez CBŚP w Podlaskiem laboratorium sięgały 800 kg narkotyków.
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty
>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.