50-60 sniffem to duzo wchuj nawet na 3 razy I to nic dziwnego ze sie porzygales I chciales zeby sie skonczylo. Dawka z pizdy na pierwszy raz. First time to max 25 walisz I lezysz zeby przelezec bodyload I mulenie ktore 2cb ma dosyc mocne, zwlaszca przy sniffie. Prega do tego zajebista tylko dawki z pizdy tak na raz to max 300 pregi wtedy jakby dziala synergicxnirnz faza, powxydj 300 mg na raz to juz ci bedzie troche faze zbijac. Powinines zjesc cale 60 mg oralnie + 300 pregi I by bylo cacy ma 60 mg wizuale sa juz pojebane moim zdaniem lepsze niz na kwasie w przypadku 75-100 mg ale to juz trzeba miec doswiadczenie. No I wiadomo, ze 2 cb nie zajdziesz wyzej niz z changa nie wiem czego sie spodziewales. Jest gdzies post o tym jak zajebalem 100 mg sniffem na raz bedac na emce, bylo bardzo ciekawe ale nie mocniej niz na DMT. 2 cb na tle kwasa czy grzybow wyroznia absurdalnie zajebiscie polepszony odbior muzyki I bodyhigh ktory przygniata z przyjemnosc. Wracajac najlepiej sobie Jesc 50-75 mg oralnie + 300 pregi co pare godzin tyle, ziolko mozesz dopalac jak ci sie podoba, fajnie podbija faze. Ja walilem co pare h 75 mg +300 pregi I normalnie do kina szedlem wiec to duza kwestia doswiadczenia. 2cb z DMT byloby cudowne, ja mialem okazje tylko kwas+changa i i tak bylo bosko. Jak chcesz sniffowac a nie oral na pierwszy raz to max 25 I tyle, ja bym sugerowal nawet najpierw 20 mg mowie to patrzac po reakcjach roznych znajomych na pierwszy raz z radiem. A ja osobisice nie widze sensu sniffowac wiecej niz 30 mg na raz ogolnie, lepiej zaladowac sroga bombke. Oralnie to 50 idealnie na pierszy raz ale to Taki max imo dla ludzi co nie sa fanami jazdy bez trzymanki. I nie wiem po chuj te benzo potem po 2cb jak zejdzie to wystarczy melatonine zjesc I sie zasnie jezeli po to byly te benzo. 2cb sniffem to peak tez max 2 h potem juz takie powolk zanikajacr wizuale, ale te pscychodeliczne pierdolniecie jest niesamowite.
Tldr: w mojej opini koncertowo zjebales zwalszca, ze to byl pierwszy raz.
Ps: Z gory sory za jakies bledy w poscie ale pisze go na kwasie I nepie
DMT jest zajebiste do mixow bo dodaje swój potężny bodyhigh i bardzo wzmacnia euforię zwłaszcza tą seretoninowe. Czułem jakby jakieś przedmioty pojawiały się w moim ciele ale było to tak przyjemne, że polecam taki mix. Efektów ubocznych nie zauważyłem zbytnio. Paliłem razem nawet krak, DMT i wciaglem nepa i do tego bombki 2 cb I zauważyłem, że DMT i 2 cb nie schizuja jakaś specjalnie mocno na stymulantach, a oba strasznie podbijają euforię że stymulantów. Polecam w taki stanie odpalić jakaś gierkę jak doom
18 maja 2024omertse pisze: czw maja 16, 2024 3:32 am
Jeśli rok temu w pewnym S&S zrobiłem tak:
dzień 1 około 13mg połknięte i dwa razy dorzutka sniffem podobne dawki, po pierwszej dawce czułem niedosyt, za to po dorzutkach było na pograniczu idealnie za mocno
dzień 2, 25mg połknięte, było idealnie, potem dorzutka około 13mg sniff, pogranicze idealnie i za mocno.
To czy taki plan na bardzo podobne S&S będzie dobry?
dzień tylko 1, nie będzie dnia nr 2, w planie 35mg połknięte i brak dorzutek.
scalono - łysy
No więc pomimo braku odpowiedzi, postanowiłem spróbować takiej dawki jak pisałem, Bez doświadczenia nie polecam, ale jak już tak trochę ponad rok tripuję to byłem w stanie ogarnąć taką dawkę. Więcej jednak może wyrazi Tripraport który właśnie skończyłem pisać.
17.05.2024 2C-B
Nie wiem w sumie czy będę mieć w tym tripraporcie zbyt wiele do napisania. S&S był mocno imprezowy, więc pomimo, że nie uniknąłem w jednym momencie rozkmin dotykających sedna wszechświata to jednak było to mało istotne tło. Śmieszne, że z racji doświadczenia można najważniejsze uznać chwilowo za nieważne i bardziej skupić się na chwili. W końcu po to poszedłem na ten koncert. Chodziło o chwilę zabawy i trochę już taką coroczną tradycję.
Jak dotarliśmy na miejsce to przed wejściem współtowarzysze wypili po 2 setki wódy, a ja wtedy wziąłem zieloną pigułkę i popiłem Tymbarkiem który pod capslem o ile dobrze pamiętam miał napis „Trzymaj fason”. Tak więc 18:45 nastąpił czas T0. Po wejściu na teren koncertu najpierw udaliśmy się na scenę gastronomiczną. Tam pojawiły się pierwsze subtelne efekty, choć w pewnym momencie czułem już, że może się to mocno rozkręcić. Widać, że set nie był idealny, bo miałem pewne obawy czy substance & setting są odpowiednio dobrane, ale na szczęście okazało się, że tak. Koncert gwiazdy wieczoru zaczął się mniej więcej wtedy co peak. Gdy skończyli grać pierwszą piosenkę zdaje mi się, że było T+0:45.
Bodyload był trochę nieprzyjemny, a do tego doszła lekka dezorientacja, jednak było to zrównoważone poprzez doświadczenie z poprzednich tripów i bez większych problemów byłem w stanie zachować wewnętrzny spokój. Na visualach przy głośnej muzyce i bawiącym się tłumie ciężko się skupić, ale na fraktalny piasek ciężko było nie zwrócić uwagi. Nie dało się jednak zbyt długo patrzeć pod nogi. Imersja wypełniacza między piosenkami zdecydowanie wzmocniona, można było momentami uwierzyć w te kłótnie na scenie. Ciekawym efektem było również poczucie pewnego rodzaju więzi i utożsamienia się z zeszłostuletnim psychonautą z moich stron. Jako że zarówno zespół jak i on są powiązani z tym samym rejonem to wszystko wydawało się całkiem spójne. Jak skończyli grać to pomimo, że visuale się nasiliły to nie było to uderzenie psychodeli, a bardziej zmiana jednych efektów na inne. Poza tym, że efekty się trochę do settingu dostosowują to również przypomniała mi się ta charakterystyczna falowość tripa. Jest to cecha którą na ogół można dostrzec w psychodelikach, ale 2C-B pod tym względem jest jakieś bardziej charakterystyczne. Przejścia są szybsze i gwałtowniejsze, a momenty dezorientacji i nieprzyjemnego bodyloadu są przetasowane z przyjemniejszymi efektami.
Jednak gdy peak i koncert się skończyły nastąpiła kolejna chwila bardziej w okolicach strefy gastronomicznej. Gdy kolejni DJ skończyli swój raczej przerywnikowy koncert zaczął grać kolejny zespół który rok temu bardzo fajnie grał jako tło do siedzenia na strefie gastronomicznej. W tym roku jednak udaliśmy się pod scenę i bardziej przypominał to jak w zeszłym roku inny zespół który był zdecydowanie gwiazdą wieczoru i przyciągnął największe tłumy grał jako ostatni. Psychodela była już prawie że niewyczuwalna, jednak jakieś działanie w tle mam wrażenie, że wciąż było wyczuwalne. Gdy skończył się ich koncert czyli jakieś T0+5:15 czułem się praktycznie trzeźwy, choć nie mogę wykluczyć, że jakieś subtelne działanie w tle wciąż jeszcze dotliwało.
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę
Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
