Przyśniło mi się, że mam kolegę, który regularnie zaopatrywał się przez bota na Telegramie w paczki zakopane w ziemi, dokonał ponad 50 transakcji wpłacając środki przelewem BLIK. Koledze zbrzydło zażywanie, nie jest już w posiadaniu żadnych substancji. Ponadto kolega leczy się w poradni psychologicznej I teraz pytanie: co mu grozi w wypadku, gdy vendor zostanie złapany? Jakie są szanse, że dotrą akurat do niego? Jak się bronić? Czy może zrobić coś już teraz, by zminimalizować swoje ryzyko konsekwencji? Z góry dziękuję za szybkie odpowiedzi.
Terapia może być okolicznością łagodzącą, bo jakby nie było kolega nie zamawiał żeby sprzedawać, tylko aby czuć się lepiej.
Kurde, że też nikt się nie czepia lekarzy, którzy masowo chorych wpierdalają w opioidy ;/ często nieświadomych pacjentów.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.