Pochodne aminocykloheksanu, oddziałujące jako antagonisty receptora NMDA. M.in. fencyklidyna, ketamina i metoksetamina.
Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1906 • Strona 170 z 191
  • 858 / 291 / 0
14 października 2024NitroN pisze:
Hej czy ketamina może znaleźć zastosowanie aby ograniczyć chęć dorzutki beta ketonów? Powiedzmy robie sobie kilkugodzinne posiedzenie na beta ketonach i na koniec wale ketamine po to żeby złagodzić zejście po ketonach i już ich nie dorzucać. Dobry pomysł czy z deszczu pod rynnę?
keta to SNDRI. Ketony czteropodstawne (np. 4MMC, 4CMC) wypierdalają mnóstwo serotoniny. Ani w czasie działania ani po zakończeniu działania bk bym nie brał niczego, co ma komponentę SRI.
W przypadku trójpodstawych bk także bym odradzał ketę.
Odpłatne konsultacje na temat diet, nootropów, stymulantów, suplementów, uzależnień, zbijania tolerancji, anhedoni, depresji, porycia ponarkotykowego, harm reduction i innych.
Kontakt:
email: hash_oil@tutanota.com
  • 246 / 33 / 0
ketamina jest niesamowita, miałem z nią do czynienia kilka dni temu dwa razy. Pierwsza dawka ruszająca (uczuleniową pomijam) czyli gdzieś 30mg dobrej Kety ISO S, nagle wchodzi, intensywnie, bez pierdolenia się, zostałem uziemiony na dobre 30 minut przy tym towarzyszyła mi niespotykaną dotąd euforia poznawcza, sprawdzałem nutki których słuchałem przed studniówka np. czyli dobre kilka lat temu, ciekawe dlaczego akurat tam mnie przeniosła, może mam tam jakaś nierozwiązana sprawę z kimś, ciekawe bardzo.
Poszło w nosek i nie była to dziura ale poszedłem po tym spać nawet nie wiem kiedy, wstałem rano i ciachnalem od razu po otworzeniu oczu to co zostało, czyli tez gdzie 20-30mg. Czułem się dziwne, na początek przywitało mnie egodeath, myślałem że już umarłem ale byłem na kecie i kompletnie się nie bałem, zero lęków o nic, w końcu to dysocjant to nawet zrozumiałe, bez przerwy przez cały dzień później zgłębiałem ten wątek i przeczytałem ponad 100 stron w ten dzień, dopalając do tego mj czułem się wyśmienicie, euforia zgniatala, każda piosenka brzmiała doskonale i nawet często zapominałem jaki wykonawca to spiewa, były to rapsy i techno a do K trzeba innej muzy słyszałem żeby było najlepiej. No nie przeżyłem nigdy czegoś takiego, paląc czułem i do tej pory czuje niesamowitą przyjemność gdzie przed zażyciem K, mj było nudne i tylko do spania, leżenia ale o muzyce nie było mowy, wkurwiala mnie a teraz nawet kilka dni po mj smakuje cudownie tj. i muzyka po niej. Depresja i lęki zniknęły, wcześniej leciałem na dużych dawkach benzo, pregi, opiatów i stimow.
Postępowałem tragicznie wydając na to tyle szmalu ale byłem zaślepiony, teraz mam wrażenie jakbym doznał jakiegos resetu, zastanawiam się nad wieloma rzeczami i niedługo ruszę zyciowo do przodu, to naprawdę wspaniałe narzędzie do pracy nad sobą.
Kilka dni po a ja dalej czuje się dobrze, bez przykrego uczucia w klatce piersiowej (poczucie winy, lęk) to odeszło, szumy w uchu czy nerwicowe ruszaniem szczeką też zniknęły, mruganie oczami itp. Jestem póki co zachwycony ketamina, następny trip bedzie intencjonalny mocno, zaglądający z introspekcja w głąb siebie.
Póki co biorę pręgę, raz na kilka dni kodeina na którą tolerancja spadła bo już 400 mg wczoraj spowodowało problemy z oddechem i ogólnie momentami faza była mocna, musiałem 2.5mg relanium żeby się uspokoić także jest ciekawie, bardzo bardzo...

A i ciekawostka czułem identyczny smak/spływ co przy znieczuleniu ogólnym do zabiegu np. czyli pewnie usypiali mnie keta z czymś tam tym "kontrastem" kto przeżył to wie. :)
  • 510 / 112 / 0
Klepie mocno od 75 mg w górę, ale jakoś nie czuję tych antydepresyjnych właściwości.

No ale faza fajna.
  • 938 / 506 / 0
14 października 2024Hash_Oil pisze:
14 października 2024NitroN pisze:
Hej czy ketamina może znaleźć zastosowanie aby ograniczyć chęć dorzutki beta ketonów? Powiedzmy robie sobie kilkugodzinne posiedzenie na beta ketonach i na koniec wale ketamine po to żeby złagodzić zejście po ketonach i już ich nie dorzucać. Dobry pomysł czy z deszczu pod rynnę?
keta to SNDRI. Ketony czteropodstawne (np. 4MMC, 4CMC) wypierdalają mnóstwo serotoniny. Ani w czasie działania ani po zakończeniu działania bk bym nie brał niczego, co ma komponentę SRI.
W przypadku trójpodstawych bk także bym odradzał ketę.
SNRI? Skąd takie wnioski?
Uwaga! Użytkownik tosieniedzieje jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3276 / 933 / 5
15 października 2024Tseno pisze:
ketamina jest niesamowita, miałem z nią do czynienia kilka dni temu dwa razy. Pierwsza dawka ruszająca (uczuleniową pomijam) czyli gdzieś 30mg dobrej Kety ISO S, nagle wchodzi, intensywnie, bez pierdolenia się, zostałem uziemiony na dobre 30 minut przy tym towarzyszyła mi niespotykaną dotąd euforia poznawcza, sprawdzałem nutki których słuchałem przed studniówka np. czyli dobre kilka lat temu, ciekawe dlaczego akurat tam mnie przeniosła, może mam tam jakaś nierozwiązana sprawę z kimś, ciekawe bardzo.
Poszło w nosek i nie była to dziura ale poszedłem po tym spać nawet nie wiem kiedy, wstałem rano i ciachnalem od razu po otworzeniu oczu to co zostało, czyli tez gdzie 20-30mg. Czułem się dziwne, na początek przywitało mnie egodeath, myślałem że już umarłem ale byłem na kecie i kompletnie się nie bałem, zero lęków o nic, w końcu to dysocjant to nawet zrozumiałe, bez przerwy przez cały dzień później zgłębiałem ten wątek i przeczytałem ponad 100 stron w ten dzień, dopalając do tego mj czułem się wyśmienicie, euforia zgniatala, każda piosenka brzmiała doskonale i nawet często zapominałem jaki wykonawca to spiewa, były to rapsy i techno a do K trzeba innej muzy słyszałem żeby było najlepiej. No nie przeżyłem nigdy czegoś takiego, paląc czułem i do tej pory czuje niesamowitą przyjemność gdzie przed zażyciem K, mj było nudne i tylko do spania, leżenia ale o muzyce nie było mowy, wkurwiala mnie a teraz nawet kilka dni po mj smakuje cudownie tj. i muzyka po niej. Depresja i lęki zniknęły, wcześniej leciałem na dużych dawkach benzo, pregi, opiatów i stimow.
Postępowałem tragicznie wydając na to tyle szmalu ale byłem zaślepiony, teraz mam wrażenie jakbym doznał jakiegos resetu, zastanawiam się nad wieloma rzeczami i niedługo ruszę zyciowo do przodu, to naprawdę wspaniałe narzędzie do pracy nad sobą.
Kilka dni po a ja dalej czuje się dobrze, bez przykrego uczucia w klatce piersiowej (poczucie winy, lęk) to odeszło, szumy w uchu czy nerwicowe ruszaniem szczeką też zniknęły, mruganie oczami itp. Jestem póki co zachwycony ketamina, następny trip bedzie intencjonalny mocno, zaglądający z introspekcja w głąb siebie.
Póki co biorę pręgę, raz na kilka dni kodeina na którą tolerancja spadła bo już 400 mg wczoraj spowodowało problemy z oddechem i ogólnie momentami faza była mocna, musiałem 2.5mg relanium żeby się uspokoić także jest ciekawie, bardzo bardzo...

A i ciekawostka czułem identyczny smak/spływ co przy znieczuleniu ogólnym do zabiegu np. czyli pewnie usypiali mnie keta z czymś tam tym "kontrastem" kto przeżył to wie. :)
Polecam kupić prawdziwą ketaminę, bo to co masz nią nie jest. 30mg i trzyma cały dzień?
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
  • 246 / 33 / 0
Nie nie, peak działania to godzina książkowa ale potem jak odpalam mj to jakby trip wraca i naprawdę no długo cały mix trzymał. Bardziej afterglow mnie trzymało już cały dzień właśnie z zielskiem które komponuje się wybornie.
  • 3276 / 933 / 5
Dalej nie ketamina. Czas działania i dawkowanie nie te.
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
  • 938 / 506 / 0
15 października 2024DzoBajden pisze:
15 października 2024Tseno pisze:
ketamina jest niesamowita, miałem z nią do czynienia kilka dni temu dwa razy. Pierwsza dawka ruszająca (uczuleniową pomijam) czyli gdzieś 30mg dobrej Kety ISO S, nagle wchodzi, intensywnie, bez pierdolenia się, zostałem uziemiony na dobre 30 minut przy tym towarzyszyła mi niespotykaną dotąd euforia poznawcza, sprawdzałem nutki których słuchałem przed studniówka np. czyli dobre kilka lat temu, ciekawe dlaczego akurat tam mnie przeniosła, może mam tam jakaś nierozwiązana sprawę z kimś, ciekawe bardzo.
Poszło w nosek i nie była to dziura ale poszedłem po tym spać nawet nie wiem kiedy, wstałem rano i ciachnalem od razu po otworzeniu oczu to co zostało, czyli tez gdzie 20-30mg. Czułem się dziwne, na początek przywitało mnie egodeath, myślałem że już umarłem ale byłem na kecie i kompletnie się nie bałem, zero lęków o nic, w końcu to dysocjant to nawet zrozumiałe, bez przerwy przez cały dzień później zgłębiałem ten wątek i przeczytałem ponad 100 stron w ten dzień, dopalając do tego mj czułem się wyśmienicie, euforia zgniatala, każda piosenka brzmiała doskonale i nawet często zapominałem jaki wykonawca to spiewa, były to rapsy i techno a do K trzeba innej muzy słyszałem żeby było najlepiej. No nie przeżyłem nigdy czegoś takiego, paląc czułem i do tej pory czuje niesamowitą przyjemność gdzie przed zażyciem K, mj było nudne i tylko do spania, leżenia ale o muzyce nie było mowy, wkurwiala mnie a teraz nawet kilka dni po mj smakuje cudownie tj. i muzyka po niej. Depresja i lęki zniknęły, wcześniej leciałem na dużych dawkach benzo, pregi, opiatów i stimow.
Postępowałem tragicznie wydając na to tyle szmalu ale byłem zaślepiony, teraz mam wrażenie jakbym doznał jakiegos resetu, zastanawiam się nad wieloma rzeczami i niedługo ruszę zyciowo do przodu, to naprawdę wspaniałe narzędzie do pracy nad sobą.
Kilka dni po a ja dalej czuje się dobrze, bez przykrego uczucia w klatce piersiowej (poczucie winy, lęk) to odeszło, szumy w uchu czy nerwicowe ruszaniem szczeką też zniknęły, mruganie oczami itp. Jestem póki co zachwycony ketamina, następny trip bedzie intencjonalny mocno, zaglądający z introspekcja w głąb siebie.
Póki co biorę pręgę, raz na kilka dni kodeina na którą tolerancja spadła bo już 400 mg wczoraj spowodowało problemy z oddechem i ogólnie momentami faza była mocna, musiałem 2.5mg relanium żeby się uspokoić także jest ciekawie, bardzo bardzo...

A i ciekawostka czułem identyczny smak/spływ co przy znieczuleniu ogólnym do zabiegu np. czyli pewnie usypiali mnie keta z czymś tam tym "kontrastem" kto przeżył to wie. :)
Polecam kupić prawdziwą ketaminę, bo to co masz nią nie jest. 30mg i trzyma cały dzień?
Tak, tylko ty jesteś godzien i masz jedyny prawdziwą KETAMINE %-D

Jak najbardziej możesz mieć afterglow po zapaleniu THC.
Uwaga! Użytkownik tosieniedzieje jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 246 / 33 / 0
Żebyśmy się zrozumieli nie chciałem się przechwalać czy coś bo nie ma czym xd
Następny trip za jakiś czas dopiero i podejdę do jeszcze mniejszych dawek co jakiś czas i sprawdze czy się zgadzają efekty, dla mnie jak czytałem to podobnie.

Z fartem, palę za was wiaderko na Tramalu, predze, relanium, wiem jestem pojebany. XD
  • 3276 / 933 / 5
@tosieniedzieje
Masz po 30mg kety ego death i fazę cały dzień?
Opis działania nie pokrywa się z faktycznym działaniem.
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
ODPOWIEDZ
Posty: 1906 • Strona 170 z 191
Newsy
[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.

[img]
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski

Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.

[img]
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów

Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.