Widzę, że do Was nie dociera, to że inni bliscy się Wami śmiecie przejmują a wy dalej - po pary razy w szpitalach i dalej kombinują...
Ogarnijcie się popaprańce.
OSTRZEŻENIE SŁOWNE — Wystopuj z inwektywami. Następnym razem warn. Idzie przedstawić swoje stanowisko bez niepotrzebnego obrażania ludzi od śmieci. @Vetulani44
04 września 2024manchester4 pisze: moja kolezanka kiedys sie tak najebala, ze zostawiliśmy ją na klatce, stary ją znalazł i miala potym płukanie żołądka
W takim razie co tu robisz? Chyba że zalogowałeś się na forum DLA ĆPUNÓW żeby ich powyzywać OD ĆPUNÓW xD
To chyba nie zagłębiłeś się dokładnie w to co piszą osoby na tym forum, bo jest tu dużo osób, które z tego wyszły i ogarnęły swoje życie.
Z tego co piszesz wywnioskowałam, że pracujesz w służbie zdrowia lub czymś z tym związanym, skoro "masz lepsze zajęcia niż ratowanie nas" to zmień pracę ;)
03 września 2024Stteetart pisze: @DobryWujas a może to kumulacja wszystkiego co cpales i sobie ekstrahowales przez te lata ?
@ms2028 Proszę bardzo jaki sfrustrowany. Przyznaj się ładnie ile pieniędzy zajebałeś, ilu pijaczkom sam przypierdoliłeś i ile razy sam dopierdalałeś się zamiast udzielić pomocy. Pewnie jesteś po technikum medycznym i 3/4 tego forum ma większą wiedzę medyczną od Ciebie i każdy użytkownik dożylny lepiej potrafi się wkłuć niż Ty. Znam takich pseudoratowników od siedmiu boleści. Masz lepsze rzeczy do roboty? A jakie? Kawa z pielęgniarką jest ważniejsza niż jeżdżenie do chorych? Frustracie jeden. Zapoznaj się z ICD-10 i sprawdź sobie co to i, że narkomania/alkoholizm to choroba. A najlepiej to zmień pracę na taką gdzie za głupie teksty i zachowania po prostu w dziób dostaniesz i tyle. Może jakiś magazyn? Wiesz, szukam dla Ciebie rozwiązań. Męczysz siebie i ludzie się z Tobą męczą.
Forum nie ma misji by oduczać brania narkotyków. Od tego są ośrodki. Misją forum jest HARM REDUCTION .
Niezły frustrat, że aż założył tu konto. Normalnie XD.
Ten dział nie służy do obrzucania się inwektywami. Jeśli chcecie ciągnąć tę dyskusję w podobny sposób, to zapraszam do Tasiemca. Tu kończymy inwektywy. @Vetulani44
04 września 2024nieoszukujsiee pisze:Na moje trochę chujowo zostawić kogoś, kogo nazywa się koleżanką na klatce, bo nie wiadomo co mogłoby się jej stać, ale każdy ma swoją moralność.04 września 2024manchester4 pisze: moja kolezanka kiedys sie tak najebala, ze zostawiliśmy ją na klatce, stary ją znalazł i miala potym płukanie żołądka
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
