Uznajmy, że bycie ćpunem w tym wypadku to zażywanie w celach rekreacyjnych minimum raz w tygodniu — nie kłóćmy się o to proszę, to na potrzeby tematu.
Ja zacznę i od razu grubo: fakt, że gdybym rozjebane na używki pieniądze wydał na poprawę życia, byłoby dziś o wiele lepiej i pewnie bym już nie miał potrzeby ćpać — to mnie lekko irytuje. Za to niemiłosiernie wpienia mnie to, że mam tego świadomość, a nadal zdarza mi się kupić. To jest IMO najgorsze, nie przedawkowania, nie stracony czas i ludzie, nawet nie ten hajs, a ta świadomość. Ale podobno taka świadomość to początek drogi do wolności, a przynajmniej mnie coraz bardziej to brzydzi i cpam kilkanaście razy rzadziej, niż to bylo kiedys.
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Obydwie drogi dadzą Ci w końcu upragniony "adrenaline rush" , jednak to pierwsza nie upaćka Ci żyćka przy okazji Panie Czougisto ;)
I Ty to oczywiście wiesz bo bóg nie poskąpił Ci przebiegłości oraz Inteligencji jak na Twój młody wiek. Pytanie tylko czy coś z tym zrobisz poza uzewnętrzniam swoich złotych myśli na forum xd
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
Mnie wkurwia to że staje się kimś innym jak lecę w ciąg, nie jestem sobą. Gardzę sobą zawsze a i tak do tego wracam. Jak kończę na kilku kreskach czyli lecę jeden dzień no to jest jeszcze spoko, zrobię coś produktywnego czy po prostu zajebany poleżę nie robiąc nic w euforii. Ale jak już leci ciąg to kończy się tak samo...
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
Każdy ma swoja prawdę na ten temat.
Ale ćpun z automatu jest postrzegany jak ten największy zły l
Dlatego staram się eliminować takie sytuacje, nawet kosztem relacji towarzyskich. Chodzi o to, że spożywanie alkoholu, palenie papierosów czy masturbacja, to również formy uzależnienia. Nazwanie alkoholika narkomanem nie wyrządza mu wielkiej krzywdy, ponieważ w istocie robi to samo - ćpa.
Często spotykam się z oburzeniem: "Jak to? Przecież to tylko alkohol, to tylko piwo." Narkoman to przecież ktoś, kto zażywa ciężkie narkotyki, a nie ten, kto pije piwo. Problem polega na tym, że świadomość społeczna w Polsce jest na niskim poziomie. Drażni mnie to, że osoby uzależnione nie potrafią przyznać się do swoich błędów, w tym także ja, kiedy sam zaprzeczałem, że picie alko nie jest ćpaniem.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.

