Na plus na razie: nieznacznie poprawiony odbiór muzyki, od dwóch dni fajne realistyczne sny, jakieśtam uspokojenie i większa pewność siebie. Zobaczymy jak będzie za kilka tygodni na 10-tkach, ale po kilku latach na 100mg sertraliny może będzie trzeba zasugerować przejście na maksymalną dawkę.
Aha, libido w dół 200%, ale że zawsze miałem wysokie, to może teraz dopiero jest normalne. xD
W ogóle jakieś takie straszne ciśnienie na tym jest, żeby cokolwiek do tego dorzucić, bo jest za mało wyczuwalne. 10 lat temu wrzucałem to razem z DXM i było jak w filmie Limitless, ale po ostatnich przejściach z tym dysocjantem po prostu, kurwa, nie mogę. Nie wiem, może na kolejnej wizycie uda się wysępić coś z czym by się fajnie uzupełniało.
Od 10 lat walczę z fobia społeczna, nerwica, mętami, szumami usznymi, powidokami i być może hppd. Wszystko po zapaleniu marihuany.
Dostałem Escitil, Jednak boję się go brać, bo naczytałem się, że może pogorszyć widzenie a i tak mam już problem z metami, powidokami i śniegiem optycznym. Brać? Próbować? Iść do innego lekarza? Czytałem, że znacznie pogarsza się śnieg optyczny po essitilu, a i tak mam już mega mocny. Pozdro dawka 1x10
Szósty dzień na 5mg, bo dopiero po ośmiu mam przejść na 10 i na razie tak sobie. Na minus na pewno pojawiający się czasem tryb autopilota, jakiś rodzaj odrealnienia, jakbym oglądał film ze swoim udziałem, a nie był do końca sobą. Oprócz tego lekkie nudności, ale do opanowania. W ogóle jakby zahamowanie apetytu - jem, bo się przymuszam, a nie dlatego że jestem głodny. Pierwsze trzy dni po kilku godzinach wchodziło takie charakterystyczne rozgrzewanie od środka, jakby wchodziło coś mocnego, ale na tym się kończyło. Generalnie mało fajne przy upałach powyżej 30 stopni. No i miało aktywizować, a na razie tego nie widzę.
Pewnie, że efekty uboczne na początku kuracji nie są tak zryte jak tam, ale, kurczę, oczekiwałem wielkich fajerwerków, a dostałem jakiś niewypał. Poczekam jeszcze i prawdopodobnie zwiększę dawkę albo nawet coś do tego dołączę, bo na razie spełnia moje oczekiwania w góra 15%.
W zasadzie to uważam, że dostałem to trochę z dupy, bo poszedłem z nadzieją na coś aktywizującego, ale zarazem uspokajającego i może do tego coś nasennego, a że lekarka stwierdziła, że zaczniemy od jednego leku, bo jak przepisze miks, to potem nie będzie wiadomo jakie efekty są od czego, to przyznałem jej rację, mając nadzieję, że coś z tego będzie. A że jest jak jest, to jutro na wizycie kontrolnej sobie odpowiednio ponarzekam i może tym razem da się namówić na np. bupropion, bo escitalopram solo w dawce 10mg po trzech tygodniach jest taki, hmm... Matka Tony'ego Soprano robiła taki charakterystyczny gest ręką mówiąc przy tym "meh". No to dokładnie taki na razie jest. Nie wiem, pewnie będę próbował namówić na 20mg i dołączenie czegoś jeszcze, co bardziej działa na dopaminę i noradrenalinę.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.