Tytoń ma osobny dział → >LINK<
Jak dla mnie jest to wrecz boski napokoj. Nic tak nie poprawia mi nastroju jak pyszna poranna kawa, nie stawia na nogi :-)
Mam swoje ulubione i je kupuje - chetnie polece na PV. Choruje na serce, ale dzieki kawie i lekom serce ze slabobijacego robi się rownomierne...
Zresztą wszystko na kofeinie mi służy, a o dziwo leki usypiające nie. Od razu wpadam w nałóg lub UWAGA zapijam kawą, aby lepiej się usnęło...
pozdrawiam :-)
Przez siedem lat piłem średnio jedną filiżankę kawy dziennie, z drobnymi wyjątkami, kiedy to piłem nawet cztery filiżanki na dzień, mimo wszystko nigdy nie czułem się źle po kofeinie.
Natomiast od pół roku czuję że jestem nadrważliwy na kofeinę, po średnio mocnej kawie czuję duże napięcie, oczywiście wzrasta mi puls ale nie wzrasta on do niebezpiecznych wartości, jedynie czuję za dużą stymulacje, nie mogę się uspokoić i funkcjonować bez ruchu, czuję się jakbym był zbyt pobudzony, rozrywa mnie wręcz energia ale najgorsze jest to bardzo nieznośne napięcie.
Bardzo słabe kawy również źle na mnie działają, tak samo jak mocniejsze herbaty, oczywiście nie pije kawy a serce mam zdrowe, robiłem wszelkie badania, skąd ta zmiana w organizmie? Wiem że stałem się hipochondrykiem przez kilka lat ale czy to może mieć wpływ? Dodam również że mam adhd.
Zacząłem czuć w życiu lęk na myśl o nadmiernym pobudzeniu, jakbym walnął kreskę piko to obróciłbym się w jakiś kosmiczny pył
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Albo pijesz mocniejszą kawę/y niż wcześniej, lub po prostu twoja tolerancja spadła na tyle, że byle jaki kubek kawy, po prostu Cię klepie.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Tam jest na tyle duże stężenie, że po jakimś dłuższym czasie kortyzol sięga zenitu i warto go zresetować. Wnet dorzucam często ashwagandę, a ostatnimi czasy, nawet z partnerką działaliśmy z olejkami CBD.
Reasumując, aby odpowiedź była sensowna a wilk syty: hmmm, reset zazwyczaj u mnie wtedy od kofeiny trwa do 2-3 tygodni. Nie pijam żadnych kaw, energy drinków, a raczę się ashwagandą czy olejkami CBD. Widzę ogromny, wręcz zbawienny wpływ. Począwszy od lepszej jakości snu, po koncentracje i spokój ciała (z natury jestem dość nadpobudliwą osobą).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
09 lipca 2024GermanskiOprawca pisze: Hej, czy robicie sobie przerwy od kofeiny?
Takie na zregenerowanie mozdzku?
U mnie też pomysł pojawił się z powodu wymogu takiej przerwy w przypadku modafinilu. A może kofeina to nie ten kaliber i nie trzeba?
Zapraszam do dyskusji.
Z drugiej strony jestem uzależniony - niby mała dawka, ale jakbym odstawił to byłbym warzywem niezdatnym do pracy przez kilka tygodni + migreny.
Dla niektórych to pewnie abstrakcja... A ja po prostu jestem wrażliwy na kofeinę.
Grunt to być zdyscyplinowanym i trzymać się:
1. małej dawki, nie zwiększać "bo może jednak mam ochotę na większy dopalacz dzisiaj"
2. wczesnych godzin aplikacji - 1-2h po przebudzeniu; im pozniej tym bardziej zwiekszamy zaburzenie snu
3. wykorzystywać "kopa" z tyt. kofeiny do regularnego uprawiania sportu - pozytywne sprzężenie zwrotne
Robienie sobie przerw nawet w tak prozaicznie prostej substancji, jaką jest kofeina, jest istnym must have, aby zachować balans i "normalnie funkcjonować".
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Energole to syf. Mój znajomy z pracy mówił, że nabawił się przez nich wrzodów i chyba lekarz mu powiedział, że będzie mieć do końca życia.
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
