Klon nie dziala na mnie zbyt dobrze cos tam czuc, ale bardziej takie uspokjenie i sennosc... no i brak drzenia rak .Pozdrawiam
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Z przymkniętymi oczami błądziła, bełkocząc i odbijając się od ściany do ściany.
"Coooo mi daaałeś". Sama chciała na zwałę po 3cmc.
Nigdy nie widziałem tak zblazowanej osoby po bdz.
Ale ma fajnie, pomyślałem.
A to "tylko" jedna tabletka.
08 czerwca 2024pomasujplecki pisze: 1 tab klonazepamu wycisza mnie od środka bardziej niż paczka bromazepamu. Strach się w to wjebac
Po prostu trafiłeś na najbardziej odpowiednie dla siebie.
To dlatego. Tak jak ja nie lubię alpry, a inne jak najbardziej.
I dawka nie ma tutaj znaczenia.
Co do teorii spadku tolerancji po latach, myślę że coś w tym jest.
Przerwa robi swoje.
Jesli chodzi o tolerancje to nie jestem pewna jaką mam
Jestem ciekawa efektów dawki rekreacyjnej
A co do tego wyzej to tez tak mam, alw akurat bromazepam i klonazepam to dla mnie jak cud z nieba jak lapia mnie leki, szkoda tylko ze jestem w to wjebany i nie zawsze uzywam tabletek z zaleceniami lekarza
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
