Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
Przez te 7 lat pozytywnych doswiadczen bylo o wiele wiecej i duzo z tej substancji wynioslem natomiast ostatnio nie sluzy mi najlepiej czego kulminacja byl powyzszy trip . Mysle ze czynnikiem moze byc tez tzw. "zmeczenie materialu" bo juz wszystko co mialem przemyslec i przemielic na kwasie chyba przerobilem w najrozniejszych dawkach i okolicznosciach . Traktuje to jako znak ze nalezy poprzestac , gdzies tam czai sie widmo schizofrenii paranoidalnej ktora podejrzewam ma moja matka , czego nie chcialbym sobie "odblokowac" na codzien .
Pozostaje przy
Trzymajcie sie tam psychonauci i uwazajcie na siebie
jeśli LSD Cię tak zgniotło na trasie to i grzyby mogą bardziej :) jak to ludzie mawiają - są bardziej mroczne, choć ja akurat nic w tym temacie nie wiem bo nawet po 200 łysiczkach płakałem ze śmiechu
plus taki że trwanie grzybów do LSD to niebo a ziemia i choć grzybowy trip może się dłużyć to jednak wcześniej skończy się bardziej naturalnym wylądowaniem na ziemii
Ja akurat od siebie dodam że moje ulubione S&S to miejsce pełne obcych ludzi którzy nie wiedzą o mnie nic i chuj im ja do tego - best of the best, a najlepsze są w ogóle duże turystyczne miejsca ja Zakopane czy Barcelona, wtedy plaster na dziąsło z rana, dobry towarzysz i gdzie los poniesie :)
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
14 maja 2024jsc pisze: @CieplaPoduszka
plus taki że trwanie grzybów do LSD to niebo a ziemia i choć grzybowy trip może się dłużyć to jednak wcześniej skończy się bardziej naturalnym wylądowaniem na ziemii
14 maja 2024CieplaPoduszka pisze: Niestety musze zrezygnowac zodpierdala mi za bardzo . Ostatnio poszedlem w gory na poczatku spoko potem odkleilo mnie juz totalnie paranoja , misja mesjanska , derealizacja , dejavu , petla czasowa etc. Ocknalem sie po peaku , na hehe szczycie , zrobiwszy jakies widowisko . Ogolnie nie wiedzialem kim i gdzie jestem wszyscy wydawali sie wrodzy a bylem uzbrojony ukrycie ... Innymi slowy niebezpieczny dla siebie i otoczenia
Przez te 7 lat pozytywnych doswiadczen bylo o wiele wiecej i duzo z tej substancji wynioslem natomiast ostatnio nie sluzy mi najlepiej czego kulminacja byl powyzszy trip . Mysle ze czynnikiem moze byc tez tzw. "zmeczenie materialu" bo juz wszystko co mialem przemyslec i przemielic na kwasie chyba przerobilem w najrozniejszych dawkach i okolicznosciach . Traktuje to jako znak ze nalezy poprzestac , gdzies tam czai sie widmo schizofrenii paranoidalnej ktora podejrzewam ma moja matka , czego nie chcialbym sobie "odblokowac" na codzien .
Pozostaje przyktora jest dla mnie bezpieczna , okazjonalnie
. Kwestia
pozostaje nierozstrzygnieta - zobacze chociaz wiem z psychodelikami musze byc ostrozny jesli juz to w malej dawce .
Trzymajcie sie tam psychonauci i uwazajcie na siebie![]()
Mogę np. Po tygodniu i efekty będą takie jak tydzień wcześniej ?
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty
>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.

