Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
ale ogólnie spoko, dałem suba
Dzięki:D na razie nie planowałem ale jak będzie duże zainteresowanie podcastami to pomyślę też o Spotify
LSD found and called me.”
.-=
Planowane na całodzienny plener, styknie cały po kilku latach bez lizerów/psylo itp?
Niestety mam braki w serotoninie.. Odczekać? pozdrawiam serdecznie koledzy po fachu!!
Teraz wychowują się przy Panu Deksie
Mam dwa eventy i chętnie bym na obu potripowal
jak się ruchac to bez gaci i od razu głeboki skok
zwłaszcza kwas, który jest powolnie rozkręcającym długo działającym sajko będzie miał prawie zerową odpowiedź na redose
DMT czy 5-meo co innego, jak masz dostęp to mozesz spróbować
06 maja 2024TenTyp pisze: Taktyczne pytanie. Jak to wygląda z dorzucaniem papierów? W sensie jak wjedzie 200ug o 14 to jak o 18 dorzucę 200-400ug to przedłuży trip, czy tak jak dzień po dniu, szkoda papieru?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
