Nie ma.
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
Ogólnie od początku jest tak że jego działanie powoduje wyraźne efekty pozytywne i trochę negatywnych, ale te pozytywne przeważały i myślałem że tak już zostanie. Jednak wczoraj od rana napięcie rozwalało mnie od środka, czułem silne odrealnienie, wzrok zaburzony. W ogóle wpływ moklobemidu jest trudny do opisania, nigdy nie czułem się tak na żadnym innym leku, głównie chodzi tu o odczucia fizyczne. Nastrój też jest dość dziwny, ani dobry ani zły, nijaki.
Ale nie zapominam że biorę też inne leki które na pewno mają wpływ na jego działanie, dlatego zacząłem zmniejszać dawki a jeden odstawiłem, może to coś polepszy.
No i staram się pamiętać że biorę go jeszcze bardzo krótko i doceniać te zmiany na lepsze, głównie to że lepiej mi się pracuje, mniej się męczę, przeszedł mi ból mięśni, robię szybciej i trochę bardziej się przykładam. Z kolei ten płaski nastrój też ma swoje plusy bo jestem trochę znieczulony na te przykre czy negatywne aspekty mojego życia. Ale nie powiem, liczyłem jednak na dużą poprawę nastroju, że znów będę się śmiał i więcej będzie cieszyć, będę rozmowny itd, coś jak to miało miejsce kiedy brałem fluwoksaminę albo duloksetynę.
Czyli jest szansa że nawet w max dawce (600 mg) nie spłyca emocji tak jak SSRI/SNRI?? Da się na tym myśleć w miarę spontanicznie i być na luzie bo na SSRI /SNRI to lipa??
Z libido też jest wszystko w porządku i sprzęt działa, niekiedy nawet moklobemid wpływa na to pozytywnie. SSRI to dla mnie subiektywnie okropieństwo (a neuroleptyki - wynalazek samego Belzebuba), natomiast na moklobemidzie leciałem łącznie kilka lat i chwalę sobie. Całkiem możliwe, że do niego jeszcze wrócę.
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
Jaka brałeś dawkę, pewnie 600 mg??
Ja brałem 300 mg wenlaflaksyny kiedyś to byłem spięty i zamulony bardzo.. o sertraline już nie wspomnę bo to dopiero była masakra...
Widocznie muszę wypróbować i się przekonaj jaka dawka moklo dla mnie najlepsza.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Magiczne grzyby w walce z uzależnieniem od nikotyny - przełom czy obiecujący eksperyment?
Nowe badania sugerują, że psylocybina - substancja psychoaktywna zawarta w tzw. "magicznych grzybach" - w połączeniu z psychoterapią może znacząco zwiększyć skuteczność rzucania palenia. Choć wyniki są obiecujące, naukowcy podkreślają potrzebę dalszych badań.
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami
22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
