Mr.LaTacha pisze: a też tak macie, że wracacie z baletu idziecie spać, obudzicie się źrenice są wtedy mniejsze niż normalnie.
Idziecie pod gorący prysznic i pod prysznicem <łut> kurwa znowu ciarki na głowie i źrenice spowrotem wielkie w chuj jak na locie i w sumie jest taki "delikatny" locik przez chwile.
?
af pisze: mdma nie trzyma 12h źrenic ;p
nie jeść ich w cale :D
Mianowicie należy kupić se soczewki 0 zmieniające np kolor oczu itp :)
pilleater pisze: Po ciepłym prysznicu mam lekki nawrót fazy, ciarki, dreszcze. Czerwony się robię i źrenice się rozszerzają. Dlatego prysznic staram się brać w możliwie chłodnej wodzie, oczywiście nie za zimnej. Musi być szybki i konkretny.
Sprawdzonego sposobu jakiegoś wielkiego nie mam aby się zmniejszyły. Podobnie jak gynoid, po zejściu najważniejszej części fazy, źrenice w świetle są normalne, a przy nieco ciemniejszym oświetleniu rozszerzają się trochę pałę przeginawszy... Z tego co opowiadał mi pewien narkus, najlepiej na zejściu dropsowym zapodać benzo w nie za dużej dawce i się kimnąć. Po kimie oczy w (zależności od organizmu) szybciej powiny wrócić do normy. Mnie po dobrych kołach potrafiły gałki być nieposłuszne nawet do 15 godzin, zresztą nie liczyłem czasu z lusterkiem w rękach ;)
A ostatnio wzięłam dropsa, niby dość mocnego, i podobno źrenice miałam normalne, a sam drops lekko mnie połechtał. Leciutko, prawie niewyczuwalnie.
Sama nie wiem co wpływa na zmniejszenie się źrenic. Przyzwyczajenie, sen, wrażliwość organizmu, alkohol, benzo?
Po ciepłym prysznicu mam lekki nawrót fazy, ciarki, dreszcze. Czerwony się robię i źrenice się rozszerzają. Dlatego prysznic staram się brać w możliwie chłodnej wodzie, oczywiście nie za zimnej. Musi być szybki i konkretny. Sprawdzonego sposobu jakiegoś wielkiego nie mam aby się zmniejszyły. Podobnie jak gynoid, po zejściu najważniejszej części fazy, źrenice w świetle są normalne, a przy nieco ciemniejszym oświetleniu rozszerzają się trochę pałę przeginawszy... Z tego co opowiadał mi pewien narkus, najlepiej na zejściu dropsowym zapodać benzo w nie za dużej dawce i się kimnąć. Po kimie oczy w (zależności od organizmu) szybciej powiny wrócić do normy.
Ja podobnie jak gynoid uwielbiam to xD
Po prostu się pytałem żeby się dowiedzieć czy wszyscy tak macie czy jestem jakiś wyjątkowy.
No i liczyłem, że jakiś nadzwyczajny naukowiec mi napisze dlaczego tak sie dzieje.
ja niestety tego nie lubię...w stanie trzeźwości JUŻ mam duże oczy,a co dopiero po ''czymś''...
dlatego albo okulary :p (póki słońce xD),albo nie wracam do domu...
przypał za przypałem goni przypał ;)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
Kawa - budzi i wydłuża życie
Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
