Po wielu latach mineły mi psychozy, i na sen stosowałbym coś innego niż neuroleptyki co ma mniej skutków ubocznych.
Tylko apteka na recepte. Żadne CBD itd. Bo te ziólka uja działają na sen, chyba ze ktos ma lekkie problemy na sen. A w rzecyz poza apteki nie bede sie bawił. I do stałego zastosowania co najważnijsze
Najczęściej przy długoterminowej bezsenności słyszałem właśnie o kwetiapinie, kilkoro moich znajomych to bierze na sen już przez długi długi czas.
więc długotrwale to najlepsza jest higiena snu, melatonina i melisa.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Może właśnie CBD...?
"Rutyna to rzecz zgubna "
20 marca 2022Nanananax pisze: Mi trazodon się świetnie spisuje, 50-75mg łykam
pozdrawiam :-)
Lepiej mieć coś doraźnie i próbować pracować w między czasie nad przyczyna.
Chyba że patologia leży po stronie dla przykładu nerwowego albo nowotworu więc geneza będzie trochę inna.
Po pierwsze: uprawiaj więcej seksu przed snem
Po drugie: na dwie godziny przed udaniem się na spoczynek wyeliminuj źródła sztucznego, zimnego światła to jest wyświetlacze telefonu, monitory komputerowe, telewizor
Po trzecie: kolacja lekkostrawna plus herbata, napar ziołowy – na mnie dobrze działa połączenie rumianku i melisy (mimo że wszyscy wymienią właśnie melisę w pierwszej kolejności jako ziółko nasenne dostępne bez problemu, to jednak dopiero połączenie melisy i rumianku działa na mnie dwa kroć mocniej niż sama melisa)
- wietrzenie sypialni + ruch – na przykład 20 minut spaceru czy innego ruchu na świeżym powietrzu.
Opcjonalnie: ćwiczenia fizyczne na przykład seria pompek przysiadów brzuszków itp.
Dodatkowo: prysznic (Ja lubię ciepły bo rozluźnia mięśnie i redukuje napięcie)
Obowiązkowo: wykluczenie stresu i problemów, W miarę możliwości. Stres jest najbardziej pospolitą przyczyną bezsenności albo niewysypania. Każdy ma jakieś zmartwienia ale jeżeli nie możesz ich wykluczyć to spróbuj chociaż nimi pokierować albo "uczciwie oszukać" swój mózg tak pozwalać sobie wyłączyć te zmartwienia na 8 godzin w nocy.
W końcu: medytacja, muzyka relaksacyjna, kontemplacja, modlitwa.
Dopiero teraz można rozważyć farmakoterapię bez recepty, później konsultacja z lekarzem POZ, dwie – trzy szanse na strzał w leki z przepisu lekarza, na receptę.
Dalej – Jeśli powyższe zawiedzie, zapisz się do psychiatry i do psychologa na drobiazgową analizę swojej sytuacji.
***
Kwetiapina (ketrel) jest niezłym lekiem, bezpiecznym i o minimalnej ilości objawów ubocznych. Ketrel to neuroleptyk jednak jeżeli zatrzymałaś się na olzapinie i haloperidolu myśląc o neuroleptykach, to znaczy, że jesteś daleko w tyle bo ketrel ma z neuroleptykiem to ma tylko te klasyfikacje z cech wspólnych...
Ponadto mogę polecić mianserynę (z minusów: gastro i możliwość przybrania na wadze. U mnie jednak daleko do takiego rozdania. Jeśli nie wpierdalasz paszy i zdarza ci się chodzić pieszo zamiast wozić dupę, Nie musisz się martwić)
Dużo ludzi zażywa trittico (trazodon) który cieszy się opinią bezpiecznego leku pierwszego rzutu z minimalną ilością objawów ubocznych. Na forum jednak spotykam się z dosyć dużą liczbą doniesień o spadku skuteczności terapeutycznej w miarę używania
"Rutyna to rzecz zgubna "
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
