Ale z narkomani mentalnie nie.
Jednorazowo na szczęście nie wraca skret ale jednak nie da się używać tego jak dawniej. Niestety. Chyba że tolerancja spadnie za parę lat.
Co do gówna bez leków tak CI się wydaje bo jesteś uzależniony.
Ja się czuję jak oswiecony po odstawieniu. Ale ja brałem tylko 4 lata morda. Do tego nie którzy muszą brać leki po prostu jednak jeśli jest to benzo zastanowiłbym się czy może jednak warto z tego wyjść
Nawet emerytom się udaje
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
05 marca 2024pomasujplecki pisze:Źle mnie zrozumiałeś mordko.02 marca 2024Leilani87 pisze: Ale co ma praca z tym wspolnego? Ja np. mam zasade, ze biore tylko z apteki to co mam na legalu I nie bede placic za benzo na lewo. Prawie co tydzien wydaje 250zeta na psychiatre, wiec pracowac musze, a tez mam rodzine na utrzymaniu.
Chodzi o to żeby nie płakać o tanie dojścia do benzo i iść do prywaciarza i kupić stack na okres zażywania.
Uzaleznienie to jest lipna rzecz do tego rodzina.
W podziemu oczywiście jest cenowo w miarę dla zarabiających i wszystko przez internet ale nie o to mi chodziło w tym poście.
Z racji że masz rodzinę może jakiś odwyk byłby możliwy? Wiesz że to dziadostwo przejdzie na dzieci. Ja się zajebiscie szybko nauczyłem schematów ojca pijaka.
Kiedyś też cpunow się strasznie balem ale teraz już wiem że nie ma czego się nas bać.
Szczegóły rzecz jasna zostawmy tam gdzie być powinny - na pewno nie jest to publik...
Z tego co słyszałem, system nie weźmie jeńców i naprawdę ciężko przewidzieć, jak będziemy za miesiąc żyli.
Wiedząc - i widząc co się dzieje, również jestem za tym, by nie przepisywano pochopnie tego typu środków nowym pacjentom, prócz sytuacji szczególnych. Konsekwencje są gorsze, niż przeczekać niejedną burzę bez tego typu wspomagaczy, natomiast odcinać od leków tych, których organizm jest przyzwyczajony do takich, a nie innych schematów, w konkretnych godzinach i danych zwyczajach - jest to co najmniej zagrożenie derealizacją, padaczką, "chodzeniem po ścianach" a w skrajnych przypadkach to wiadomo, że jeszcze ciężej.
Powiedzmy, że podzwoniłem, pogadałem i popytałem tam gdzie nigdy nie było złej woli ze strony placówek i do rozważenia, czy wystawić reckę na lek typu: zetki i benzo, wymagają jednocześnie:
- dostępu do IKP z pełnym zakresem dat i zdarzeń
- ważnego zaświadczenia od medyka prowadzącego - zwykle psychiatra i to w ścisłym, weryfikowanym okresie czasowym
- wszystkich skanów dokumentacji medycznej i pełnej historii choroby, wszelkich wizyt i hospitalizacji + wypisów
- dłuższego wywiadu medycznego, a wkrótce możliwe, że obowiązkowej wizyty osobistej, bo państwo odgórnie chce ubić wystawianie takich medykamentów na odległość, źródło nie wiedziało czy są dograne szczegóły, jak i cała procedura
Gdyby ktoś przedarł się przez całą biurokrację, to od kwietnia system i tak ma wykrywać, oraz blokować co tam się "na górze" i przy próbie wystawienia recepty nie spodoba. Mało tego, jeśli lekarz podwyższy dawkowanie, to może się tłumaczyć dlaczego nie jest wpisane tylko standardowe i na ten doraźny okres. Apteki też mają wychwytywać i uprzejmie donosić na podobne zachowania.
Była teoria, zaczyna się praktyka.
Trzymajcie się, Drodzy...
Niebawem trzeba będzie się pakować w podziemie. Dojścia sa ale ceny dla nałogowca którego benzodiazepiny jedynie leczą (w rzeczy samej wszystko leczy się objawowo chyba że ktoś ma depresję jesienna) no nie wyobrażam sobie płacić 200zl za opakowanie i to przy dobrych lotach.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
https://www.youtube.com/watch?v=jl9_mWvCmi
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
