Nie wpadłam wtedy, wpadłam rok później. Ona z uzależnienia wyszła, ja postanowiłam się w nim zatopić.
Miałem 17 lat - rodzice tym razem w domu, przyszło dwóch kumpli ze szkoły, kolega mi kazał zamknąć pokój i wyjął banknot 100 zł oraz powiedział że ma coś wspaniałego od starszego brata dostał.. rozsypał amfe na moim biurku.. było nas trzech.. 3 kreseczki po max 50 mg.. (nie 0,5 grama), dla każdego z nas było to coś nowego i ta ciekawość i strach pamiętam jaki towarzyszył przed wzięciem. Potem poczuliśmy się zajebiście, gadałem jak najęty, moc była z nami przepotężna, jeden kolega otworzył drzwi i zaczął ćwiczyć na drążku, drugi zaczął robić pompki a mnie tak poczesało że włączyłem muzykę bardzo głośno i poszedłem pogadać z rodzicami.. gęba mi się nie zamykała. Obiecaliśmy sobie że to będzie nasz pierwszy i ostatni raz.. Kilka lat przerwy mieliśmy od tego ścierwa. Potem raz, dwa razy w roku.
Miałem 35 lat - po operacji poznałem Tramal.. miłość od 1 wzięcia.. 2 miesiące ciągu, czułem że jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, kochałem wszystkich i wszystko co mnie otacza. Zero problemów. Potem był Thiocodin, też było pięknie lecz za krótko działał. Na szczęście zszedłem na ziemie i odstawiłem opio choć bardzo bolało.
Miałem 37 lat - pierwszy raz z mefą.. w klubie, był wystrzał ogromny, euforia na maksa, to było kilka miesięcy temu więcej nie wziąłem i nie zamierzam bo widzę co to zrobiło z mojego kolegi który zażywa codziennie od ponad roku.
Ale próbowałem wytrwale :D za którymś razem ziomek co to ogarniał powiedział, że nie ma zielonego ale ma coś lepszego. I tak wjebałem się we władka. Pomimo młodego wieku leciałem dużo i ten moment upatrywałbym jako swój początek, nie licząc tych kilku prób z jaraniem.
Później poszło, chęci eksperymentowania :D bieluń, cipacz (nigdy więcej), benzo, opio, alko.
10lat ponad przerwy miałem w tym sporcie, i jak bumerang wróciło do mnie opio, znienacka!
ale teraz sobie lece na kratomie i poszukuje w nim tych wszystkich odczuć opisanych na forum :) Albo nie działą, albo mam lipe vendora, albo ja jeestem jakiś zjebany xD albo tolerka, jeszcze rok temu wjeżdżało 2,5g tramadolu na dobe..
Potem juz standardowo, ogromna euforia, szybkie, eleganckie ruchy, moc itd. (aczkolwiek wtedy ciezko bylo ujarzmic ta moc) troche rozmazanie ekranu (przez zbyt duza dawke). Muza byla wtedy super, super sie dansowalo, cudny dzien
Po MDMA tez w klubie (bo w innych miejsach nawet nie uzywam i nie widze sensu), jeszcze wieksza euforia (jak dla mnie zbyt duza i zbyt sztuczna az) ale mniejsza moc itd.
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
